Nazwa użytkownika
Hasło

Zapamiętać?
Zapomniane Hasło?
Szukaj:


Reklama

  Ostatnie artykuły
Ostatni artykuł:
"Targowisko" czas zacząć!!!

Polecamy również:
- No Huddle: Futbol amerykański, a rywalizacja międzynarodowa
- 2013 Mock Draft 1.0 - Tomasz Piątek
- 2013 Mock Draft 1.0 - Paweł Śmiałek
- 2013 Mock Draft 1.0 - Michał Gutka
- No Huddle: Odbić się od dna
Więcej artykułów znajdziecie TUTAJ

Facebook

  Podsumowanie Thursday Night Football
NFLZ jednodniowym opóźnieniem podsumowanie TNF ląduje na stronie nfl24.pl. Mecz zapowiadany jako spotkanie drużyny niepokonanej na własnym boisku, a ekipą, która funduje swoim kibicom przysłowiowy rollercoaster. Można było, też śmiało powiedzieć, że miała być, to konfrontacja podobnie punktujących w tym sezonie drużyn, która oparta jest przede wszystkim na grze formacji obronnych. No właśnie… tak miało być…

Gospodarze, którzy w tym sezonie potrafili odprawić z kwitkiem taki zespół jak San Francisco 49ers, na swoim boisku czują się bardzo pewnie. Tym razem do Minneapolis przyjechała drużyna Buccanners i raczej nikt nie spodziewał się, że mecz okaże się drogą przez mękę Wikingów. Spotkanie dla drużyny Vikings o tyle ważne, że już teraz będzie tylko trudniej, jeżeli chodzi o przeciwników. Na horyzoncie widać takie mecze jak po dwie konfrontacje z rywalami z dywizji i to nie byle jakimi. Bears i Packers na pewno nie zamierzają oddać meczu walkowerem, więc zawodników z Minnesoty czeka bardzo trudna przeprawa w drugiej połowie sezonu.

„W telegraficznym skrócie”

1 kwarta meczu:

Pierwsze drivy krótkie, kończące się puntami. Ponder nie potrafił celnie podać do kolegi drużyny. Adrian Peterson robił co mógł, aby dać jak najlepszą pozycję wyjściową ofensywie w kolejnych akcjach. O dziwo gospodarze okazali się bardzo „gościnni” i pozwolili przyjezdnym na zdobycie pierwszych punktów w meczu. To właśnie goście byli jedyną drużyną punktującą w pierwszej kwarcie. Najpierw Coonor Barth, 28-jardowym uderzeniem na bramkę wyprowadził swoją drużynę na 3-punktowe prowadzenie, a w kolejnym drivie prowadzonym przez Freemana byliśmy świadkami TD po 1-jarodwej akcji górą, autorstwa FB Erika Loriga.

2 kwarta meczu:

Zawodnicy z Minnesoty postanowili się obudzić i po FG zdobytym przez gości na początku drugiej odsłony meczu, przypomniał o sobie Percy Harvin, który zapunktował po 18-jardowej akcji górą. Wydawało się, że wszystko wraca na normalne tory, że gospodarze w końcu weszli w mecz i zacznie pościg z Korsarzami. Nic bardziej mylnego. Rozpędzeni goście postanowili pokazać, kto rządzi na boisku i kolejnym podaniem na TD, tym razem do Mike’a Williamsa, powiększyli swoją przewagę. Przed przerwą, podopieczni Leslie Fraizera zdołali odpowiedzieć tylko FG.

Na tablicy widniał wynik: Tampa Bay Buccaneers 20 – 10 Minnesota Vikings

3 kwarta meczu:

Trzecia odsłona meczu to popis biegaczy po obu stronach. Najpierw w pierwszym drivie drugiej odsłony meczu, zapunktował Doug Martin po 64-jardowym rajdzie, a później przypomniał o sobie ulubieniec kibiców gospodarzy Adrian Peterson [przyp.red - także 64-jardowa akcja]. Oba zagrania były podobnej urody. Trzeba jeszcze odnotować, że to już koniec punktowania ze strony Vikings w tym meczu, a gościom udało się jeszcze poprawnie wykonać FG.

4 kwarta meczu:

Bardzo długi drive Buccaneers otworzył ostatnią odsłonę meczu. Na nieszczęście dla Wikingów, zakończył się on kolejną zdobyczą punktową dla Freemana i spółki.

Do końca mecz wynik już nie uległ zmianie, a spotkanie zakończyło się wynikiem: Tampa Bay Buccaneers 36 – 17 Minnesota Vikings

Podsumowując, nie tak miał wyglądać ten mecz dla gospodarzy. Szósta wygrana w sezonie dałby nadzieję na udaną walkę o fazę playoff. Tak jak wspomniałem na początku, teraz będzie już tylko trudniej. Fatalny mecz zagrał QB gospodarzy, Christian Ponder. Tylko jedno podanie na TD i jeden INT. Peterson robił co mógł, ale bez pomocy reciverów, nie jest w stanie sam zapewnić zwycięstwo swojej drużyny. Defensywa Minnesoty zagrała słabo i Ci którzy pokusili się na wystawienie jej w Fantasy Footbal, plują sobie teraz w brodę. Niejako można śmiało stwierdzić, że zawodnicy, sztab trenerski i kibice zostali sprowadzeni na ziemię.

Z kolei Tampa zagrała bardzo równe spotkanie. Trzy pierwsze kwarty i po 10 punktów w każdej. Ta systematyczność w zdobywaniu punktów sprawiła, że Korsarze okazali się drużyną lepszą przynajmniej o jedną klasę od przeciwników. Niech tylko Freeman poprawi skuteczność podań, to ofensywa prowadzona przez 24-latka może napsuć krwi niejednej ofensywie. Cieszy na pewno fakty, że obrona akcji górą funkcjonowała jak należy i tym razem nie okazałą się piętą Achillesową dla przyjezdnych.

Autor: Tomasz Piątek

foto: Doug Martin pokazał, że potrafi grać efektownie i efektywnie. (źródło: facebook.com/TheVikingsworld)

Forum

Reklama

Ankieta
Czy drużyna Baltimore Ravens wejdzie do playoffów w nadchodzącym sezonie po takich roszadach w składzie?

Raczej nie

Tak

Nie

Raczej tak


Aktualnie online
· Gości online: 3

· Użytkowników online: 0

· Łącznie użytkowników: 963
· Najnowszy użytkownik: Cycu

Polecane Strony
Współpracujemy z:
PZFA.PL
Radio eLO RMF
Kraków Football Kings
Statua Sportu

Polecamy strony:
Cougars Szczecin
Europlayers
Lakros.me
Wyniki

Chcesz rozpocząć współpracę z naszym portalem? Napisz na redakcja@nfl24.pl

Kopiowanie jakichkolwiek tekstów lub materiałów ze strony bez zgody administratorów jest zabronione