10 pytań przed sezonem NCAA

ncaa

Amerykańscy studenci nie mają tego luksusu, że na uczelnie wracają dopiero w październiku. Kampusy zaczęły powoli wypełniać się studentami, a za chwilę startuje nowy rok akademicki. Oznacza to także kolejny rok sportowych zmagań, z których najbardziej interesują nas rozgrywki FBS. Z dziesięcioma pytaniami przed kickoffem sezonu 2017 mierzą się Piotr Rożniata i Dominik Kędzierawski.

1. Znowu ujrzymy dominację Alabamy? Czy może jest ktoś w stanie rzucić im rękawice oraz zdetronizować ich z jedynki?

Piotr Rożniata: Jako fan Crimson Tide mocno liczę na kolejne mistrzostwo, jednak o zdecydowaną dominację będzie niezmiernie trudno. Już tradycyjnie piekielnie mocni będą Ohio State. Jednak to Alabama, przynajmniej na papierze, ma najlepszych rekrutów w tym uchodzącego za najlepszego dual-threat quarterbacka Tua Tagovailoa. Jednak wszystko może upaść już pierwszym tygodniu rozgrywek, kiedy to zmierzą się z Florida State. Przegrany w tym meczu nie będzie miał już żadnego marginesu błędu do końca sezonu, a przy takiej presji łatwo o wpadkę wypadnięcie poza play-off.

Dominik Kędzierawski: W mojej opinii tylko Ohio State ma realne szanse na zdetronizowanie Alabamy. Jako jedyni obok Bamy są w stanie oddać zawodników dla NFL i nie ucierpieć. Ich front seven z kolei jest, w według mnie, najlepszym w całej lidze akademickiej. Jeśli tylko ofensywa zaskoczy, mają szanse na ogranie Crimson Tide. To będzie klucz dla ich sezonu, po 0-31 w półfinale z Clemson. Wielu mówi także o Florida State. To zespół pełen wielkich indywidualności, ale jako całość są półkę niżej od OSU i Bamy. Ponadto, tak jak Piotrek wspomniał, zaczynają od meczu z Alabamą. Jeśli uda im się ograć Sabana, to są w stanie namieszać. Ale bardziej prawdopodobne jest szybkie wytracenie całego szumu i zderzenie się z rzeczywistością w postaci działalności muru.

2. Twój typ na czwórkę w playoffach to?

Piotr Rożniata: Pierwsze miejsce rezerwuje dla Alabamy, Nick Saban to stary lis którego bardzo trudno ograć, a zespół posiada dużą głębie w zasadzie na każdej pozycji. Drugie miejsce, w mojej ocenie, przypadnie Ohio State – bardzo silny zespół z kolejną wielką postacią na ławce trenerskiej w osobie Urbana Meyera. Tutaj warto zwrócić uwagę, że zarówno Alabama jak i Ohio State mają nowych koordynatorów formacji ofensywnych,  a to zawsze stawia znak zapytania przed sezonem. Trzecie miejsce oddaje zwycięzcy Pac-12 Conference, ale kto to będzie? Zarówno USC jak i Washington wydają  się prezentować bardzo zbliżony poziom. Osobiście ciut wyżej stawiam Washington, ale sądzę, że tutaj wszystko rozstrzygnie się w meczu o mistrzostwo dywizji. Z czwartym zespołem mam największy problem. Uważam, że w razie przegranej w pierwszej kolejce z Alabamą posypać się może zespół Florida State, osłabione jest Clemson. Najchętniej wskazałbym tutaj odradzający się program footballowy Penn State, ale dwa zespoły z Big-10? Chyba zostawiłbym to miejsce wolne, dla jakieś niespodzianki sezonu. Która skorzysta z bardzo wyrównanego poziomu wśród pozostałych topowych zespołów.

Dominik Kędzierawski: Pierwsze dwa miejsca zdecydowanie są zarezerwowane dla Bamy i OSU. Są to dwa najzdolniejsze zespoły w kraju i nie widzę możliwości, aby zostali wyrzuceni poza czwórkę. Co z pozostałą dwójką? Florida State jako reprezentant ACC ma największe szanse. Nie licząc meczu z Bamą, mają całkiem znośny terminarz, a ich konferencja w tym roku nie będzie wyjątkowo potężna, zwłaszcza z Clemson będącym na mistrzowskim kacu. Dużo szumu ma miejsce wokół USC i Sama Darnolda. Jest to naprawdę zdolny zespół, ale jego terminarz to jedno wielkie pole minowe, podobnie jak Waszyngtonu. Te zespoły co prawda nie zmierza się ze sobą, o ile nie awansują do finału Pac-12, ale ta konferencja jest jedną wielką loterią. Podobnie rzecz ma się z Big Ten, gdzie aspiracje do playoffów ma parę zespołów – PennState, Michigan czy Wisconsin. Zespoły te będą miały mniej potencjalnie ryzykownych spotkań, ale więcej pojedynków z zespołami z topu. Niemniej uważam, iż ktoś z tej piątki załapie się jako czwarty zespół.

3. Twój typ na czarnego konia sezonu to?

Piotr Rożniata: Jak dla mnie takim zespołem może w tym sezonie być Georgia. Silny zespół, o którym jest stosunkowo cicho. Tymczasem mają przyjazny kalendarz, sądzę że do meczu o mistrzostwo dywizji są w stanie przejść bez porażki (a przynajmniej trudno mi wskazać mecz w którym byliby zdecydowanie na przegranej pozycji). A trzeba zauważyć, że wyjątkowo dobrze poradzili sobie w tegorocznym procesie rekrutacji. W zasadzie na każdej pozycji pojawił się zawodnik, po którym można się spodziewać, że zostanie gwiazdą. Sądzę, że sporo osób może być zaskoczona, jak dobry to zespół.

Dominik Kędzierawski: Washington State. Wrócił Luke Falk, wrócił jego czołowy OL oraz niemal cała defensywa. Falk co prawda stracił czołowych receiverów, ale jest to zawodnik który potrafi stworzyć swoich skrzydłowych. Jest to praktycznie jedyna większa strata zespołu, poza S ShalomemLuani. Falk wciąż ma do użytku dobrą linię ofensywną i solidną, jak na warunki Pac-12, defensywę. Oraz przede wszystkim – bardzo dobrą grę biegową. Wszyscy biegacze Cougars powrócili na ten sezon, dzięki czemu Mike Leach może spokojnie powetować stratę skrzydłowych większych naciskiem na grę dołem. DC Alex Grinch już odmienił defensywę, która jest tylko o dobry pass rush od bycia całkiem dobrą. Biorąc pod uwagę to, że Pac-12 to loteria, to Cougars mogą wszystkich zaskoczyć. Ofensywnie dorównają każdemu.

4. Największym rozczarowaniem będzie zespół?

Piotr Rożniata: Florida State przegrają w pierwszej kolejce z Alabamą, a potem zje ich presja. Nie podoba mi się ich kalendarz, jest tam zbyt wiele zespołów, które nie tylko będą chciały ale i mogą pokrzyżować ich szyki: wyjazdy do Clemson, Boston College czy Florida, do tego mecze z zadziornymi Miami, NC State czy Louisville. Jak dla mnie za dużo miejsc gdzie może coś się nie udać.

Dominik Kędzierawski: Myślałem o USC. Za duża presja spoczywa na plecach Darnolda i Trojan. Po świetnym sezonie Sama, już zaczęto od niego oczekiwać bycia pierwszym wyborem draftu, Heismana oraz poprowadzenia USC do tytułu. To duża presja, dla kogoś z zaledwie jednym rokiem za centrem. A ta presja właśnie wzrosła, po tym jak pięciogwiazdkowy rekrut Matt Corral nagle zwolnił się z deklaracji gry dla USC. Corral miał być naturalnym następcą Darnolda, a teraz USC pozostaje bez QB przyszłości. Z tego powodu presja na sukces już teraz osiąga niebotyczne rozmiary. To za dużo, i dla USC, i dla Darnolda.

5. Która zmiana w sztabie trenerskim okaże się najlepszą?

Piotr Rożniata: Lane Kiffin w Florida Atlantic. Oprócz trenera przyszło tam kilku zawodników, dla których zespół z Boca Raton stanowi ostatnią szansę żeby zaistnieć w footballu. Drużyna z tych które mogą, ale wcale nie muszą. Będą grać w zasadzie bez presji, a z drugiej strony bardzo będą chcieli się pokazać. Bardzo dobry układ żeby „mogło się” udać.

Dominik Kędzierawski: Zostanę na „swoim” podwórku. OC Matt Canada w LSU. Kolejne lata Lesa Milesa w Baton Rouge oznaczały bezpłciową i przewidywalną ofensywę. Ed Orgeron postanowił to zmienić. Jego pierwszym celem był Lane Kiffin, który zadeklarował się, iż przyjmie tę pracę, jeśli tylko nie dostanie posady headcoacha. Jak to się potoczyło, wszyscy wiemy. Orgeron więc zwrócił się do Canady, który miał świetny sezon w Pittsburghu, za który został nominowany do nagrody najlepszego asystenta NCAA. O jego klasie niech dowiedzie to, iż rozmontował obronę mistrzowskiego Clemson, fundując im jedyną porażkę w sezonie. Ponadto jego dwóch ostatnich rozgrywających – JacobyBrissett oraz Nathan Peterman zostało wybranych w drafcie. Nikt nie oczekuje od niego takich cudów z DannyEtlingiem, lecz z Canadą u steru można się spodziewać solidnego sezonu w jego wykonaniu. Przede wszystkim, ofensywa LSU nie będzie już przewidywalna do bólu. Przez lata wielu zdolnych zawodników przez to cierpiało. Canada wnosi kreatywną i łatwą do zrozumienia ofensywę, a tego właśnie trzeba Tygrysom.

6. Laureatem Heismana będzie?

Piotr Rożniata: Saquon Barkley, co prawda pierwsza moja myśl to był  Lamar Jackson, ale od czasu Archie Griffina nie zdarzyło się jeszcze żeby jakikolwiek zawodnik obronił ten tytuł i raczej wątpię, że ta świecka tradycja zostanie złamana. Jackson zapewne będzie finalistą wśród kandydatów do tej nagordy, ale przegra w ostatecznym głosowaniu. A Barkley? Główna lokomotywa napędowa dobrze zapowiadających się Penn State, ma za sobą dwa naprawdę udane sezony, dobry kalendarz gier przed sobą. Jeśli nie przytrafi mu się kontuzja, to nie ma w zasadzie żadnego powodu, żeby nie osiągnął liczb które będą go predysponować do sięgnięcia po nagrodę Heismana.

Dominik Kędzierawski: chciałbym, aby zrobił to DerriusGuice. Ale największe szansę daje Darnoldowi. Wydaje się on być wręcz namaszczony, by je wygrać. Głośne nazwisko, renomowany program. Byle lepszy sezon w jego wykonaniu będzie oznaczać, iż wygra tę nagrodę na 99%. Na przykładzie Lamara Jacksona widać, ile znaczy dobra kampania w mediach. Darnolda będzie po trzykroć większa. Jeśli zaś USC zawiedzie, to pośród kandydatów mam: Barkleya, Deondre Francois, Jake’a Browninga oraz Bakera Mayfielda. Zwłaszcza Barkley i Francois to dosyć bezpieczne typy

7. Czy któryś z zawodników defensywy ma szansę włączyć się do walki o Heismana, tak jak to zrobił Jabrill Peppers?

Piotr Rożniata: W mojej ocenie nie ma na to najmniejszych szans. Jeśli dobrze pamiętam to jedyny defensor, który kiedykolwiek sięgnął po nagrodę to Charles Woodson. W tej chwili nie widzę w NCAA żadnego gracza defensywnego, który grałby na tyle efektownie żeby móc rywalizować z biegaczami i rozgrywającymi. Tutaj pozwolę sobie na drobną uwagę. Nagroda Heismana w teorii przyznawana jest najlepszemu zawodnikowi ligi akademickiej. Nigdy w historii nie otrzymał jej żaden defensywny ani ofensywny liniowy. Tak naprawdę dostaje ją najefektowniej grający zawodnik w lidze, na pewno ekscytują się nią kibice, osobiście nie przywiązywałbym do tego trofeum większej wagi.

Dominik Kędzierawski: Jest jedno nazwisko – safety FSU Derwin James. To chyba jedyny zawodnik będący w stanie zbudować sobie hype na poziomie na JabrillaPeppersa. Jak go opisać? Wyobraźcie sobie Kama Chancellora połączonego z Reggie Nelsonem – oto James. Jeżeli ominą go kontuzje, powinien zanotować naprawdę imponujące cyfry.

8. Sezon 2017 będzie stał pod znakiem rywalizacji topowych rozgrywających. Pomijając sukcesy ekip, któremu QB wróżysz najlepszy sezon?

Piotr Rożniata: Chyba najcięższe pytanie jakie mogło paść. Wygląda że mamy do czynienia z naprawdę wyjątkowym rocznikiem. Na papierze najlepiej wygląda Sam Darnold z USC i jeśli mam stawiać na rozgrywającego który w przyszłym roku będzie jedynką w drafcie, to wskażę właśnie zawodnika gracza Trojans. Tak jak już wspomniałem w poprzednim pytaniu, myślę że wielki sezon będzie miał też Lamar Jackson. Ale osobiście mam jeszcze jednego czarnego konia: Jake Browningrozgrywający Washington Huskies. Poprowadził swój zespół do wygranej w konferencji, pierwszy raz od 2000 roku. Statystyki jakie udało mu się osiągnąć były wręcz nieziemskie 43 rzucone TD przy zaledwie 9 INT. A trzeba zaznaczyć, że ostatnie dwa miesiące grał z kontuzją ramienia, która tuż po sezonie wymagała operacji. Jeśli tylko rehabilitacja przebiegła jak należy, to sądzę że może czekać go kolejny świetny sezon.

Dominik Kędzierawski: Problem z QB często polega na tym, iż najlepsi notują niekoniecznie najlepsze numery. Jeśli mowa o wielkiej trójce tego rocznika, najlepszy sezon indywidualnie powinien mieć Josh Allen. Allen na chwilę obecną ma największe szanse na zrzucenie Darnolda z jedynki. Jeśli zaś mowa o całej klasie, przewodzić jej powinno trio Baker Mayfield, Luke Falk oraz Jake Browning. Warto również będzie zwrócić uwagę na MaxaBrowne’a, którego z USC wyrzucił właśnie Darnold, Jarretta Stidhama oraz Nicka Fitzgeralda z MississippiState.

9. Zawodnik na którego warto zwrócić uwagę:

Piotr Rożniata: Moim zdaniem kolejny rozgrywający Luke Falk, dwa bardzo dobre sezony dla Washington State, poparte dwoma wygranymi w Bowl Game. Ponadto bardzo dobre warunki fizyczne dają szansę na naprawdę porządnego zawodnika.

Zwróciłbym również uwagę na powracającego do NCAA, De’Andre Johnsona który został usunięty z programu Florida State za uderzenie kobiety w barze. Ostatni sezon spędził w EMCC pod okiem Buddy’go Stephensa, gdzie wygrał z miejscowymi Lions mistrzostwo dywizji. W czasie gry na poziomie NJCAA dojrzał fizycznie, wydaje się że ma do zaoferowania o wiele więcej w grze biegowej. Jedyne pytanie jakie można tutaj postawić, to  czy przebije się do wyjściowego składu Owls, rywali będzie miał z wysokiej półki: Chris Robison czyli kolejny czterogwiazdkowy rekrut, który ubiegły sezon spędził w Oklahomie czy John Franklin III były rozgrywający (a obecnie anonsowany jako skrzydłowy, chociaż wydaje się może chcieć wrócić na starą pozycję) Florida State, EMCC a w ostatnim sezonie Auburn.

Dominik Kędzierawski: Na początek dwóch biegaczy – zapomniany przez wszystkich Nick Chubb z Georgii oraz wschodząca gwiazda Waszyngtonu – MylesGaskin. Są to dwa zupełnie przeciwne typy – siłowy i wybuchowy Chubb oraz zwinny i nieuchwytny Gaskin. Następnie dwie postacie z Ohio State – HB/WR Parris Campbell Jr. oraz LB Dante Booker.  Campbell to cichy kandydat na gwiazdę, jeżeli ofensywa Buckeyes zaskoczy. Wszechstronny zawodnik o dobrym profilu fizycznym, typowy zawodnik ofensywy OSU. Rola Zeke’a czy Curtisa Samuela jest jak najbardziej możliwa w jego przypadku. Booker to zaś jeden z największych atletycznych freaków w NCAA, linebacker o warunkach Luke’a Kuechly’ego biegający 40 jardów w czasie 4.4. Warci uwagi będą także zawodnicy Waszyngtonu – olbrzymi DT Vita Vea oraz LB Azeem Victor. Zwłaszcza Vea to intrygująca postać, mamut na trawie, lecz poruszający się z niesamowitą gracją. Victor to jeden z bardziej niedocenianych członków tej defensywy. Na sam koniec niech padnie na ponadźwiękowego CB Jaire Alexandra z Louisville, jednego z niewielu ludzi, którzy są w stanie utrzymać tempo Johna Rossa oraz Jordana Whiteheada, szwajcarski scyzoryk na pozycji safety, prosto z Pittsburgha. Należy jednak dodać, iż będzie on zawieszony na pierwsze trzy spotkania.

10. Kto zawiedzie?

Piotr Rożniata: Moim zdaniem po raz kolejny Jalen Hurts potwierdzi, że rozgrywającym z prawdziwego zdarzenia nie jest. Nie wiem czy Nick Saban zdecyduje się go posadzić na ławce i czy któryś z będących w obwodzie graczy okaże się lepszy. Jednak Tua Tagovailoa już zapowiada walkę o pozycję startera. Wracając jednak do samego Hurtsa, o ile w grze biegowej radzi sobie naprawdę nieźle, to w przypadku podań jest naprawdę ciężko. W ubiegłym sezonie brakowało mu wizji, podejmował kiepskie decyzje, nie mówiąc już o słabej precyzji. Odnoszę wrażenie, że jest to zawodnik najbardziej odstający poziomem gry od reszty drużyny.

Dominik Kędzierawski: Kusi Sam Darnold, ale dość uwagi dla jego osoby. Nie jestem pewien biegacza Alabamy Bo Scarbrougha. Miał świetny finał, dobry sezon oraz posiada niewiarygodną kombinację siły oraz szybkości, ale ma jeden problem – Najee Harris. Widząc to, co Harris momentami prezentował w liceum, nie jestem pewien, czy Scarborough może być taką alfą, jak wszyscy oczekiwaliśmy. Lamar Jackson to również niepewny zawodnik. Miał słabszą końcówkę sezonu, po dobrym początku. Do tego w tym sezonie już nie będzie żadnego elementu zaskoczenia w jego grze, a rywale będą o wiele lepiej przygotowani do jego stylu gry. Dopiero teraz się przekonamy, czy jest reinkarnacją Vicka.

NFL24

About NFL24

Największa polska strona fanowska poświęcona futbolowi amerykańskiemu. Od 2009 roku dostarczamy fanom w Polsce najświeższych newsów, analiz oraz podsumowań z aren amerykańskich (NFL, NCAA, AFL) i kanadyjskich (CFL). Za główny cel stawiamy sobie promocję futbolu w Polsce – dyscypliny którą z roku na rok interesuje się coraz więcej naszych rodaków.

2 Responses to 10 pytań przed sezonem NCAA

  1. M pisze:

    Świetny wpis!

  2. remix remix pisze:

    Zgadza się. Świetny wstęp do NCAA! Alabama vs Florida State to bomba atomowa na początek sezonu. Mecz, który może być przedwczesnym eliminatorem do play off

Dodaj komentarz