Forum NFL24 Strona Główna

Poprzedni temat «» Następny temat
Zamknięty przez: Dariusz Ankiewicz
2014-11-04, 23:57
NFL 14/15: Tydzień 6
Autor Wiadomość
Greg 

Dołączył: 20 Sie 2014
Posty: 37
Wysłany: 2014-10-10, 15:45   

Gdyby w totka grało 32 ludzi w Polsce, to jestem prawie pewien, że do tej pory jeszcze żadna 6 by nie padła ;)

Chyba po prostu róźnie interpretujemy definicję "szczęścia".
Ja uważam, że jest masa innych czynników niemierzalnych, dla Ciebie jak wygra słabszy to był to fart, bo jego DVOA coś tam, coś tam... Nie dogadamy się raczej :)

Tam w komentarzu ktoś napisał "The Giants had a 0.4% chance of winning at all at the start of the playoffs, compared to a 2% chance in 2011". Cóż za precyzja ;)

Żeby było jasne, ja też nie uważam, że Giants z 11 byli lepszą drużyna niż np. Seahawks z 13, tylko po prostu rusza mnie jak ktoś pisze o szczęśliwych dwóch zwycięstwach - nie w meczu, tylko w całych playoffach.
 
     
charlie 


Dołączył: 09 Gru 2011
Posty: 249
Wysłany: 2014-10-10, 15:58   

Playoffs run z 2007 roku to był początek najlepszych Giants w erze Coughlina/Manninga. Kolejny sezon ta ekipa zaczęła od bilansu 11-1. Vegas ustawiało ich jako faworytów do trofeum Lombardiego. Pokonali 5 uczestników styczniowych rozgrywek (zwycięzców SB Steelers - w Pittsburgu, uczestników SB Cardinals - w Glendale oraz na Giants Stadium Ravens, Eagles i Panthers).

I Plaxico strzelił sobie w stopę. Koniec imprezy.

Nazwij to jak chcesz. Wariancją. Karmą. Ze szczęściem tak bywa. Raz daje, raz zabiera.

W 2011 Giants masakrowani byli przez kontuzje. Szczególnie w defensywie. Prawie cały sezon grali rezerwowymi cornerbackami. Taki sport. Obrona na koniec sezonu notowana była na 27 miejscu w nfl. Ich SZCZĘŚCIE, że poza Terrelem Thomasem wszyscy zdążyli ogarnąć się na styczeń.

I Giants mieli wtedy drugiego najlepszego gracza na najważniejszej pozycji w futbolu. Eli nigdy nie był w mokrych snach właścicieli drużyn fantasy. Ale w tamtym roku rzucił 4900 jardów (plus 1300 w p-o). Przytaczasz jego statystyki z poszczególnych sezonów, relatywnie niski poziom celnych podań, sporo picków - tylko że w niemałej mierze był to efekt schematu ofensywy w jakim grał przez 10 lat. High risk, high reward. Po finale konferencji przeciwko Niners Bill Parcells powiedział, że to był one of the guttiest QB play I've seen in my life. Ten Bill Parcells, który na żywo widział wszystkich tych legendarnych rozgrywających z lat 80-tych i 90-tych.

Dlatego:










Przez cały mecz Eli zbierał niewiarygodny łomot od Waszej front seven. Wstawał, szedł dalej i doprowadził swoją drużynę do wygranej.

Kapitan.
 
     
TRad 

Drużyna: 49'ers
Dołączył: 13 Maj 2014
Posty: 361
Skąd: Kraków
Wysłany: 2014-10-10, 16:08   

Greg napisał/a:

Żeby było jasne, ja też nie uważam, że Giants z 11 byli lepszą drużyna niż np. Seahawks z 13, tylko po prostu rusza mnie jak ktoś pisze o szczęśliwych dwóch zwycięstwach - nie w meczu, tylko w całych playoffach.


Niby czemu? Uważasz, że to normalne, iż QB mający w sezonie tyle samo TD, co przechwytów, w p-o prezentuje ratio 6:1? Nie było w historii NFL zawodnika, który miałby taki wskaźnik. Fart w postaci czystej, bo gdyby było to efektem umiejętności czy imponderabiliów, dałoby się to zauważyć również w rs.

Coś Ci powiem: w 2008 Giants grali DUŻO lepiej niż w 2007 czy 2011. A odpadli po pierwszym meczu p-o.

Pogódź się z tym, że nie zawsze wygrywa lepszy. I że struktura p-o NFL sprzyja niespodziankom (tylko jeden mecz - w NBA się nie zdarza, żeby drużyna rozstawiona z #7-#8 zdobyła mistrzostwo, bo tam się w każdej fazie gra serię siedmiu meczów. Łatwiej na farcie wygrać cztery mecze - niż piętnaście).

Wszystkie the "clutchability", "leadership", "wiedzą jak wygrywać" - to są bajki dla leniwych komentatorów TV. Świat nie jest deterministyczny i tyle.
 
     
TRad 

Drużyna: 49'ers
Dołączył: 13 Maj 2014
Posty: 361
Skąd: Kraków
Wysłany: 2014-10-10, 16:29   

charlie napisał/a:

Przez cały mecz Eli zbierał niewiarygodny łomot od Waszej front seven. Wstawał, szedł dalej i doprowadził swoją drużynę do wygranej.

Kapitan.


http://www.pro-football-r...01201220sfo.htm

W zasadzie wystarczy spojrzeć na tabelkę z "expected points". Wycenia ona ofensywę NYG na -11,25 punktów. Defensywa Niners zmasakrowała Giants. Giants mieli 20 1st downs - i 12 puntów. To jest masakra.

Wygrali nie dzięki Manningowi, a POMIMO Manninga. Mecz wygrała defensywa, która zdławiła anemiczny atak Niners, a przede wszystkim special teams (+7,5 expected points). Owszem, Manning był bity strasznie i się podnosił z ziemi, ale grał, zwłaszcza w drugiej połowie (pierwszą miał solidną, acz nie rewelacyjną), słabiutko. Miał w niej więcej incompletions i saków niż completions.

W drugiej połowie i dogrywce Giants mieli dwanaście drajwów.

6 3 15:00 NYG 20 3 1:35 9 Punt
7 3 9:32 NYG 7 5 2:44 22 Punt
8 3 5:18 NYG 20 4 2:03 12 Punt
9 3 1:55 NYG 27 3 1:02 5 Punt
10 4 12:37 NYG 20 3 1:29 -5 Punt
11 4 11:08 SFO 29 6 2:34 29 Touchdown
12 4 5:39 NYG 20 3 1:32 7 Punt
13 4 3:04 NYG 26 3 1:17 -5 Punt
14 4 1:18 NYG 18 5 0:59 31 Punt
15 5 15:00 NYG 20 4 1:22 14 Punt
16 5 12:02 NYG 36 5 2:30 8 Punt
17 5 9:32 SFO 24 5 2:26 11 Field Goal

Netto 128 jardów zdobyli w tych dwunastu drajwach. Najdłuższy miał 31 jardów. KATASTROFA. Puntowali dziesięć razy. Punkty zdobyli w dwóch. Gdy zaczęli 29 jardów od endzone i 24 jardy od endzone. Czyli tylko wtedy, gdy dostali prezenty od ST Niners.

I to jest historia meczu z Niners. Czynienie Manninga ojcem zwycięstwa to mitologia niemająca żadnego związku z rzeczywistością. Defensywa, a przede wszystkim niewymuszone błędy ST Niners (personalnie: Kyle'a Williamsa). Najwięcej do zwycięstwa przyczynił się właśnie Kyle Williams.

Oczywiście zwycięstwo jest zwycięstwem. Nie Giants zdecydowali, żeby Williamsa obsadzić w roli PR. Nie idzie tu o podważanie wyniku i pieprzenie "nie zasłużyli". Zasłużyli. Zdobyli więcej punktów. Należy jednak realnie spojrzeć na PRZYCZYNY tego zwycięstwa - a one z Manningiem czy, ogólniej, ofensywą Giants nie miały wiele wspólnego.
 
     
charlie 


Dołączył: 09 Gru 2011
Posty: 249
Wysłany: 2014-10-10, 17:00   

316 jardów 2tds 0ints 82.3 passer rating.

Na Candlestick, przeciwko statystycznie drugiej najlepszej defensywie nfl.
 
     
TRad 

Drużyna: 49'ers
Dołączył: 13 Maj 2014
Posty: 361
Skąd: Kraków
Wysłany: 2014-10-10, 17:16   

W drugiej połowie i dogrywce ofensywie Gigantów nie udało się przekroczyć linii 50 jardów. Na połowie Niners byli tylko wtedy, gdy tam zaczynali. Bez fambli Williamsa byłby shutout.

Chcesz dalej wierzyć, że Manning grał bosko, cóż, każdemu wolno marzyć. Jeżeli fakty przeczą teorii - tym gorzej dla faktów, nie? :)
 
     
charlie 


Dołączył: 09 Gru 2011
Posty: 249
Wysłany: 2014-10-10, 17:33   

Gra się cały mecz a nie tylko drugą połowę.

Skąd się wzieło 316 jardów? Może mu liczyli jak biegał wszerz? Btw, w tamtym sezonie Niners pozwalali rywalom na zdobycie średnio 230 jardów górą.

Nie mogę znaleźć linka niestety, ale w tamtym roku GiantsNation na bigblueview.com wybrali ten mecz jako trzeci najlepszy Manninga dla Giants. Mimo że w innych rzucał 5tds albo miał idealny (158.4) passer rating.

Nie wiedziałem, że wiesz więcej o futbolu od Parcellsa.
Szacunek.

Defensywa Giants w tamtych playoffach zagrała kilka poziomów lepiej niż przez cały sezon zasadniczy. Ale gdyby nie Eli, Cruz, Nicks i JPP to by sobie finał konferencji obejrzeli w tv.
 
     
TRad 

Drużyna: 49'ers
Dołączył: 13 Maj 2014
Posty: 361
Skąd: Kraków
Wysłany: 2014-10-10, 18:40   

charlie napisał/a:

Nie mogę znaleźć linka niestety, ale w tamtym roku GiantsNation na bigblueview.com wybrali ten mecz jako trzeci najlepszy Manninga dla Giants. Mimo że w innych rzucał 5tds albo miał idealny (158.4) passer rating.


Tak, opinia fanów Giants jest niewątpliwie bezstronna.

Gdyby Niners mieli punt returnera, który nie pluje piłką przy każdej okazji, Giants Super Bowl obejrzeliby w telewizji :)

BTW Giants'11 byli i tak drużyna sporo lepszą od Giants'07. Wtedy to dopiero był fuks nad fuksy!

Zresztą Giants to w ogóle fartowna druzyna - linkowałem artykuł na ten temat. No ale jak już pisałem: better be lucky than good. Rzadko się zdarza tak, jak w zeszłym sezonie, żeby do finału weszły najlepsze drużyny każdej konferencji.
 
     
charlie 


Dołączył: 09 Gru 2011
Posty: 249
Wysłany: 2014-10-10, 19:11   

TRad napisał/a:

Tak, opinia fanów Giants jest niewątpliwie bezstronna.

To kogo pytać o najlepszy mecz Manninga dla Big Blue? Kbiców Niners?

TRad napisał/a:
Gdyby Niners mieli punt returnera, który nie pluje piłką przy każdej okazji, Giants Super Bowl obejrzeliby w telewizji :)

Bo ofensywa Niners punktowała seriami?
I co to znaczy "gdyby"?

TRad napisał/a:
BTW Giants'11 byli i tak drużyna sporo lepszą od Giants'07. Wtedy to dopiero był fuks nad fuksy!

Pisałem o tym wcześniej. Giants, którzy wygrywali w styczniu 2008 bliżej było do ekipy, która w sezonie 2008 była faworytem Vegas w wyścigu po kolejnego Lombardiego (dopóki nie straciła najlepszego receivera) niż tej, która 2007 skończyła z 10 zwycięstwami.


Bill Parcells:
Cytat:
I just think he’s a terrific player. Actually, I don’t know Eli very well but I did run into him this winter after they won the Super Bowl. And I told him that his performance in San Francisco where he took … one of the worst beatings that I’ve ever seen a quarterback take in that game and he hung in there ’til the end.

And I just told him that based on that performance alone he’s won me over as a supporter full time.”


http://blog.northjersey.c...eps-getting-up/
 
     
TRad 

Drużyna: 49'ers
Dołączył: 13 Maj 2014
Posty: 361
Skąd: Kraków
Wysłany: 2014-10-10, 19:46   

charlie napisał/a:
TRad napisał/a:

Tak, opinia fanów Giants jest niewątpliwie bezstronna.

To kogo pytać o najlepszy mecz Manninga dla Big Blue? Kbiców Niners?


Najlepiej kogoś, kto nie kibicuje ani Giants, ani żadnemu z ich przeciwników w p-o.

charlie napisał/a:
TRad napisał/a:
Gdyby Niners mieli punt returnera, który nie pluje piłką przy każdej okazji, Giants Super Bowl obejrzeliby w telewizji :)

Bo ofensywa Niners punktowała seriami?
I co to znaczy "gdyby"?


"Gdyby" oznacza, że Niners zagrali w WCF z kontuzjowanym Tedem Ginnem, który był KR/PR w trakcie sezonu i podczas 38 PR i 29 KR nie miał ani jednej fambli. Nie wątpię, że kontuzja Ginna była spowodowana liderszipem i wolą zwycięstwa Manninga.

Niners seriami nie punktowali - podkreśliłem rolę defensywy Giants, prawda? Ofensywa Niners w 2011 była BARDZO anemiczna. Jej zadaniem bylo możliwie mało spieprzyć - i liczyć na dobrą postawę obrony. W sumie może i lepiej, że przegrali w WCF, bo z Patriots nie mieliby dużych szans. Ale coś tam w drugiej połowie zagrała. Giants bez prezentów Williamsa nie zrobili nic.

charlie napisał/a:

TRad napisał/a:
BTW Giants'11 byli i tak drużyna sporo lepszą od Giants'07. Wtedy to dopiero był fuks nad fuksy!

Pisałem o tym wcześniej. Giants, którzy wygrywali w styczniu 2008 bliżej było do ekipy, która w sezonie 2008 była faworytem Vegas w wyścigu po kolejnego Lombardiego (dopóki nie straciła najlepszego receivera) niż tej, która 2007 skończyła z 10 zwycięstwami.


Manning'07 56% 23/20 TD/INT 4,82 ANY/A
Manning'08 60% 21/10 6,00

To była główna różnica. Albo może jedna z dwóch, bo również defensywa Giants, przeciętna w 2007, stała się jedną z najlepszych w lidze w 2008. Nie wiem, dlaczego, nie śledziłem zmian kadrowych Giants.

A porażka z Eagles w p-o? Po porstu zagrali na zespół z bardzo dobrą defensywą i tyle. Do tego Manning zniósł śmierdzące jajko (15/29, 0 TD, 2 INT). Ciekawe, gdzie sie podział jego liderszip etc?


Co do Parcellsa - zwróć uwagę, że nigdzie nie powiedział, że w SF zagrał choćby dobry mecz. Z grubsza rzecz biorąc pochwalił odporność na ból. Niewątpliwie miał racje i niewątpliwie jest to cecha przydatna QB - ale od QB WYBITNEGO wypada wymagać więcej.

Dobrze jest mieć Manninga, ale jeszcze lepiej kupę fartu :)

PS I przychylnych sędziów :) https://www.youtube.com/watch?v=moFbidNll28
 
     
kaliber

Dołączył: 11 Sty 2012
Posty: 197
Wysłany: 2014-10-10, 21:26   

Kilka ciekawych, zapowiadających się na wyrównane meczy w ten weekend. Derby o których tyle napisano wyżej odpuszczam, za późno. Plan to Bengals-Panthers a potem Seahawks-Cowboys. Jednocześnie mecze Vikings-Lions i Browns-Steelers też wyglądają na łakome kąski. Cincinnati pomimo prawdopodobnej absencji Greena są faworytem, mają świetną serię na Paul Brown. Cowboys mają chyba jeszcze mniejsze szanse niż Pantery ale gdyby wygrali to byłoby coś. Co do dyskusji na temat Giants, to takiego farta jak oni w 2008 roku to nie miał nikt i to mało wiarygodne by kiedykolwiek mogło się powtórzyć.
_________________
welcome to the jungle
 
     
TRad 

Drużyna: 49'ers
Dołączył: 13 Maj 2014
Posty: 361
Skąd: Kraków
Wysłany: 2014-10-10, 22:00   

gdyby Dallas wygrało, to awansuje na wyższą półkę. Ale oni przegrali u siebie z Niners. Seahawks >> Niners, a Seattle to najtrudniejsze miejsce do gry. Czyli nie wstrzymywałbym oddechu.

W ciekawej sytuacji są kibice Niners. Z jednej strony porachunki z Dallas sięgają wczesnych lat 70, kiedy to zespoły Landry'ego regularnie młotowały Niners w p-o (a potem były klasyki z lat 90 - SF-Dal była jedną z największych rywalizacyj). Z drugiej strony w tej chwili to Seattle jest bezpośrednim rywalem i największym zagrożeniem. Obustronny walkower byłby optymalny :)
 
     
Greg 

Dołączył: 20 Sie 2014
Posty: 37
Wysłany: 2014-10-12, 13:01   

Wreszcie w czwartek był nieco bardziej wyrównany mecz. Chociaż nie zapowiadało się po 1 kwarcie kiedy Texans przegrywali 0-24 i mieli -1 jard zdobyty :mrgreen:

JJ Watt ma więcej TD w tym sezonie niż LaSean McCoy.
To jest gość :shock:

Dzisiaj coś czuję, że Browns złoją dupę Steelersom
 
     
TRad 

Drużyna: 49'ers
Dołączył: 13 Maj 2014
Posty: 361
Skąd: Kraków
Wysłany: 2014-10-12, 20:11   

Ravens idą na rekord.

Paul Zimmerman, świetny dziennikarz SI, opowiadał kiedyś o swoim meczu uniwersyteckim, w którym dostawali straszny oklep. W trzeciej kwarcie przeciwnicy zaczeli ich pocieszać:
- Nie płaczcie, nie będziemy już grać górą.

Ciekawe, kiedy Baltimore powinno zacząć "kneel down".
 
     
Maurycy1988PL 
Plantator Bawełny

Drużyna: PHI Eagles , SD Chargers
Dołączył: 08 Wrz 2013
Posty: 104
Wysłany: 2014-10-12, 20:56   

Przy takich prowadzeniach często wychodzi na drugą połowę back-up i drugi garnitur offa czy O-line'u , więc pewnie odpuszczą.

Zresztą ciekawa rywalizacja o bycie najgorszym Jets czy Bucs...

Kolejny Luck w Drafcie w tym sezonie nie będzie na QB..bo nie wiem na kogo oni chcą się wybrać z ew. "jedynką"..
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,02 sekundy. Zapytań do SQL: 12