NFL coraz bardziej międzynarodowa

draft 13

NFL to powoli liga coraz bardziej międzynarodowa. Choć do innych lig tzw. „Wielkiej Czwórki”, czyli NBA, NHL i MLB wciąż jeszcze daleko najlepszej futbolowej lidze świata, to zawodnicy urodzeni poza Stanami Zjednoczonymi stanowią coraz większą grupę. Na artykuł zaprasza Paweł Śmiałek

 

 Przez lata NFL była ligą dostępną tylko i wyłącznie dla zawodników z Ameryki Północnej. Każdego roku zawodnicy z innych państw próbowali swego szczęścia, ale najczęściej kończyło się to niepowodzeniem. Udawało się nielicznym takim jak Sebastian Janikowski czy Morten Andersen. Jednak te czasy mamy za sobą. Teraz NFL dzięki znakomitej kampanii reklamowej oraz rozgrywanym w Londynie meczach sezonu regularnego zdobywa coraz większą popularność na całym świecie. Również duży udział w ekspansji zainteresowania NFL na terenie Europy ma kanał ESPN America. To właśnie dzięki tej stacji większość mieszkańców Europy miało szansę pierwszy raz obejrzeć mecz NFL i zainteresować się Futbolem Amerykańskim.

Tegoroczny draft może być kolejnym milowym krokiem w dążeniu NFL do zdobywania popularności na całym świecie. Dlaczego? Nigdy w historii nie mieliśmy tak wielu utalentowanych zawodników w drafcie nie pochodzących z USA. Już w pierwszej rundzie zostaną wybrani Bjoern Werner i Ziggy Ansah. W dalszej kolejności na wybór mogą liczyć:

Pochodzący z Estonii Margus Hunt, który karierę ze sportem rozpoczynał jako dyskobol. Trudno się dziwić patrząc na warunki fizyczne. Po przybyciu na uniwersytet SMU Hunt zapisał się do drużyny lekkoatletycznej, ale program został zamknięty z powodu problemów finansowych. W związku z tym postanowił spróbować swych sił w Futbolu Amerykański. Kilka lat później może stwierdzić, że była to doskonała decyzja. Ostatni mecz Hunta w SMU był wyjątkowy. Prowadząc swój zespół do zwycięstwa 43-10 nad Fresno State zaliczył dwa sacki w tym jedno na Safety, trzy tackles for loss oraz wymusił dwa fumble. Swój znakomity atletyzm potwierdził podczas Combine uzyskując najlepsze rezultaty pośród defensive linemanów. Dzięki takim wynikom Hunt może liczyć na wybór pod koniec pierwszej rundy lub też na początku drugiej.

Kolejnym wysoko notowanym zawodnikiem jest pochodzący z Wielkiej Brytanii Offensive Lineman Menelik Watson. Ukończył on uniwersytet Florida State, ale jak większość zawodników rozpoczynał od innych dyscyplin. Jego pierwszą „miłością” była koszykówka, ale Jimbo Fisher postawił na Watson jako Linemana. Na pewno praca stóp z boisk koszykarskich bardzo mu pomogła. Brytyjczyk w zeszłym sezonie dopuścił tylko do jednego sacka. Jednak wciąż jego technika wymaga poprawy. Trudno się temu dziwić, gdyż Watson w całej swojej karierze rozegrał 20 spotkań.

Także Australia będzie miała swojego przedstawiciela w tegorocznym drafcie. Będzie nim Nose Tackle Jesse Williams absolwent Alabamy, który zdobył dwa mistrzostwa NCAA. Rozpoczynał swoją karierę od rugby, które jest jednym z najpopularniejszych sportów w tych zakątkach świata. Williams przez kolegów z drużyny Crimson Tide często nazywany był „ The Monstar”. Taki pseudonim jest całkowicie uzasadniony biorąc pod uwagę fakt, że mierzy 191 cm i waży 150 kg. Dodatkowo Williams jest w stanie wycisnąć około 275 kilogramów!

Każdy z trzech wyżej przedstawionych zawodników może liczyć na relatywnie wysoki wybór , ale to nie oni są głównymi gwiazdami tegorocznego draftu. Ta rola przypada duetowi Werner-Ansah. Nie jest to spowodowane wyłącznie wysoki umiejętnościami, które niewątpliwie obaj posiadają, ale przede wszystkim drogą jaką obaj przeszli, aby za kilkanaście dni stać się milionerami na których będą patrzeć miliony osób na całym świecie.

Bjoern Werner pochodzi z Niemiec. Urodził się 30 sierpnia 1990 w Berlinie. Jego rodzice nie byli bardzo zamożni ojciec Martin przez wiele lat był murarzem, a matka Martina sprzątaczką. Zarówno rodzice jak i dwaj bracia mieli jedną wspólną pasję jaką był sport. Główną dziedziną zainteresowania była piłka nożna. Cała rodzina w każdy weekend miała swoje „święto” mecz Herthy Berlin. Bracia Bjoerna już od najmłodszych lat uprawiali tę dyscyplinę. Trudno się dziwić patrząc jak w każdy weekend na trybunach zasiada 80 tysięcy fanów świetnie spędzających czas dopingując swoją ukochaną drużynę.

Sam Bjoern również swoją przygodę ze sportem rozpoczął od gry w piłkę nożną, ale z upływem lat uprawianie tej dyscypliny stanowiło coraz większy problem ponieważ bardzo szybko rósł. Skutkowało to częstymi urazami. W wieku dziesięciu lat doznał złamania, które wykluczyło go z uprawiania piłki nożnej na okres 18 miesięcy. Uraz okazał się na tyle poważny, że nie mógł nawet uprawiać swojej drugiej ulubionej dyscypliny- tenisa stołowego. Był to przełomowy moment w życiu Wernera.

W czasie rehabilitacji postanowił wybrać się na trening zespołu Berlin Eagle podczas którego pierwszy raz zetknął się z Futbolem Amerykańskim. Początkowo zdrowie pozwalało mu na rzucanie i łapanie piłki, ale było to wystarczające, aby zakochać się w nowo poznanej dyscyplinie. Zwłaszcza, że wtedy młodzież niemiecka bardzo chciała poznawać kulturę amerykańską.

Zgodnie z zasadami niemieckiej ligi FA do ukończenia czternastego roku życia Werner mógł grać tylko w futbol flagowy, ale nie była to wyrównana rywalizacja. W wieku trzynastu lat przyszła gwiazda FSU mierzyła już 195 cm! Dzięki takim warunkom fizycznym całkowicie dominował swoich młodszych kolegów i jak sam twierdzi właśnie ta przewaga spowodowała, że wiedział iż w przyszłości zostanie zawodnikiem NFL.

Kolejnym ważnym wydarzeniem w życiu Bjoerna było ukończenie czternastego roku życia. To właśnie wtedy mógł rozpocząć zmagania z dorosłymi zawodnikami. Podczas treningów wyróżniał się na tyle, że natychmiast został powołany do narodowej reprezentacji. Zadebiutował w wyjazdowym meczu z Francją. Było to dla Niego szczególne przeżycie z dwóch względów. Po pierwsze była to pierwsza prawdziwa wycieczka, gdyż jego rodzice byli zbyt biedni, aby opłacać drogie wyjazdy i po drugie mógł zacząć robić to co naprawdę pokochał, a więc mierzyć się z przeciwnikiem. Jego debiut był bardzo udany. Zaliczył trzy sacki, a Niemcy pokonali Francję. Jest to szczególnie imponujący wynik biorąc pod uwagę fakt, że był o cztery lata młodszy od drugie najmłodszego zawodnika na boisku!

Werner kontynuował swoją dominację, a jego ojciec był bardzo z tego powodu dumny chociaż nie wiedział wiele poza tym co to przyłożenie. W 2006 roku Werner dowiedział się o tzw. programie ISP, który przy współpracy NFL i NFL Europe miał na celu znalezienie „futbolowego Dirka Nowitzkiego”. Niestety NFL Europe w każdym roku przynosiła około 30 milionów straty i musiała zostać rozwiązana, ale na szczęście Werner był ostatnim, który skorzystał z ISP. Program ten miał na celu wyszukiwanie młodych talentów i wysyłanie ich do Stanów Zjednoczonych w celu dalszego rozwoju. Werner postanowił złożyć wniosek, który został pozytywnie rozpatrzony. Po otrzymaniu listy szkół wybrał high-school w Connecticut. Taki wybór był głównie spowodowany faktem, że dzięki temu mógł czasem widywać się ze swoją dziewczyną Denise Wrobel. Oczywiście rodzice wyrazili zgodę na te przenosiny, gdyż chcieli, aby syn mógł rozwijać swoją pasję.

W Salisbury Werner miał początkowo problemy z aklimatyzacją ze względu na słabą znajomość języka, ale w jedynym miejscu nie miał żadnego problemu z adaptacją było to oczywiście boisko futbolowe. Przez kolejne tygodnie jego popularność wśród kolegów bardzo rosła, ale jednego Werner nigdy nie był w stanie pokonać- tęsknoty za domem i swoją pierwszą miłością Denise. Po pięciu miesiącach Bjoern wrócił na przerwę zimową do Niemiec, ale powrót do USA był ciężki ponieważ jego stosunki z Denise uległy znacznemu pogorszeniu. W związku z tym Werner postanowił zakończyć swoją przygodę z Salisbury i powrócił do Berlina. Znów zaczął grać w niemieckiej lidze, ale taki stan nie mógł się długo utrzymać ponieważ Werner już wtedy wzbudzał olbrzymie zainteresowanie najlepszych uniwersytetów, które oferowały mu stypendium .

Postanowił powrócić do Salisbury, gdzie rozegrał jeszcze jeden sezon. Po ukończeniu liceum miał bardzo wiele ofert z różnych szkół. Zdecydował się na ofertę Jimbo Fishera i został graczem Florida State Seminoles. Skąd taki wybór? Oczywiście Denise uwielbiała Florydę,a bez NIej Werner nie miał zamiaru się nigdzie ruszać. Oboje bardzo lubili ciepły klimata, dlatego to mógł być jedyny właściwy wybór. Już w wieku 19 lat Bjoern i Denise byli małżeństwem.

Początkowo Fischer chciał, aby w pierwszym sezonie Werner uczył się techniki i zdobywał doświadczenie na treningach. Jednak te plany zostały zmienione po… dwóch treningach na których Werner imponował siłą, zwinnością, a przede wszystkim dojrzałością. Już jako freshman został starterem i wtedy stało się jasne, że kolejnym przystankiem będzie NFL. Swoją karierę w FSU zakończył zdobyciem nagrody najlepszego defensywnego zawodnika konferencji ACC oraz został członkiem drużyny All-American. Jako junior zaliczył 13 sacków oraz 18 tackles for loss.

Już w czwartek Bjoern Werner zostanie wybrany w pierwszej rundzie draftu NFL. Najprawdopodobniej do drużyny ze schematem 4-3, bo właśnie na pozycji Defensive Enda najlepiej się spisuje, ale nie będzie to w tym momencie najważniejsze. Chwila wyboru będzie wspaniałym przeżyciem dla samego Bjoerna, ale przede wszystkim dla jego rodziców którzy pierwszy raz będą mieli okazję zobaczyć Stany Zjednoczone oraz jego żony Denise.

 

Zuepłnie inną drogę do NFL ma za sobą Ezekiel Ansah. Urodzony 29 maja 1989 roku Ghanie przez większość swojego życia nie wiedział nawet o istnieniu takiej dyscypliny jak Futbol Amerykański. Swoją karierę ze sportem rozpoczynał od gry w piłkę nożną i to właśnie w tym kierunku początkowo chciał się rozwijać. Jednak podobnie jak w przypadku Wernera w pewnym momencie „Ziggy” był po prostu zbyt duży na grę w piłkę. W związku z tym zakochał się w innej dyscyplinie- koszykówce. Przy 196 cm wzrostu miał idealne warunki fizyczne, aby zostać koszykarzem. Marzeniem Anshy była gra w NBA wraz ze swym idolem LeBronem Jamesem.

Przełomowym momentem w życiu zawodnika z Ghany było poznanie członka kościoła o nazwie” The Church of Jesus Christ of Latter Day Saints”. Jako, że Ansah jest mormonem bardzo często uczęszczał na spotkania w kościole. Po wyjeździe z Ghany jeden z członków wciąż pozostawał w kontakcie z „Ziggym”. W pewnym momencie zaproponował mu wyjazd do Stanów Zjednoczonych. Miało to mu pomóc w kontynuowaniu kariery koszykarskiej, a przy tym zdobywaniu wiedzy w dziedzinach ścisłych w szczególności matematyce, której Ansah do dziś bardzo lubi się uczyć.

Ansah przybył do USA w 2008 roku i został przyjęty na religijny uniwersytet BYU, który jest znany z bardzo restrykcyjnych zasad wobec swych studentów. Wraz z przyjęciem otrzymał stypendium naukowe i postanowił podjąć próbę dostania się do drużyny koszykarskiej. Jednak pierwsza próba zakończyła się niepowodzeniem. Rok 2009 także nie był udany, gdyż druga próba została odrzucona. Po dwóch porażkach Ansah zdecydował się spróbować swych sił w drużynie lekkoatletycznej. Tym razem udało mu się dostać drużyny uzyskując czas na 100 metrów 10.91. Roczna przygoda lekkoatletyczna zakończyła się w 2010 roku. Wtedy Ansah został namówiony do gry w Futbol Amerykański był to pierwszy kontakt Ghanijczyka z Futbolem Amerykańskim. Początkowo nie mógł liczyć na wiele ponieważ dopiero uczył się podstawowych zasad, formacji i schematów. Jednak bardzo szybko się uczył. Pogodzenie gry w futbol oraz nauki było szczególnie trudne ze względu na problemy finansowe. Jako walk-on nie mógł liczyć na wysokie stypendium sportowe i wolny czas spędzał dorabiając w restauracjach.

 

W ostatnim i praktycznie jedynym sezonie gry w BYU Ansah zaliczył 4 sacki i 13 tackles for loss, ale był to wystarczający wynik, aby przyciągnąć uwagę skautów NFL. Ansah mimo ewidentnych braków w technice i umiejętności czytania gry wyróżniał się w każdym spotkaniu niesamowitym atletyzmem bardzo rzadko spotykanym na boiskach NCAA. Stąd też zrozumiałe są porównania do Jasona Pierra Paula czy Aldona Smitha.

Wybór Anshy to na pewno duże ryzyko. Drużyna, która zdecyduje się na wybór otrzyma najlepszego atletę w drafcie stworzonego do gry w schemacie 3-4, ale z drugiej strony trenerów czeka bardzo wiele pracy jeżeli chodzi o stronę teoretyczną gry w defensywie. Idealnie pokazał to cały tydzień Senior Bowl. Przez pierwsze sześć dni Ansah miał problemy z wykonywaniem poszczególnych zadań i w pojedynkach jeden na jeden bardzo często przegrywał, gdyż dysponował znacznie słabszą techniką . Sytuacja diametralnie zmieniła się podczas samego meczu w którym to właśnie Ansah dominował i był zdecydowanie najlepszym zawodnikiem w defensywie.

Dotychczasowa droga Anshy powoduje, że nie wiadomo także jak się odnajdzie w nowym niekontrolowanym środowisku jakim jest szatnia drużyn NFL. Do tej pory żył pod ciągłą opieką. Nawet wyjazd do Stanów Zjednoczonych nie był sprawdzianem dla charakteru Anshy ponieważ BYU jest uniwersytet, który całkowicie zabrania spożywania alkoholu, uczestnictwa w jakichkolwiek spotkaniach towarzyskich czy też współżycia ze swymi partnerkami. Każdy ze studentów jest zobowiązany do uczestnictwa w modlitwach i różnego rodzaju misjach. W związku z tym należy zadać pytanie czy nowy świat przepełniony pieniędzmi oraz ciągłymi pokusami nie wpłynie negatywnie na młodego zawodnika.

Także niektórzy skauci mają wątpliwości co do jego wieku i chcieli zapoznać się z jego aktem urodzenia. Ansah przedstawił taki dokument, ale wątpliwości pozostały. Niestety w świecie sportu nigdy nie będzie pewności co do wieku zawodników z Afryki.

Na pewno kariera Ezekiela Anshy jest warta uwagi zwłaszcza, że najprawdopodobniej zostanie wybrany w pierwszej dziesiątce draftu być może przez New York Jets, a wybór w Top 10 to bardzo wysokie pieniądze, które w Nowym Jorku nie trudno wydać o czym przekonało się bardzo wielu zawodników nie tylko w NFL.

 

Paweł Śmiałek

 

 

 

Paweł Śmiałek

About Paweł Śmiałek

Współautor podcastu Pick Six. Zajmuje się głównie NCAA oraz ewaluacją prospectów. Kibicuje przede wszystkim zawodnikom, a nie drużynom, bo ich historie są często wyjątkowo intrygujące.

2 Responses to NFL coraz bardziej międzynarodowa

  1. Majson pisze:

    Przyznam, że interesuję się futbolem amerykańskim dopiero od kilku miesięcy, ale żałuję, że nie zwróciłem uwagi na ten sport wcześniej 🙂 Swoją drogą fajnie by było gdyby mecze były w jakiejś polskiej telewizji 🙂

  2. KW pisze:

    Jaki Berlin Eagle? 😀 BERLIN ADLER! (Adler = Orzel = Eagle). Warto tez odnotowac, ze Bjoern Werner gral w meczu Polska U-19 vs Niemcy U-19 w 2008 roku w Bedzinie… Nawet zdobyl troche punktow 🙂

Dodaj komentarz