Podsumowanie Draftu: AFC North

NFL Draft FootballCiągle pozostajemy na zimnej amerykańskiej północy. Tym razem czas na dywizje AFC North.

bengalsCincinnati Bengals

Ubiegłoroczny mistrz AFC North potrzebował wzmocnień zwłaszcza na pozycjach OL, DE i CB. Plan został właściwie wykonany, choć nie wydaje mi się żeby wybrany w 4 rundzie C Russell Bodine będzie wielkim wzmocnieniem linii ofensywnej. W pierwszej rundzie z numerem 24 do drużyny Bengals trafił jeden z najciekawszych CB w tym drafcie Darqueze Dennard. Był to prawdziwy prezent, bo chyba wszyscy oczekiwali, że ten gracz zostanie wybrany w Top 15. Dennard może od razu stać się starterem. W tej chwili Bengals posiadają ciekawą trójkę cornerbacków. Przed sezonem zespół opuścił DE Michael Johnson i w drafcie postarano poszukać dla niego zastępstwa. Został nim wybrany w 3 rundzie Will Clarke. Absolwent West Virginia jest silny fizycznie i przy dużej pracy sztabu szkoleniowego może w dłuższej perspektywie zastąpić Johnsona. W mojej opinii najciekawszymi wyborami są RB Jeremy Hill i QB AJ McCarron.

Najlepszy wybór: RB Jeremy Hill i QB AJ McCarron.

To właśnie tą dwójkę uważam za najlepszy wybór Bengals w tegorocznym drafcie. Jeremy Hill może stworzyć z Bernardem jeden z najbardziej interesujących par RB w nadchodzącym sezonie. Dodając do tego świetnego skrzydłowego jakim jest niewątpliwie A.J. Green linia ofensywna prezentuje się bardzo okazale. Rozgrywający na pewno zaciera ręce z takiego obrotu sprawy. Nie wiadomo jednak kto nim będzie. Póki co starterem jest Andy Dalton, któremu jednak dość często przydarzają się głupie błędy. To z nim w składzie Bengals nie potrafią wygrać żadnego spotkania w playoff. Sztab szkoleniowy Bengals nie do końca ufa swojemu QB, dlatego w 5 rundzie wybrano AJ McCarrona. Jest jednym z najbardziej utytułowanych zawodników w historii NCAA. Gdy poprawi technikę rzutu, może w najbliższej przyszłości stać się poważnym konkurentem dla Daltona.

Ocena: 4+

Bardzo przemyślany i solidny draft drużyny Cincinnati Benglas. Ocenę obniża brak wyboru dobrego zawodnika OL. Russell Bodine to jeszcze nie jest gracz, który bardzo wspomoże rozgrywającego. Do składu dołączono bardzo ciekawego CB Dennarda, solidnego backupa bądź konkurenta dla nijakiego Daltona i doskonałego running backa Hilla. Każdy z nich ma szansę stać pierwszoplanową postacią w zespole, jeśli nie w tym to w następnym sezonie.

steelersPittsburgh Steelers

Przed tym draftem „Stalowcy” najbardziej potrzebowali wzmocnień w obu liniach, a także na pozycji CB i WR. W pierwszej rundzie zespół z Pittsburgha wybrał typowego jak dla siebie zawodnika. Został nim LB Ryan Shazier. Ta pozycja nie była największą potrzebą Steelers, ale ten wybór oceniam pozytywnie. W dalszej kolejności zadbano o linie defensywną. W rundzie 2 wybrano DE Stephona Tuitta. Jest to bardzo silny i utalentowany zawodnik, który równie dobrze mógł zostać wybrany o wiele wcześniej. Jest to idealny zawodnik dla stylu gry Steelers i walki w dywizji AFC North. W ofensywie dodano RB Dri Archera, który dla Big Bena może stać się kimś w stylu Darrena Sprolesa i WR Martavisa Bryanta. Niestety dla fanów Steelers ten draft nie był do końca udany. Pozycje OL i CB zostały wprawdzie wzmocnione, ale nie zawodnikami, którzy od razu mogliby zostać starterami. 

Najlepszy wybór: LB Ryan Shazier

Pozyskanie LB z Ohio State jest jednym z najbardziej wartościowych wyborów w tegorocznym drafcie. Może On grać z powodzeniem na każdej pozycji w każdym systemie jako LB. Jest szybki i atletyczny, a także często zatrzymuje przeciwników ze startą jardów. Jedynym jego mankamentem jest obrona w strefie. Może dla „Stalowców” stać się drugim Jamesem Harrisonem.

Ocena: 3+

Bardzo dobre dwa pierwsze wybory. Jednak czym dalej tym gorzej. Rozumiem dołączenie do zespołu trochę świeżej krwi w ofensywie, ale spokojnie można było o to zadbać później. Brakuje mi tu wyboru solidnego CB albo OL w 3-4 rundzie. Pozyskani w 5 rundzie Richardson i Johnson raczej nie mają tyle umiejętności, żeby nadać zespołowi nowej, lepszej jakości na swoich pozycjach.

ravensBaltimore Ravens

Popularne „Kruki” potrzebowały graczy na pozycjach OL, WR i S. Nie do końca udało się te pozycje wzmocnić. Ravens draftowali najlepszych w danym momencie dostępnych zawodników. W pierwszej rundzie do zespołu z Baltimore dołączył jeden z moich ulubionych zawodników w tym drafcie. C.J. Mosley, bo o nim mowa to bardzo solidny gracz, który najlepiej spisuje się w systemie 3-4. Kolejnym ciekawym wyborem Ravens jest nose tackle Timmy Jernigan, który mógł zostać wybrany nawet w 1 rundzie. Z pewnością talentu mu nie brakuje. Z roku na rok wygląda co raz lepiej, aż strach się bać jak może się rozwinąć w takiej drużynie jak Ravens. Silny i atletyczny zawodnik może już w tym sezonie stać się dużym wzmocnieniem drużyny z Baltimore. W kolejnych rundach Ravens wybrali wreszcie safety, a mianowicie Terrence’a Brooksa. Jest to bardzo ciekawy i utalentowany zawodnik, który przy odrobinie pracy może stać się wartościowym zawodnikiem w rosterze „Kruków”. Następne wybory nie były już tak efektowne, choć wybrany w 3 rundzie TE Crockett Gilmore i w 5 OG John Urschel mogą okazać się strzałem w przysłowiową dziesiątkę

Najlepszy wybór: LB C.J. Mosley

W mojej opinii najlepszym wyborem Ravens był wyżej wymieniony Mosley. Co ciekawe jest On dopiero drugim LB w historii zespołu z Baltimore, który został pozyskany w 1 rundzie. Pierwszym był wielki Ray Lewis. To pokazuje wiarę Ravens jaką pokładają w umiejętności Mosley’a. Ten zawodnik nie posiada jakiś oszałamiających warunków fizycznych, ale doskonale czyta grę. Widzi na boisku bardzo dużo, dlatego często pomaga swojej drużynie. Jedynym minusem jest fakt, że na początku swojej kariery odniósł poważną kontuzje i dlatego wielką niewiadomą jest to jak długo może potrwać jego kariera w NFL.

Ocena: 4

Moja ocena byłaby wyższa jednak brak wyboru w pierwszych 3 rundach kogoś do O-line wyraźnie obniża mój pogląd na draft Ravens. Dobrze, że zespół z Baltimore wybrał solidnego TE. Nie można jednak tego powiedzieć o skrzydłowych. Faktycznie do Ravens trafił WR, ale dopiero w ostatniej rundzie. O wzmocnienie przeciętnej jak na warunki NFL pozycji skrzydłowych można było postarać się o wiele wcześniej. Moim zdaniem Mike Campanaro to nie jest odpowiedź na braki jakie mają Ravens.

brownsCleveland Browns

Na deser został nam zespół, który nie dość, że w 1 rundzie miał aż dwa wybory, to jeden z nich wykorzystał na Johnny’ego Manziela. Browns mieli wybierać z numerem czwartym, ale wymienili się z Bills. Dzięki temu w przyszłorocznym drafcie zespół z Cleveland będzie miał dwa wybory w 1  rundzie także za rok. Z numerem 8, bo ostatecznie tam wybierali Browns dołączyli do składu najlepszego cornerbacka w tym drafcie Justina Gilberta. Wspólnie z Joe Hadenem mogą stworzyć najlepszy duet w całym NFL. Następnym zawodnikiem jaki trafił do Cleveland został Johnny Manziel. Przez całą transmisję z draftu obserwowaliśmy oczekiwanie młodego rozgrywającego na wyjście z poczekalni. Była to swego rodzaju opera mydlana, a emocje sięgnęły zenitu, gdy prawdopodobny stał się jego wybór przez Dallas Cowboys. Tak się jednak nie stało i ostatecznie Manziel wylądował w Browns, gdzie z miejsca może stać się gwiazdą zespołu. Żeby nowemu rozgrywającemu grało się wygodniej, do zespołu dołączono nowego OG Joela Bitonio. Ten zawodnik mógł zostać wybrany już o wiele wcześniej na przykład przez Dolphins, ale na szczęście dla Browns był jeszcze dostępny. Powinien od początku nowego sezonu stać się starterem. Browns swój bardzo dobry draft kontynuowali dalej, gdy do zespołu pozyskano LB Christiana Kirksey’a, który podobnie jak Bitonio może stać od razu podstawowym zawodnikiem drużyny. Kirksey może grać zarówno jak ILB jak i OLB. Jego uniwersalność plus atletyczność mogą dać Browns wiele dobrego. Zespół z Cleveland pomyślał także o pozycji RB zatrudniając małego Terrance’a Westa.

Najlepszy wybór: QB Johnny Manziel

Dawno Browns nie mieli takiego talentu jakim jest niewątpliwie Johnny „Football” Manziel. Jest to zawodnik pasujący do nowej fali rozgrywających (RG III, Russell Wilson, Colin Kaepernick). Szybki, zwrotny i bardzo kreatywny. Manziel dysponuję bardzo dobrą pracą nóg i silnym ramieniem. Browns wybrali zawodnika, który ma wszelkie predyspozycje do poprowadzeniu ich do wielkich sukcesów. Czas pokaże czy Manziel zostanie klasowym zawodnikiem w NFL.

Ocena: 5-

Mały minus ze względu na braku wyboru skrzydłowego. Josh Gordon być może straci cały sezon przez używanie niedozwolonych środków, więc pozyskanie jakiegoś młodego i utalentowanego skrzydłowego wydawało się być jak najbardziej na miejscu. Browns woleli jednak poszukać WR w puli zawodników, którzy nie zostali wybrani w drafcie. Na całe szczęście dla fanów zespołu z Cleveland, w składzie znajdują się tacy solidni gracze jak: TE Jordan Cameron czy WR Greg Little.

 

Już jutro zapraszamy na podsumowaniu draftu w NFC West.

 

Mateusz Fręś

 

Mateusz Fręś

About Mateusz Fręś

Od Super Bowl XLII w 2008 roku zakochany w futbolu amerykańskim. Wierny fan New Orleans Saints. Sympatyzuje też San Diego Chargers i Cleveland Browns. W redakcji NFL24 od 2013 roku. Piszę także na portalu raportsportowy.pl. Oprócz sportu, z racji wykształcenia interesuję się polityką i mediami.

3 Responses to Podsumowanie Draftu: AFC North

  1. bartez pisze:

    Uważam że Browns zasługują nawet na wyższą ocenę 5+ teraz to napewno większość będzie oglądać ich mecz ze względu na Johnny „Football”. Sam osobiście jestem bardzo ciekawy jego występ.

  2. sz pisze:

    Little został wczoraj „odcięty”. Mimo że nikt za zawodnikiem z największą ilością dropów w lidze specjalnie płakać nie, to podobno decyzja została w dużej mierze podjęta ze względów pozasportowych (zły wpływ (sic!) na Gordona?). Poza tym cieszę się z wysokiej oceny dla Browns. Jedyny ewentualny reach to Kirksey, który jest wyborem Pettine’a i może okazać się też największym stealem.

  3. nigga pisze:

    A ja się nie zgodzę z wysoką oceną Browns za draft- po przemyśleniu wydaje mi się, że mogą go żałować i jedynym plusem będą picki Bills z następnego draftu. Manziel bedzie miał kłopoty w NFL- nie będzie miał do kogo rzucać, a jego sposób gry to jeden wielki znak zapytania jak dla mnie. Często ratował go Mike Evans, bo dominował fizycznie nad przeciwnikami, a w NFL o taką dominację dużo trudniej- szczególnie jeśli Gordon zostanie zawieszony na 6 meczy czy też na cały sezon. Manziel potrzebuje dużo pracy nad swoją grą, bo jakoś nikt nie zauważa, że po pierwsze te improwizowane akcje są powodem średniego czytania obrony, a po drugie w NFL obrona powinna lepiej go tacklować, nie pozwalając na takie swawole. Etyka pracy jest znakiem zapytania przy jego osobie, a na tej pozycji to bardzo ważna cecha. Co do Gilberta- to jeśli ktoś miałby być bustem z top10 draftu- to według mnie właśnie on. Niektórzy widzieli go jako trzeciorundowy talent. Ale czas wszystko pokaże, więc może się stać wszystko. Nie ulegałbym jednak zbytnio emocjom, bo ten cały „hype” jaki się utworzył jest głównie spowodowany wartością marketingową Manziela- od razu było wiadamo, że kto go wybierze. będzie okrzyknięty królem polowania

Dodaj komentarz