Forum NFL24 Strona Główna

Poprzedni temat «» Następny temat
Zamknięty przez: Dariusz Ankiewicz
2014-11-04, 23:57
NFL 14/15: Tydzień 6
Autor Wiadomość
Greg 

Dołączył: 20 Sie 2014
Posty: 37
Wysłany: 2014-10-09, 12:34   NFL 14/15: Tydzień 6

Oby dziś był wreszcie ciekawy mecz zamiast jednostronnej sieczki.

A danie główne tego tygodnia to oczywiście Giants@Eagles. Go G-Men :giants:

Ciekawie też będzie w Seattle, chociaż trudno tu (chyba?) szukać niespodzianki.
 
     
charlie 


Dołączył: 09 Gru 2011
Posty: 249
Wysłany: 2014-10-09, 13:13   

Uwielbiam te tygodnie prowadzące do meczów Giants z Eagles. Przeglądanie forów kibicowskich obu ekip jest wtedy jak dobry podręcznik trash-talkingu.

 
     
TRad 

Drużyna: 49'ers
Dołączył: 13 Maj 2014
Posty: 361
Skąd: Kraków
Wysłany: 2014-10-09, 14:15   

Trochę smutne to jest, bo Filadelfia w zeszłej dekadzie była siłownią. Zawsze znalazł się ktoś lepszy, ale to był bardzo dobry zespół.

To jest coś jak z Buffalo, z początku lat 90. Czy lepiej jest mieć supersezon, wygrać SB, a potem spłynąć w dolne rejony tabeli, czy też regularnie, rok po roku, grać w p-o, ale SB nie wygrać. Kibice mogą woleć pierwszą trajektorię, ale ja wyżej cenię drużyny, które utrzymują wysoki poziom gry przez kilka sezonów. Bo pojedynczy sukces często bywa losówką - vide Ravens dwa lata temu, czy wcześniej Tampa.
 
     
rooted 


Wiek: 45
Dołączył: 08 Maj 2012
Posty: 256
Wysłany: 2014-10-09, 17:55   

5 kolejka mnie praktycznie ominęła więc na razie nadrabiam zaległości, ale w week 6 na pewno celuję w Cowboys-Seahawks a wcześniej masochistycznie w Browns-Steelers, natomiast Giants - Eagles chyba sobie ze względu na porę odpuszczę.

Mocno ciekawi mnie jeszcze starcie Bengals i Panthers - pisaliście że Panthers to jedno z rozczarowań tego sezonu, więc zobaczymy jak sobie poradzą w Ohio. Bengals powinni być z kolei trochę podkurzeni po ostatnim meczu z Pats - widziałem co prawda tylko wynik końcowy, ale podejrzewam, że na swoim stadonie będą chcieli się odkuć. W Buffalo też ciekawy mecz może być...

A co do rozczarowań - dla mnie większym negatywnym zaskoczeniem tego roku są na razie Saints. Pomimo zapowiedzi sprzed sezonu to nie jest zespół na miarę SB - za dużo słabych aspektów gry, bo ani ofensywa ani defensywa nie działają tak, jak powinny.
Na plus natomiast zdecydowanie Chargers (spodziewałem się że będą mocni, ale points differential + 70 po pięciu kolejkach to potęga), Giants w ostatnich kolejkach i mimo wszystko Browns którzy walczą ze wszystkimi jak równy z równym i niewiele im brakowało do zwycięstw w dwóch przegranych meczach. W Cleveland spodziewałem się co prawda totalnej gleby w ofensywie i fajnej defensywy, a wyszło trochę odwrotnie, ale kibice Browns mają przynajmniej więcej radości i emocji niż w poprzednich latach.
 
     
oceansizer 


Drużyna: Pats, Eagles..... Vikings, Rams.
Zawodnik: D. McCourty, R. Gronkowski, L. Fitzgerald, T. Brady.
Wiek: 46
Dołączył: 02 Wrz 2011
Posty: 339
Wysłany: 2014-10-09, 18:18   

Nie będe oryginalny, ale tradycyjnie na piedestale stawiam mecze moich ulubionych ekip. Oczywiście na pierwszym miejscu Giants - Eagles. Bilans 4-1 Orłów rzeczywiście jest znacznie lepszy niż ich gra, mam nadzieję, że w końcóu pokażą "szpony" w ofensywie. Potencjał ludzki ogromny, więc prędzej, czy później musi zaskoczyć. Przede wszystki m Shaddy nie jest sobą, ale i Folesa nie powala. G-men mam wrażenie, że się rozkręcają,ale w tym meczu dla mnie zwycięzca jest tylko jeden - Go Eagles!

Moi Pats jadą do Buffalo i tak naprawdę cięzko ustosunkować się mi do tego meczu. Oczywiście życzę, by przejechali się po "bawołach", ale wiem że to nie będzie łatwe. Mecz z Bengals rozbudził ponownie mój apetyt i chciałbym, by OL zagrało przynajmniej na takim poziomie jak ostatnio. Jeśli to zrobią, to Tomek na pewno znajdzie futbolówce drogę do celu. Defensywa Bills, to nie chłopcy z przypadku, więc będzie to prawdziwy test dla OL. Ciekawi mnie też, czy Patriots na stałe wrócą do gry na 2 TE - bo Tim Wright naprawdę pokazał się z dobrej strony. NIe zapominajmy, że do gry wraca Browner i Tyms, który jest niesamowitym atletą. Będzie na pewno ciekawie.

Vikings, tak jak już pisałem - mogą być drużyną z przyszłością, ale w tym sezonie podchodzę do ich gry, jak do poligonu doświadczalnego. Wraca Teddy i liczę, że będzie kontynuował dobrą grę. MOże uda się napsuć krwi Detroit, a może i jakaś mała niespodzianka w postaci wygranej")
_________________
We are not the same even though we share the name...
 
     
charlie 


Dołączył: 09 Gru 2011
Posty: 249
Wysłany: 2014-10-09, 18:38   

Gdy sobie porównuję matchupy...

Giants mają lepszego QB, są lepsi po obu stronach LoS, lepszy korpus skrzydłowych i lepsze secondary.

Eagles mają lepszy backfield (RB + TE, szczególnie że na 99% nie zagra Jennings), linebackerów (chociaż możliwe że na mecz do Gmen wróci Beason i Kennard) oraz special teams (to jest miazga: być może najlepszy ST w nfl vs być może najgorszy ST w lidze).

Giants swoje punkty zdobędą. Kluczem do wygranej powinno być zatrzymanie Sprolesa, Mccoya i ograniczanie strat przy puntach i kickoffach.


Z innych aren. Bengals na 99% bez AJ Greena przeciwko Panterom.
 
     
TRad 

Drużyna: 49'ers
Dołączył: 13 Maj 2014
Posty: 361
Skąd: Kraków
Wysłany: 2014-10-09, 20:18   

rooted napisał/a:


A co do rozczarowań - dla mnie większym negatywnym zaskoczeniem tego roku są na razie Saints. Pomimo zapowiedzi sprzed sezonu to nie jest zespół na miarę SB - za dużo słabych aspektów gry, bo ani ofensywa ani defensywa nie działają tak, jak powinny.


Tak to już jest, jak spadają z kontuzjami obaj safeties, na których obrona Saints miała się opierać. To już nawet nie to, że wchodzi rezerwowy, ale również drugi rezerwowy startuje, a trzeci wchodzi z ławki.

Kontuzje kilku graczy z tej samej pozycji to prawdziwy killer. Niners przeżyli jakoś kontuzję Bowmana, ale wole nie myśleć o hipotetycznej kontuzji Willisa.

Ładnie to widać w Filadelfii, gdzie katastrofa w OL zamieniła zeszłorecznego księcia z bajki w ropucha. To nie jest soccer, gdzie w razie potrzeby można skrzydłowego wstawić do bramki. Czy koszykówka, gdzie można wyjśc niskim składem. Specjalizacja jest dużo większa.
 
     
Piteroo 

Wiek: 40
Dołączył: 01 Wrz 2011
Posty: 150
Skąd: Black Hole
Wysłany: 2014-10-09, 22:15   

TRad napisał/a:
Trochę smutne to jest, bo Filadelfia w zeszłej dekadzie była siłownią. Zawsze znalazł się ktoś lepszy, ale to był bardzo dobry zespół.

To jest coś jak z Buffalo, z początku lat 90. Czy lepiej jest mieć supersezon, wygrać SB, a potem spłynąć w dolne rejony tabeli, czy też regularnie, rok po roku, grać w p-o, ale SB nie wygrać. Kibice mogą woleć pierwszą trajektorię, ale ja wyżej cenię drużyny, które utrzymują wysoki poziom gry przez kilka sezonów. Bo pojedynczy sukces często bywa losówką - vide Ravens dwa lata temu, czy wcześniej Tampa.


Nie mogę się zgodzić co do oceny Ravens, to przez lata była drużyna ze ścisłej czołówki, rok w rok grająca w PO więc wygrana mistrzostaw na pewno nie była przypadkiem.
 
     
TRad 

Drużyna: 49'ers
Dołączył: 13 Maj 2014
Posty: 361
Skąd: Kraków
Wysłany: 2014-10-09, 23:08   

Z Ravens jest o tyle smiesznie, że faktycznie mieli bardzo dobre sezony. Np. kiedy zdobyli pierwszy SB, byli bardzo dobrzy. 2006-2011 również (z przerwą na 2007). Ale akurat sezon 2012 mieli mierny. Atak i obrona w okolicy 10-15 miejsca w NFL. MOV marginalnie dodatni. Przeciwnicy nieco poniżej średniej.

Wygrali SB, bo w p-o Flacco, który w sezonie miał 22 TD i 10 INT (to jest jego długoterminowa norma, w najlepszym sezonie miał 25/10, w żadnym innym nie przekroczył stosunku 2:1) rzucił nagle 11 TD i 0 INT! Outlier jak fiks.

Cóż, football nie jest w pełni racjonalny. Rola przypadku jest spora - i w 2012 Ravens mieli niesamowitego fuksa.

PS Z ciekawości zerknąłem na statsy z ostatnich dwudziestu sezonów: Ravens 2012 i oba SB Giants - to byli najsłabsi zwycięzcy SB. Wszyscy pozostali to były drużyny albo elitarne, albo przynajmniej bardzo dobre.

Co zdaje się wskazuje, jak powinny walczyć w p-o drużyny słabsze. Podkręcić wariancję i iść na całość. QB klasy "mad bomber" mile widziany.

PS2 Giants w 2007 - łomatkoboskoczenstochosko!
MOV 1.4 (żaden inny zwycięzca SB nie mial niższego
w regular season grali cztery mecze z zespolami, które weszły do p-o. Przerżnęli wszystkie. Średnio 11,5 punktami. To jest DOPIERO outlier. Przy nich Ravens'12 to calkiem dobra kamanda.
 
     
charlie 


Dołączył: 09 Gru 2011
Posty: 249
Wysłany: 2014-10-09, 23:59   

W 2011 Giants byli pierwszym zespołem, który wygrał SB a skończył sezon regularny z bilansem 9-7 lub gorszym.

Może to kogoś obchodzi ale z pewnością nie kibiców Big Blue...

Nie zasłużyli? Być może. W postseason pokonali najlepszą drużynę sezonu zasadniczego (Packers), najlepszą defensywę (Niners) i w końcu Patriots w (przed)ostatnim wielkim sezonie Bradiego...

Żadnego z tych meczów nie zagrali na Metlife Stadium...
 
     
TRad 

Drużyna: 49'ers
Dołączył: 13 Maj 2014
Posty: 361
Skąd: Kraków
Wysłany: 2014-10-10, 00:02   

Nie że nie zasłużyli. Wygrali wszystkie mecze z p-o, znaczy zasłużyli. Co nie zmienia faktu, że był to jeden z najsłabszych zwycięzców SB ostatniego dwudziestolecia. Cóż, better be lucky than good :)
 
     
Greg 

Dołączył: 20 Sie 2014
Posty: 37
Wysłany: 2014-10-10, 12:34   

To nie szczęście, na litość boską. Szczęście można mieć raz, bo gdzieś tam się piłka od słupka przy field goalu odbije czy coś podobnego. Tamci Giants mieli charakter, upór i mentalność zwycięzców rozumianą jako umiejętność gry w kluczowych sytuacjach. Rzeczy niemierzalne żadnymi statystykami.

Świata nie opiszesz statystyką TRad ;)
 
     
TRad 

Drużyna: 49'ers
Dołączył: 13 Maj 2014
Posty: 361
Skąd: Kraków
Wysłany: 2014-10-10, 12:53   

Greg napisał/a:
To nie szczęście, na litość boską. Szczęście można mieć raz, bo gdzieś tam się piłka od słupka przy field goalu odbije czy coś podobnego. Tamci Giants mieli charakter, upór i mentalność zwycięzców rozumianą jako umiejętność gry w kluczowych sytuacjach.


To teraz mi wytlumacz, dlaczego nie zamanifestowały się te imponderabilia w sezonie zasadniczym. I jak "charakter, upór i wola zwycięstwa" mają się np. do dwóch niewymuszonych fambli PR Kyle'a Williamsa w finale konferencji (to akurat Giants'11, nieco lepsi od Giants'07, ale jak rozumiem czynniki decydujące o sukcesie wskażesz te same :) . A bez tych fambli "charakter, upór i wola zwycięstwa" dostałyby oklep :)

Nie ma sportu (może poza szachami), w którym nie występowałby czynnik losowy. Dlatego czasem wygrywa słabszy.
 
     
Greg 

Dołączył: 20 Sie 2014
Posty: 37
Wysłany: 2014-10-10, 13:18   

No to jeden mecz. Napisałem, że raz można pojechać na szczęściu. Wskaż w pozostałych takie przypadki szczęścia.
Pewnie, że zawsze występuje czynnik losowy, ale żeby wygrać dwa tytuły SB jadąc na szczęściu, to musiałoby być to szczęście porównywalne do trafienia 6 w totka.

A sezon zasadniczy to inna bajka, bo tu nie musisz wygrać wszystkich meczów, tym samym nie ma "umiejętności gry w kluczowych sytuacjach" bo nie ma "kluczowych sytuacji" :)
 
     
TRad 

Drużyna: 49'ers
Dołączył: 13 Maj 2014
Posty: 361
Skąd: Kraków
Wysłany: 2014-10-10, 14:07   

Ludzie trafiają szóstki. Zdarzyło się nawet, że ktoś trafił szóstkę w dwóch kolejnych losowaniach.

I źle oceniasz szansę wygrania SB przez słaby zespół. Bo słaby - ale w kontekście rywali. Oba mistrzowskie zespoły Giants były ponadprzeciętnymi teamami NFL. Nie potrafię skwantyfikować, czy szansa na sukces wynosiła 1% czy 3%, ale była realna. Rzeczy mało prawdopodobne też się zdarzają.

Chcesz wskazania przypadków szczęścia? Statystyka pozwala je uchwycić. Weźmy Giants'07. Statsy Manninga w sezonie zasadniczym: 56%, 22TD, 20INTs, 4,8 ANY/A, 208 y/g, 74 QBrtg, 47 QBR, sack rate 5%. Spróbowałem znaleźc podobnego QB w zeszłym sezonie, ale nie znalazłem. Chad Henne od biedy, ale on jednak miał 60% udanych podań.

A potem przyszły playoffy.

Tampa (24-14) 20/27, 2TD, 0 INT, 1 sak,
Dallas (21-17) 12/18, 2TD, 0 INT, 2 saki
Green Bay (23-20) 21/40, 0TD, 0 INT, 0 saków
New England (17-14) 19/34, 2 TD, 1INT, 5 saków

Czyli po pierwsze, MOV w p-o wyniósł 5. Dla porównania Seattle w zeszłym roku wygrywało w p-o średnio 16 punktami.

Po drugie, QB, który w rs miał celność podań 56%, nagle w dwóch pierwszych meczach trafił 71% podań. W całych p-o miał 61%.

Po trzecie, QB, który w rs rzucał mniej więcej tyle samo TD, co INT, zaliczył 6TD i 1 INT.

Po czwarte, pomijając finał, Manning dał się sakować mniej więcej raz na trzydzieści podań. W rs - raz na dwadzieścia podań.

Wszystko to są anomalie. Manning z sezonu zasadniczego jest prawdziwym Manningiem - ten z p-o to outlier. To zresztą nie jest wiedza tajemna - Giants'07 powszechnie uważani są za jednego z najsłabszych, jeżeli w ogóle nie najslabszego zdobywcę SB. I nie ma w tym nic złego - wygrali, mają pierścienie, more power to them. Better be lucky than good :)

NB w finale kibicowałem Gigantom.

Warto też spojrzeć na wykres pokazujący szansę zwycięstwa Giants z Patriots w funkcji czasu:

no dobra, nie potrafię tego osadzić. Tutaj jest:
http://www.pro-football-r...00802030nwe.htm

Tak właśnie wygląda dziki fart :)


PS Najwyraźniej nie tylko ja tak uważam:
http://www.footballperspe...ngs/#more-19057
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,02 sekundy. Zapytań do SQL: 13