NFL 2016: Zapowiedź 6. kolejki

nfl-logo

Przed nami szósta niedziela z futbolem w sezonie 2016! Kalendarz na dzisiaj jest na prawdę imponujący. New England Patriots zmierzą się z Cincinnatti Bengals, Ravens podejmą Giants a Oakland Raiders powalczą z KC Chiefs. Zwieńczeniem będą spotkania Falcons – Seahawks, oraz GBP – Cowboys. Popcorn? 

Niedziela, godzina 19:00

New England Patriots (4-1) – Cincinnatti Bengals (2-3)

Cała Nowa Anglia jest w ekstazie spowodowanej oczywiście powrotem Toma Brady’ego. TB12 w swoim pierwszym spotkaniu rzucił 406 jardów, 28/40, co przełożyło się na trzy przyłożenia. QBR? 127,7 – ta więc, ekstaza ma swoje powody, pomimo, że było to spotkanie przeciwko Cleveland Browns.

Cincinnatti Bengals w tamtym tygodniu przegrali spotkanie z Dakiem Prescottem i jego Dallas Cowboys wynikiem 28-14, co spowodowało, że drużyna ma ujemny bilans. Rewelacją ostatniego spotkania był Brandon LaFell, który był najlepszym skrzydłowym Bengals w spotkaniu z Cowboys.

Wszystko wskazuje na to, że Bengals nie znajdą odpowiedzi na armaty ofensywne Patriots, jednak Andy Dalton i AJ Green to bardzo nieprzewidywalny duet. Ostatnie spotkania pomiędzy tymi drużynami to 4-1 dla drużyny z Nowej Anglii. Patrząc na to, że TB jest bardzo głodny gry, tak jak większość komentatorów NFL przewiduję zwycięstwo Patriots.

New York Giants (2-3) – Baltimore Ravens (3-2)

Giants w ostatnim spotkaniu podejmowali Green Bay Packers, kiedy to przegrali 23-16. Eli Manning i jego Giants w ostatnich czasach nie są taką drużyną, na jaką liczyliśmy po przedsezonowych ruchach, jednak trzeba przyznać, że ich ofensywa w każdym momencie może odpalić. OBJ dobiera sobie coraz więcej nikomu nie znanych zawodników, którzy stają się znaczący dla drużyny. Problem drużyny Giants leży po stronie defensywy, która ostatnio pikuje w dół.

Baltimore Ravens, podobnie do swoich dzisiejszych przeciwników, również przegrali ostatnie spotkanie – tym razem z Washington Redskins, którzy w swoim dorobku mają zwycięstwo z Giants. Joe Flacco w tym spotkaniu zanotował QBR na poziomie 82,7, zdobył jedno przyłożenie.

Spotkanie pomiędzy tymi drużynami będzie spotkaniem „gorszej defensywy”. Drużyna, która dłużej utrzyma się przy piłce prowadząc drive ofensywny prawdopodobnie wygra to spotkanie. Portale statystyczne pokazują jasno. Giants mają lepiej rozwiniętą ofensywę, przeważając w większej ilości kategorii, natomiast Ravens, zdecydowanie górują nad Giants pod względem defensywy. Może być ciekawie.

New Orleans Saints (1-3) – Caroline Panthers (1-4)

Jeszcze sezon, dwa sezony temu uznalibyśmy ten mecz za absolutny hit kolejki, ale dzisiaj… Nieprawdopodobne jest to, jak szybko zmienia się układ ligi NFL. Caroline Panthers w poniedziałek podejmowali Tampa Bay Buccaneers, gdzie polegli różnicą trzech punktów. Spotkanie rozgrywali bez swojego kapitana, Cama Newtona, którego status na dzisiejszy wieczór jest jeszcze nieznany. Wszyscy pamiętamy genialny występ Grega Olsena (career high w jardach), co dodatkowo zaostrza apetyt, na ewentualny powrót Bam Bam Cama.

Saintsi odpoczęli i pomimo wszystko, kalendarz się do nich uśmiechnął. Po ogłoszeniu terminarza włodarze Saints pomyśleli, że dostaną bęcki od Panthers, ale teraz spotkanie jest otwarte. Obie drużyny zawodzą, grają kompletnie inny futbol, niż ten, który cieszył oczy kibiców kilka sezonów temu. Ich ostatnie spotkanie, z czwartego tygodnia to istna strzelanina na dzikim zachodzie. W spotkaniu przeciwko SD Chargers, Saints zdobyli 35 punktów, przy 34 punktach „The Bolts”. Jeżeli Drew Brees utrzyma ten rozpęd, a może nawet rozpędził się jeszcze bardziej podczas bye-week, jest szansa, że coś z tego będzie.

Nastrój Breesa może zepsuć korpus LB Panthers, Luke Kuechly oraz Thomas Davis, który, przez DC Saints został nazwany jednym z najlepszych duetów LB w historii. Portale statystyczne podają, że będzie to bardzo wyrównany mecz i ja się z tym zgadzam. Będzie to mecz pełen chaosu i niewykorzystanych okazji. Jeżeli Cam Newton zagra i w końcu się przebudzi – Saints mogą zacząć kopać piłkę do własnej bramki.

Miami Dolphins (1-4) – Pittsburgh Steelers (4-1)

Miami Dolphins zadają tylko jedno pytanie: Czy leci z nami pilot? Otóż wydaje się, że nie. Jedyną drużyną, którą udało się im pokonać to oczywiście Cleveland Browns. Ostatnie spotkanie to przegrana z Tennessee Titans 17-30. Dolphins niestety są jedną z gorszych drużyn i całkiem dobrym wyjściem jest start gry na wysoki pick.

Pittsburgh Steelers są natomiast kompletnym przeciwieństwem. Lider konferencji AFC, jedna z najlepszych drużyn NFL zaliczyła tylko jedną wtopę. Ostatnio przejechali się po NY Jets 31-13, którzy są dużo lepszą drużyną niż Dolphins. Big Ben, albo jak kto woli Ben Roethlisberger ciągle wymieniany jest jako TOP 5 QB w lidze, Antonio Brown miewa okresy szarości, ale z reguły śmiga w swojej Pszczółkowej Zbroi jak Gucio za Mają. Le’Veon Bell również będzie częstym gościem w end-zone Dolphins.

Nie chcę być niemiły dla fanów Dolphins ale nie widzę tutaj innego wyniku niż jeden z większych blow-outów. Nie zdziwię się, jeżeli spotkanie zakończy się różnicą 45-50 punktów oczywiście na korzyść Steelers. To będzie świetne spotkanie dla ludzi lubiących dominującą ofensywę nad bezradnością drużyny przeciwnej.

Washington Redskins (3-2) – Philadelphia Eagles (3-1)

W Waszyngtonie zapowiada się dobre spotkanie. Stołeczni mają za sobą trzy zwycięstwa z rzędu, co mocno cieszy ich fanów, gdyż sezon rozpoczęli od dwóch porażek. Natomiast w Filadelfii żyją w nadziei, iż zeszłotygodniowa przegrana jest jedynie pojedynczym wybrykiem, do tej pory Eagles prezentowali się naprawdę dobrze.

Lane Johnson został zawieszony na dziesięć tygodni, co mogą odczuć kibice przyjezdnych. Dla gospodarzy nie zagra Josh Doctson, młody skrzydłowy nabawił się kontuzji, która go wykluczyła z gry na jakiś czas. Ofensywnie drużyny prezentują się prawie na tym samym poziomie, bo zdobyły po 150 punktów, jednak defensywa Orłów wypada znacznie lepiej od swoich przeciwników, co z pewnością będzie kluczowym punktem podopiecznych Douga Pedersona.

Tennessee Titans (2-3) – Cleveland Browns (0-5)

Na Nissan Stadium Tytani zmierzą się z Browns. Przyjezdni z pewnością są pogrążeni w złych nastrojach. Ich drużyna spisuje się fatalnie, a nawiedziła ją jeszcze plaga kontuzji, z problemami zdrowotnymi boryka się aż ośmiu graczy. Gospodarze prezentują się lepiej na tle ekipy z Cleveland, ale wydaje się to być niewystarczające, bilans 2-3 prognozuje sporą niewiadomą w nadchodzącym meczu.

Klub z Nashville musi wykorzystać przewagę własnego stadionu, aby w końcu przerwać kratkowaną formę. Ofensywy wyglądają podobnie – nie porywają swoją grą, natomiast defensywy dzieli duża różnica, którą postarają się wykorzystać zawodnicy z Tennessee.

 

Chicago Bears (1-4) – Jacksonville Jaguars (1-3)

Wypoczęte Jaguary udadzą się do Chicago, aby zmierzyć się tam z miejscową drużyną. Mecz zapowiada się na wyrównany, gdyż drużyny prezentują bardzo zbliżony poziom. Zaważyć mogą problemy kadrowe Niedźwiedzi, wśród których występ szesnastu zawodników stoi pod ogromnym znakiem zapytania ze względu na wszelkie urazy i kontuzje.

Obie marki mają za sobą również wspólnego rywala, przed tygodniowym odpoczynkiem JAX pokonali Colts w stolicy Wielkiej Brytanii, a w minionej kolejce Bears ulegli właśnie graczom z Indianapolis. Gdyby ufać bukmacherom to spotkanie powinni wygrać zawodnicy z Soldier Field, ale to mocno wątpliwe.

Niedziela, godzina 22:05/25

Oakland Raiders (4-1) – Kansas City Chiefs (2-2)

Kolejne spotkanie wewnątrz dywizji AFC West i zapewne kolejne tysiące zgłoszeń w związku z kolejnymi zawałami serc kibiców drużyny ze znakiem Tarczy. Oakland Raiders ostatnio pokonali San Diego Chargers wynikiem 34-31, za sprawą genialnego Dereka Carra oraz rosnącej w siłę secondary Raiders.

KC Chiefs wracają po bye-week i spotkanie z Raiders nie jest dla nim czymś łatwym. Ostatnie spotkanie to ogromna porażka ze Steelers, 43-14. Boli od samego słuchania tego wyniku. Chiefs jednak nie mówią ostatniego słowa, pomimo tego, że w całym sezonie sklasyfikowani są jako 29 ofensywa ligi. Osiem przyłożeń przez cztery tygodnie, w tym jedno po pick six nie stawia ich w roli faworyta tego spotkania.

Więcej o spotkaniu Oakland Raiders – KC Chiefs przeczytać możecie na zaprzyjaźnionej stronie fanowskiej Raider Nation Polska pod tym linkiem -> Zapowiedź spotkania Raiders – Chiefs.

Seattle Seahawks (3-1) – Atlanta Falcons (4-1)

To może być high-score game. To będzie taki właśnie mecz. Spotkanie drużyn, które grają na bardzo podobnym poziomie i przekładają wszystko ponad idealny balans między formacjami. Seattle Seahawks wracają po bye-week i staje przed nimi bardzo ciężkie zadanie, których pokonanie nie jest niemożliwe. Seahakws ostatnio mecz grali 2.10 z NY Jets, których pokonali 27-17. Russell Wilson rzucił genialne 309 jardów i utrzymał QBR na poziomie 133,5(!!!) – taki rozgrywający to test dla defensywy Falcons.

Drużyna z Atlanty ostatnie spotkanie rozegrali z Denver Broncos, których pokonali wynikiem 23-16, co stawia ich w roli minimalnego faworyta tego spotkania. Gwiazdą spotkania nie był Matt Ryan czy Julio Jones, ale Tevin Coleman. Ten runningback zdobył 132 jardy górą (4/6), oraz 31 jardów dołem w 6 próbach. Świetne spotkanie rozegrał również drugi inny RB, Devonte’a Freeman. Dodając do tego Ryana i J-Jonesa oraz bardzo dobrą defensywę, będzie to piękne widowisko.

Dla mnie najlepsze spotkanie w tym tygodniu, wynik będzie nieprzewidywalny jednak w moim odczuciu, minimalnym faworytem są Falcons. Nie chcę bagatelizować drużyny z Seattle, nie jestem samobójcą, jednak po bye-week dobrze jest zacząć od drużyny pokroju Browns, a nie od Falcons, którzy pokonali Broncos tydzień temu.

Green Bay Packers (3-1) – Dallas Cowboys (4-1)

Green Bay Packers zmierzą się z Dallas Cowboys. Obie drużyny prezentują się na naprawdę dobrym poziomie, co może dać pasjonatom footballu wiele pozytywnych wrażeń. Spora część sezonu zasadniczego za nami, co ponownie niesie za sobą kontuzje czy urazy. Teksańska ekipa jest kolejną, którą nawiedziła „egipska plaga”, co spowodowało, że może nie zagrać aż ośmiu graczy, w tym jeden z kluczowych – Dez Bryant.

Mimo to ofensywa Kowbojów powinna zostać pędzącą lokomotywą, która będzie rozbijać kolejne defensywy, choć na Lambeau Field może przystopować, Packersi od zawsze czują moc swojej publiczności, zapewne przysłowiowe „krew, pot i łzy” pojawią się w tym starciu.

Noc z niedzieli na poniedziałek, godzina 2:30

Houston Texans (3-2) – Indianapolis Colts (2-3)

Texans są drużyną, która już zaczyna żałować kosmicznego kontraktu Brocka Osweilera, co było kwestią czasu. W tym tygodniu może on jednak zaskoczyć, ponieważ występuje przeciwko dość słabej defensywie Indianapolis Colts, która potrafi wpuścić średnio 301.80 jardów górą na mecz. Ostatnie spotkanie Texans to porażka z Minnesotą Vikings 31-13, ale porażka z Vikings w tym sezonie jest jak porażka w Maddena ze swoją dziewczyną. Przytrafiła się każdemu, ale nikt o niej nie mówi. Brock Osweiler dwoił się i troił, ale wyszło jak zawsze w tym sezonie przeciwko Vikings.

Indianapolis Colts po ciężkim spotkaniu pokonali Bears wynikiem 29-23. Tak, to było ciężkie spotkanie dla Colts. Dowód? Proszę bardzo. QBR Andrew Lucka: 113,4. QBR Briana Hoyera: 120,0. Nawet jeżeli popatrzymy na zdobycz jardową, w drużynie z Chicago znajdziemy dwóch zawodników z +100 jardami(Howard, Meredith), natomiast w drużynie Andrew Lucka tylko jeden zawodnik zdobył ponad 100 jardów – T.Y Hilton, bo któż inny. Jeżeli komentujemy spotkanie drużyny, która męczyła się z Bears i nie możemy używać przekleństw to powiemy tak: Zwycięzców się nie sądzi.

Spotkanie może być ciekawe, jednak o tej porze bardziej polecam drzemkę niż oglądanie tego spotkania(to zdanie skierowane jest do postronnych kibiców NFL, nie fanów jednej bądź drugiej drużyny). Statystycy i bukmacherzy wskazują na zwycięstwo drużyny z Teksasu i sam podpisałbym się pod tymi osądami obiema rękami.

Przygotowali Patryk Segda i Kamil Słonka.

NFL24

About NFL24

Największa polska strona fanowska poświęcona futbolowi amerykańskiemu. Od 2009 roku dostarczamy fanom w Polsce najświeższych newsów, analiz oraz podsumowań z aren amerykańskich (NFL, NCAA, AFL) i kanadyjskich (CFL). Za główny cel stawiamy sobie promocję futbolu w Polsce – dyscypliny którą z roku na rok interesuje się coraz więcej naszych rodaków.

2 Responses to NFL 2016: Zapowiedź 6. kolejki

  1. kaliber pisze:

    Polecam mecze Detroit Lions, kolejny na styku wygrany z dobrymi Rams. Bengals polegli w Bostonie a kluczowa była akcja ofensywna i safety zdobyte przez Patriots potem już poleciało. Szkoda bo w ofensywie naprawdę wreszcie dobry mecz do pewnego mopmentu. Krok do przodu jaki zrobili Cowboys jest niesamowity, oby tak dalej. Dwóch młodych wchodzi do składu i zmienia oblicze tych załamanych sezonów z ostatnich lat, jak na razie jadą po Packers na Lambeu a Dez na ławce:-) Romo nie wracaj. Gratulacje dla Dolphins – sensacja kolejki plus Beckham Junior co za power w nogach!

  2. Troy Aikman pisze:

    Cowboys oby tak dalej, Tony jak najdalej od składu.

Dodaj komentarz