National Football League - NFL 13/14 - PLAYOFF
rooted - 2014-01-10, 23:05
Michal26 napisał/a: | Nie wypełni 5-letniej umowy w Waszyngotnie. Jestem prawie pewien |
Pod rządami Dana Snydera jeszcze chyba żaden coach nie wypełnił swojego kontraktu. I chyba żaden nie miał dodatniego bilansu zwycięstwa vs porażki więc z Grudenem pewnie będzie podobnie.
I też wybrałbym Zimmera jako HC...
edit:
Aha - i jeszcze moje lekko naciągane typy na weekend:
- Panthers - bo Luke Kuechly,
- Saints - bo Drew Brees (i Keenan Lewis którego bardzo lubię i cenię). Chociaż dla przypomnienia (pamiętam, oglądałem praktycznie cały mecz na stojąco bo takie rzeczy zdarzają się tylko w NFL): Beast Mode
- Patriots - bo Tom Brady i Bill Belichick
- Chargers - bo taka ilość szczęścia jaką mieli w końcówce sezonu przypomina mi Ravens sprzed roku, bo Keenan Allen i poza tym nie lubię Broncos którzy pewnie i tak niestety wygrają...
szymekaja - 2014-01-11, 13:35
Dzisiaj Divisional Round!!! Będzie się działo:)
1. Saints - Seahawks
Całym sercem jestem za NO. To będzie piekielnie trudny mecz ale Święci nie są na straconej pozycji. Widzę kilka szans na zwycięstwo ale podstawowym wymaganiem jest forma Breesa i spółki. Po cichu liczę że presja, mniejsze doświadczenie utrudni zadanie gospodarzom. Jakoś najmniej boje się faktu że mecz jest w Seattle, przecież jeżeli Payton i jego drużyna poważnie myśleli o SB to musieli brać pod uwagę że jeżeli nie Divisional to w Finale zagrają z Seattle na wyjeździe i sądzę że są na to gotowi.
2. Colts - Patriots
Ten mecz jest trudny do przewidzenia wydaje się że wszystko będzie zależeć od QB. Jeżeli Luck zagra tak jak z KC to NE jest bez szans, dodatkowo kontuzje w ekipie Patriotów utrudniają walkę o zwycięstwo. Jedyna nadzieja w trenerze i w Bradym który w formie i przy gorszej dyspozycji AL może poprowadzić Patriots do finału. Stawiam na Colts.
3. 49ers - Panters
Bardzo wyrównana para, znakomite defensywy podobni rozgrywający. Atut w postaci doświadczenie po stronie 49ers ale i chyba lepszy atak niż Panters. Obawiam się że mecz będzie nudny jak flaki z olejem a wynik może być jednocześnie niski i na styku a nie zdziwię się jeżeli ustalony zostanie w pierwszej połowie meczu. Stawiam na SF.
4. Chargers - Broncos
Ten mecz zapowiada się na obfitujący w punkty. Wszelkie znaki na niebie i ziemi wskazują na Denver i tak to się pewnie skończy. Ja jednak mam nadzieję na dobrą grę SD tak defensywy jak i przede wszystkim ofensywy. Nie jestem fanem drużyn Manninga i wierzę w wielki mecz Riversa i wielką wygraną z gospodarzami. Jeżeli jednak się to nie uda liczę że tanio skóry nie sprzedadzą. Stawiam na SD.
Tak się złożyło że stawiam na gości ale wszystko tak naprawdę jest możliwe bo taki jest ten sport.
GO SAINTS!!!
orient - 2014-01-11, 19:04
Para Chargers - Broncos ma wszystko aby pobić niesamowity punktowy wynik z meczu Colts - Chiefs.
San Diego oczywiście stawiane jest na przegranej pozycji ale przecież mieli odpaść już rundę wcześniej...
krisow - 2014-01-11, 20:30
Biorąc pod uwagę ten sezon, zeszłe playoffy i taką chłodną ocenę umiejętności to powinno wyglądać chyba tak:
New Orleans @ Seattle - żadnych szans gości, fanatyczni kibice, głośny stadion, najlepsza obrona w lidze, młody QB, ale myślący i wspierany dobrą grą biegową, a Saints? Znakomity QB to fakt, ale co z resztą?
San Francisco @ Carolina - świetne defensywy, ale jednak atak wydaje się lepszy u 49'ers i chociaż jestem od lat kibicem Panthers wg. mnie niestety Newtonowi może braknąć doświadczenia.
San Diego @ Denver - niby wszyscy mówią o klątwie Peytona w stosunku do Chargers, ale chyba nie w tym roku, Broncos naprawdę miażdżą ofensywnie, a Rivers i spółka cudem weszli do postseason.
Indianapolis @ New England - własny stadion, Tom Brady i tylko kontuzje niepokoją, ale Colts ma jednak Lucka, jeżeli nie przegra doświadczeniem to coś może ugrać.
Tylko to jest jednak NFL, a nie NBA. Jeden mecz, coś pójdzie nie tak i odpadasz. Najnowszy przykład to Giants, którzy w ostatnich latach zdobyli 2 razy Superbowl z pozycji totalnego underdoga.
WaltJones - 2014-01-12, 01:47
Nawet onside sie Świętym udał, ale potem coś nie wyszło. Świetna defensywa, własne boisko, deszcz - to wystarczyło Seattle do zwycięstwa.
No i Marshawn Lynch...
GoHawks!
Sothis - 2014-01-12, 01:57
na gorąco jestem załamany i tyle ale tak:
Lynch wygrał im mecz tak naprawdę, choć Seatlle zasłużyło na zwycięstwo. W przerwie mówiłem mojej narzeczonej (fanka Saints), że to nie koniec i będzie ciekawie.
Potem powiedziałem, że onside im wyjdzie, a potem .... tego by nawet nostradamus nie przewidział ... Colston moim zdaniem powinien już szukać nowego klubu :-)bo będąc mieszkańcem Nowego Orleanu bym go do miasta już nie wpuścił!
Nie widziałem chyba większej głupoty w życiu i złapany onside go nie ratuje!!
masakryczne frajerstwo !!
WaltJones gratulacje! w SB będziecie ale go nie wygracie
kolejne piwko i teraz najważniejsze GO PATS GO!!!
Sothis - 2014-01-12, 05:21
jeszcze nie koniec meczu , ale właściwie już tak:)pisałem, że Lynch wygrał mecz, więc co powiedzieć o L.Blount???ponad 40 pkt Pats ile TD Tomka??niesamowite!!! Yoda Belichick jest trenerem sezonu i nie ma dwóch zdań. Cudnie pokazał , że jak z Hoomanawanui nie można zrobić 2-giego Gronka to najlepszym "blokiem" dla Blounta może być:)
Panie Kraft, Tomek pójdzie na zasłużoną emeryturę ale zrób pan wszystko co by Yodę zatrzymać aha to co robił nr 91 w Pats mega WOW!:)
ps. nie lubię Colts, ale bardzo cenie Lucka, więc panie Luck na pana pewnie jeszcze czas przyjdzie
krisow - 2014-01-12, 09:55
Pats naprawdę robią wrażenie i w ataku i w obronie, zawsze ktoś zagra super. A Seattle jakoś mnie nie przekonali. Z 49'ers albo Panthers z taką grą w ataku nie dali by rady.
orient - 2014-01-12, 11:19
Seahawks zgodnie z przewidywaniami wygrali lecz nie tak przekonywająco jak można było się spodziewać (zwłaszcza parząc też na słaby mecz w wykonaniu Saints). Lynch zmiażdżył, Wilson grał swoje i to wystarczyło. NO potrzebowało dziś Breesa w wielkiej formie aby powalczyć, a jako, że on wypadł równie przeciętnie jak koledzy to szans nie mieli.
oceansizer - 2014-01-12, 11:23
Po nieprzespanej nocy, krótki komentarz do meczu Pats-Indy.
Pats po prostu zabiegali rywala na smierć. Mądra gra Tomka - wiedząc, że podaniami nie wygra meczu ( praktycznie tylko Amendola i Edelman z opcją do łapania ) włączał stale do gry Ridleya, a przede wszystkim Blounta ( jeśli nie zatrzymają tego gościa po sezonie, to będzie wielki błąd ). Dla mnie jednak ta wygrana, to ogromna zasługa defensywy. Nie mówię tu o 4 interceoptions, ale przede wszystkim o świetnej grze LB - Collins i Hightower ( a przed sezonem panowie z ESPN zgodnym chórem twierdzili, jaki to zmarnowany pick jest na Collinsa, wziety z uczelni, która nawet meczu nie wygrała). Jak ten młodzian będzie tak dalej się rozwijał, to czy ktoś zapłacze nad Spikesem? Powrót Mayo, w drafcie marzy mi się taki Skov i LB jak się patrzy. Pomimo porażki Indy, Luck naprawdę jest gościem. Nie boi się ryzyka i jest prawdziwym liderem.
No to teraz pora, by znaleźć panaceum na Denver lub San Diego panie Belichick.
Go Pats!!!
kaliber - 2014-01-12, 15:48
Wyniki oby spotkań na plus. Jestem zadowolony. Seahawks w takiej pogodzie mieli idealne warunki do wygranej. Saints za długo obawiali się gry górą i to zdecydowało. Kiedy już poszło było za późno. Patriots nie przestają zaskakiwać, znowu dobry mecz, świetnie wykonana taktyka. brawo
krisow - 2014-01-12, 21:52
4 minuty do końca, 23:10 i piłka dla 49'ers. Oni tego już nie przegrają. Tak jak się spodziewałem Panthers nie mają tak silnego zespołu. Na razie faworyci wygrywają dość spokojnie. Czas na wygraną Broncos.
czapski - 2014-01-13, 08:37
SF jest silniejsza od Caroliny, ale mysle ze gdyby sedziowie troche inaczej gwizdali dynamika meczu moglaby byc zupelnie inna.
kaliber - 2014-01-13, 09:24
Mecz w Charlotte rozgrywany pod dyktando gości, natomiast gospodarze nastawieni wybitnie na utarczki słowne, dokazywali od początku, w pewnym momencie zrobiło się to już nawet irytujące i śmieszne. Nie wytrzymali ciśnienia podobnie jak Bengals tydzień temu poza tym kolejny raz świetnie pokazał się Boldin. W Colorado Broncos zrobili co mieli zrobić aczkolwiek szacunek dla Chargers za te play offy, zaskoczyli pozytywnie.
czapski - 2014-01-13, 12:14
kaliber napisał/a: | Mecz w Charlotte rozgrywany pod dyktando gości, natomiast gospodarze nastawieni wybitnie na utarczki słowne, dokazywali od początku, w pewnym momencie zrobiło się to już nawet irytujące i śmieszne. Nie wytrzymali ciśnienia podobnie jak Bengals tydzień temu poza tym kolejny raz świetnie pokazał się Boldin. W Colorado Broncos zrobili co mieli zrobić aczkolwiek szacunek dla Chargers za te play offy, zaskoczyli pozytywnie. |
Ogladalismy chyba inny mecz, bo na moje oko, jak i komentatorów (Buck, Aikman) to najbardziej prowokujacym i agresywnym zawodnikiem był Boldin i to że skończył bez 1 czy 2 personal foul to błąd sędziowski. A dyktando gości tak naprawdę zaczeło się pod końcem pierwszej połowy, wcześniej lepszą drużyną byli gospodarze. Tylko żeby nie było - uważam, że SF było w tym meczu lepsze i należnie wygrało.
|
|
|