Podsumowanie Draftu: NFC East

draft 13

Po wczorajszym podsumowaniu wyborów w drafcie zespołów z dywizji AFC East. Dzisiaj przychodzi kolej na jej bliźniaczkę z konferencji NFC.

Dallas Cowboys

Kowboje z Dallas zafundowali swoim fanom bardzo ciekawy offseason, którego punktem kulminacyjnym było kontrowersyjne przedłużenie kontraktu z rozgrywającym Tonym Romo. Wiele emocji wywołały również wybory zespołu w tegorocznym naborze.

W pierwszej rundzie Draftu, generalny menadżer drużyny Jerry Jones zdecydował się na odstąpienie miejsca swojej drużyny na rzecz San Francisco 49ers. W zamian uzyskał wybór w pierwszej rundzie swoich kontrahentów oraz będący w ich posiadaniu wybór w trzeciej rundzie należący pierwotnie do Carolina Panthers. Samą transakcję oceniam jako co najwyżej średnia, szczególnie biorąc pod uwagę jak została wykorzystana. Travis Frederick to zdolny center i na pewno przyda się, posiadającej wiele luk linii ofensywnej Kowbojów. Można jednak dość śmiało postawić tezę, iż byłby on dostępny również w drugiej rundzie, a z dużą dozą prawdopodobieństwa nawet trzeciej rundzie.

W mojej ocenie dużo ciekawej wyglądają wybory w kolejnych rundach. W drugiej wybór zespołu z Dallas padł na zdolnego tight enda Gavina Escobara. Absolwent Uniwersytetu Stanowego San Diego jest przede wszystkim zawodnikiem o olbrzymich umiejętnościach technicznych, cechuje go bardzo pewny chwyt i niezła szybkość. Niestety to co zyskuje dzięki tym umiejętnościom, traci przez brak siły. Zanim zostanie ważnym ogniwem ofensywy Kowbojów czeka go wiele godzin na siłowni.

Trzecia runda to aż dwa wybory dla zespołu Jerrego Jonesa, skrzydłowy uczelni Baylor Terrance Williams oraz safety Uniwersytetu Południowej Georgii J.J. Wilcox. Była to zdecydowanie najlepsza runda w wykonaniu Kowbojów. Williams jest znakomitym, skrzydłowym, obdarzony ponadprzeciętną szybkością. Zawodnik posiada potencjał żeby z miejsca zostać starterem, oraz być mocnym punktem ofensywy kierowanej przez Tony`ego Romo.

W kolejnych rundach do Cowboys trafili: cornerback Collegu William & Mary B.W. Webb, biegacz Joseph Randle z Uniwersytetu Stanowego Oklahomy oraz linebacker DeVonte Holloman z Uniwersytetu Południowej Karoliny.
Ogólna ocena: 3. Przeciętny wybór w pierwszej rundzie, brak kandydata na gwiazdę z prawdziwego zdarzenia, albo chociaż gracza który od razu pozwoli wspiąć sie drużynie na wyższy poziom.

New York Giants
Po nieudanej obronie tytułu w ubiegłym sezonie Nowojorscy Giganci zrezygnowali z usług kilku wiodących dotychczas postaci. Nie wszystkie powstałe tak luki udało się uzupełnić w offseason, stąd ogromna waga draftu dla tej drużyny.

W moim odczuciu wybór Justina Pugh z Uniwersytetu Syracuse był jednak odrobinę rozczarowujący. To dobry zawodnik, który z marszu powalczy o wyjściowy skład. Trudno jednak oczekiwać, żeby nie był on dostępny w następnej rundzie.

Znakomity w wykonaniu Giants był jednak drugi dzień draftu, zarówno wybrany w drugiej rundzie absolwent Uniwersytetu Stanowego Ohio Johnathan Hankins jak i trzeci wybór Damontre Moore z Texas A&M to znakomici defensywni liniowi, posiadali potencjał na pierwszą rundę. Linie ofensywne rywali Nowojorczyków mają się czego bać.

Największe zaskoczenie to jednak czwarta runda, Giants oddali swój wybór z tej i szóstej rundy, żeby wspiąć się o kilka oczek do góry i sięgnąć po rozgrywającego z Syracuse Ryana Nassiba. Podobnie jak w przypadku wybranych uprzednio defensorów, również ten zawodnik mógł zotać wybrany pierwszej rundzie. Nassib jest zawodnikiem świetnym technicznie powiedziałbym że wręcz najlepszym pod tym względem w roczniku. Predykcja jego. przyszłości jest jednak niezmiernie trudna. Wiadomo, że nie będzie w najbliższym sezonie starterem w Nowym Jorku. Jeżeli będzie sprzyjało mu szczęście, to wyrośnie przy młodszym z braci Manningów na jego następcę. Równie prawdopodobne jest jednak, że będzie on wiecznym drugim rozgrywającym, możliwe jest również, że Nassibowi uda się w nadchodzącym sezonie zagrać kilka świetnych piłek. To pozwoli wytransferować go Giants za jakiś wysoki wybór w kolejnym drafcie.

Kilka słów należy się również zawodnikowi, który dołączył do zespołu z Nowego Jorku w 5 rundzie. Jest nim absolwent Collegu Richmond – Cooper Taylor. Ten niezwykle mocno zbudowany safety (mierzący 195 cm i ważący 115kg), wyróżnia się właśnie swoimi warunkami fizycznymi. Może tak właśnie będą wyglądali gracze z tej pozycji w najbliższej dekadzie?

Ostatnie dwa wybory to kolejny ofensywny liniowy Eric Herman z Ohio i biegacz Michael Cox z Massachusetts.

Ogólna ocena: 4. Udany nabór, szczególnie dobrze oceniam zawodników z 2 dnia Draftu.

Philadelphia Eagles

Matt Barkley przed sezonem anonsowany jako pewniak do pierwszego wyboru.

Matt Barkley przed sezonem anonsowany jako pewniak do pierwszego wyboru.


Po niezbyt udanym sezonie Filadelfijczycy otrzymali wysokie wybory w tego rocznym naborze. Potrzeb w zespole wiele, ale i wyjątkowa szansa na ich uzupełnienie.

W tym roku w drafcie było wyjątkowo wielu znakomitych liniowych (tak ofensywnych jak i defensywnych). Nie jest więc wielką niespodzianką, że przypadły im wszystkie miejsca w pierwszej piątce. Lane Johnson to co prawda nie Eric Fisher ani Luke Joeckel, wiele jednak absolwentowi Uniwersytetu Oklahoma do nich nie brakuje.

Rok po roku kolejny tight end ze Stanfordu wybierany jest wysoko w Drafcie. Zach Ertz to znakomity silny i dobrze wyszkolony zawodnik, którego wiele drużyn będzie zazdrościć Orłom.

O trzecio rundowym wyborze, Bennie Logan z LSU można powiedzieć tylko tyle, że jest solidnym defensywnym liniowym. Przy innych graczach swojej formacji dostępnych w Drafcie , nie wyróżnia się niczym co zapierało by dech w piersiach.

Czwarta runda to kolejny obok Nassiba rozgrywający trafiający do zespołu z NFC East. Matt Barkley z Uniwersytetu Południowej Kaliforni, to przedsezonowy pewniak do pierwszego wyboru. Życie lubi jednak płatać figle i tak było w tym przypadku. Zawodnik w przeciągu sezonu spadł do 4 rundy i teraz chce udowodnić wszystkim, którzy go pominęli w jakim byli błędzie. Michael Vick na swojej pozycji startera może czuć się poważnie zagrożony.

Ostatnie trzy rundy to czterech solidnych zawodników, zwiększających rywalizację w zespole: safety Earl Wolff z Uniwersytetu Stanowego Północnej Karoliny, dwaj defensywni liniowi Joe Kruger z Utah i David King z Oklahomy oraz cornerback Uniwersytetu Stanowego Oregon Jordan Poyer.

Ogólna ocena: 4+. Bardzo udany nabór, kilku zawodników z dużymi szansami na udział w Pro Bowl w niedalekiej przyszłości.

Washington Redskins
Po udanym sezonie zakończonym kontuzją największej gwiazdy Roberta Griffina III, Czerwonoskórzy przystąpili do Draftu bez wyboru w pierwszej rundzie.

W drugiej rundzie zdecydowali sie na cornerbacka Uniwersytetu Północnej Karoliny David Amerson. Gracz solidny, ale czy ma potencjał na coś więcej? Powinien jednak zostać starterem w Waszyngtonie.

Trzecia runda to wybór Jordana Reeda tigth enda Florida Gators. Gracz o podobnych warunkach i sposobie gry do Aarona Hernandeza. W jego stronę kibice drużyny ze stolicy Stanów Zjednoczonych mogą patrzeć z rozbudzonymi nadziejami.

W czwartej rundzie Redskins dokonali kolejnego wzmocnienia defensywy, dołączył do nich safety Uniwersytetu Fresno Phillip Thomas. Gracz niezły i podobnie jak w przypadku Amersona materiał na startera.

Kolejne rundy to wybór aż dwóch biegaczy: Chrisa Thompsona z  Florydy oraz absolwenta Rutgers Jawana Jamisona. Oprócz nich do zespołu dołączyli: kolejny gracz Gators Brandon Jenkins i jeszcze jeden safety Bacarri Rambo z Uniwersytetu Georgii.

Ogólna ocena: 3. Brak wyboru w pierwszej rundzie aż nadto odczuwalny, zabrakło także wzmocnienia wśród ofensywnych liniowych, nie pomoże RG3 ukończyć kolejnego sezonu bez kontuzji.

 

Piotr Rożniata

About Piotr Rożniata

Pierwsze próby zrozumienia zasad footballu podjął jako 15-sto latek. Wieloletni kibic New York Giants i (nieco krótszy) ligi akademickiej NCAA. Miłośnik efektownego ofensywnego footballu i twardej gry w defensywie.

One Response to Podsumowanie Draftu: NFC East

  1. kepic pisze:

    Mnie osobiście draft Giants jak zawsze podobał się „nieźle” (pomimo niegramatyczności tego stwierdzenia jest ono kluczowe:) Jerry Reese GM Giants wybiera na sezon w przód i efekty tego draftu zobaczymy najwcześniej za rok. To rozsądnie prowadzona franczyza i nigdy nie spodziewałem się po niej draftowych fajerwerków. Justin Pugh to uniwersalny zawodnik i przy kłopotach Giants na pozycji OT napewno im się przyda + świetny drugi dzień draftu.

Dodaj komentarz