National Football League - NFL 14/15: Tydzień 11
TRad - 2014-11-18, 23:55
Yup. 5 INTs w meczu liftuje franczyzę prosto na orbitę.
rooted - 2014-11-19, 15:45
Dwa dodatkowe komentarze odnośnie Waszej dyskusji:
1) NFC South
Stan na dziś jest taki:
Atlanta (bilans 4-6):
- zostały mecze z Browns, Cards, @ Packs, Steelers, @ Saints, Panthers
Carolina (3-7-1)
- zostały: bye, @ Vikings, @ Saints, Bucs, Browns, @ Falcons
Saints (4-6)
- pozostały: Ravens, @ Steelers, Panthers, Bears, Falcons, @ Bucs
Bucs (2-8)
- pozostały @ Bears, Bengals, @ Lions, @ Panthers, Packers, Saints
Nie widzę, aby któryś z zespołów nagle eksplodował formą i wyciągnął na 8-8 albo lepiej (chociaż nigdy nic nie wiadomo) więc pewnie powtórzy się scenariusz z 2010 kiedy Seattle awansowało do p-o z bilansem 7-9. Czy w tym roku w NFCS "zwycięzca" - albo raczej "najlepszy z przegranych" - będzie miał 7-9 czy niżej to już inna historia.
W skrajnym scenariuszu wszystkie zespoły przegrywają wszystko poza meczami u siebie z innymi zespołami z dywizji i bilanse będą następujące.
Atl - bilans 5-11
Car - bilans 4-11-1
Saints - bilans 6-10
Bucs - 3-13
W powyższym scenariuszu będziemy mieć pierwszego w historii playoffowicza z bilansem 6-10 i kolejny argument dla tych, co twierdzą, że obecna struktura rozstawienia w p-o nie ma sensu. Pamiętając, że w zeszłym roku Cardinals z bilansem bodajże 10-6 siedzieli w styczniu przed TV - argument jak najbardziej zasadny. Idąc jeszcze bardziej po bandzie, jestem w stanie wyobrazić sobie scenariusz gdy Carolina wygrywa mecz na wyjeździe z Saints i wchodzi do p-o z bilansem.... uwaga, uwaga!... 5-10-1.
A patrząc bardziej realistycznie na szanse poszczególnych drużyn:
Atl - wygrają pewnie jeszcze z 2 mecze - bilans 6-10, może 7-9 optymistycznie patrząc na mecz z Browns.
Car - ciężko wyczuć, ale pewnie 2 też do przodu - docelowy bilans to 5-10-1
Saints - 3 mecze powinni znaleźć - 7-9
Bucs - wszystko jedno, ale liczmy 1 mecz - 3-13
Czyli prawdopodobieństwo powtórki z 2010 gdy mamy zespół z 7-9 jest jak najbardziej realne.
I teraz wyobraźcie sobie sytuację, że Saints wchodzą do p-o, są rozstawieni z nr 4 (jako najmniejszy looser z NFCS), grają u siebie - powiedzmy z Lions. Pomimo kontuzji po stronie Saints, zespół z Detroit nie powala na kolana i grając w Superdome mógłby być w najlepszym wypadku minimalnym faworytem. I zakładając, że Saints przechodzą dalej i trafiają na rozstawionych z nr. 1 - czysto teoretycznie - Cowboys albo Cardinals czyli grają pod dachem o awans do finału konferencji... Znów, nie odbierałbym szans Drew Breesowi.
W skrócie - nie skreślałbym w playoffach nikogo, kto to tą mierną i mizerną dywizję wygra. Nie będę tutaj rozpisywał się na temat tego kto ma największe szanse na #1 w NFC bo tego nie wiem - w Arizonę mimo wszystko nie wierzę (Drew Stanton czy ktokolwiek będzie QB w najbliższych tygodniach nie budzi mojego zaufania, Cards mają jeszcze mecze z Seahawks i Niners przed sobą), Cowboys są zależni od Romo i Murraya (a obaj są podatni na kontuzję) itd. itp.
2) Broncos - też jakoś nie wierzę w kryzys Peytona. Każdej z dobrych ekip zdarzają się występy pokraczne i dziwaczne. Vide: potem występ Pats z Chiefs, kulawy Rodgers w meczu z Saints, nawet lekko naciągając I kolejka Cowboys z Niners czy defensywna wtopa Colts miesiąc temu, teraz dominacja Rams nad Broncos itp. Bardziej zastanawia mnie na ile ilość kontuzji w zespole z Denver (Thomas, Sanders, RBs, coś tam na poziomie OL chyba też się działo) wpłynie na płynność ich gry ofensywnej i tutaj doszukiwałbym się powodów do zmartwień kibiców Broncos (do których nota bene zdecydowanie nie należe bo w tej dywizji akurat Chargers darzę dużo większą sympatią). A co do Chiefs - grają ostatnio b. dobrze, ale są dla mnie zespołem dość jednowymiarowym w ofensywie (dużo bardziej niż Seattle rok temu). Np.skrzydłowi Chiefs mają może z 900 receiving yards.... łącznie. To mniej więcej tyle co Golden Tate. I mają łącznie 0 TDs. To o 2 mniej niż JJ Watt. ) AFCWest też się ciekawą dywizją zrobiło.
TRad - 2014-11-19, 17:54
W NFC South faworytem są Saints z uwagi na kalendarz. Najprawdopodobniej będą mieli 7 lub 8 zwycięstw.
Istnieje scenariusz, przy którym do zwycięstwa wystarcza bilans 5-11, ale jest on skrajnie mało prawdopodobny.
Największe jaja to oczywiście Tampa - 2 mecze za liderem
Playoffs, wiadomo, skrajna losówka. Dwa niedawne sukcesy Giants i jeden Ravens (dzięki odmiennym stanom świadomości Flacco) pokazują to dowodnie.
Najgorszy team w p-o i tak ma najmarniej jakieś 25% szansy na zwycięstwo w danym meczu. 1/256 na Super Bowl to nie jest specjalnie dużo, ale nie jest też jakoś astronomicznie mało.
charlie - 2014-11-19, 20:24
rooted napisał/a: | Atl - wygrają pewnie jeszcze z 2 mecze - bilans 6-10, może 7-9 optymistycznie patrząc na mecz z Browns.
Car - ciężko wyczuć, ale pewnie 2 też do przodu - docelowy bilans to 5-10-1
Saints - 3 mecze powinni znaleźć - 7-9
Bucs - wszystko jedno, ale liczmy 1 mecz - 3-13
|
Bill Barnwell przeprowadził symulację tej dywizji posługując się metodą Monte-Carlo i "wyszło mu" że w 59% przypadków wygrywają ją Saints odnosząc średnio 7.4 zwycięstwa. Wszystko opisał w swoim dzisiejszym artykule dla grantlandu:
http://grantland.com/the-...-bucs-disaster/
Największym paradoksem tej sytuacji jest fakt, że Falcons są dzisiaj liderami NFC South i jednocześnie Mike Smith jest największym faworytem Vegas do tego by być kolejnym coachem szukającym nowego chlebodawcy (za 1 postawionego na niego dolara można wygrać 2.5 netto).
rooted - 2014-11-19, 21:36
charlie napisał/a: | Największym paradoksem tej sytuacji jest fakt, że Falcons są dzisiaj liderami NFC South i jednocześnie Mike Smith jest największym faworytem Vegas do tego by być kolejnym coachem szukającym nowego chlebodawcy |
Oj racja. Falcons przydałoby się "odświeżenie" kadry trenerskiej - z ekipą w stylu Matt Ryan & Julio Jones & Rody White & całkiem niezły zestaw RBs & w zeszłym (m)roku był jeszcze Tony Gonzalez, wstyd jest mieć bilans 4-12 i szacowany 6-10. OK, kontuzji mieli i dalej mają sporo, ale dotyczy to praktycznie każdej drużyny (jakąś małą dyskusję na ten temat pomiędzy fanem NYG i SF gdzieś ostatnio czytałem;)) i niektórzy sobie z tym radzą całkiem znośnie (GB jak wygrywało SB ostatnio miało jakąś niebotyczną ilość kontuzji, w zeszłym roku jak Rodgers im się połamał też jakoś do p-o weszli).
Tym bardziej, że Mike Smith i jego podejście do playcalling'u "kosztowało" moim zdaniem Atlantę conajmniej jeden mecz (weźmy np. z Detroit w Lądku żeby daleko nie szukać).
Pożyjemy, zobaczymy - całkiem możliwe, że Falcons doczłapią się do playoffów, złapią wiatr w żagle i będziemy sobie żartować z naszego domniemanego zwolnienia Smitha oglądając SB w którym zagrają np. z Browns. Czego ani sobie ani Wam mimo całej sympatii dla zespołu z Atlanty nie życzę...
TRad - 2014-11-20, 01:23
Atlantę zgubił taki jeden draft, w którym oddali całe mnóstwo wyborów za wysoką jedynkę.
Niners, skoro się o nich zgadało, rok w rok mają po parenaście wyborów. Łatwiej przeżyć tak nieudane drafty, jak ten sprzed dwóch lat. Za to tegoroczny zapowiada się całkiem, całkiem.
Ufek - 2014-11-20, 10:09
Jako kibic Atlanty , chciałbym żeby weszli do p/o nawet z 5-11 , ale mimo wszystko nie wierzę żeby się tam znaleźli, no chyba że rzeczywiście złapią wiatr w żagle, ale jest to mało prawdopodobne. Nikt chyba się nie spodziewał że NFC South będzie taka słaba, ale właśnie o to chodzi że w tej lidze każdy może wygrać z każdym (no może poza Raiders i Jags) i to jest wspaniałe w odróżnieniu od piłki kopanej w Europie gdzie od razu wiadomo kto wygra, bo ma większy budżet.
Tak więc byłoby wspaniale zobaczyć ATL w p/o , bo tam to już może zdarzyć się wszystko , ale obiektywnie patrząc , szanse na to są bardzo małe.
|
|
|