NCAAF: Podsumowanie 9. kolejki

ncaa

Sezon NCAA wchodzi w swoją decydującą fazę, po minionej dziwiątej kolejce po raz pierwszy zostanie opublikowany oficjalny ranking drużyn. W tym momencie sezonu każda przegrana może kosztować udział w play off, a emocje wśród kibiców jak i samych zawodników sięgają zenitu.

Mecz tygodnia:

#2 Penn State  38 – 39 #6 Ohio State

Uczciwie trzeba przyznać, że ten sezon rozpieszcza nas jeśli chodzi o wielkie mecze, które na długo pozostaną w pamięci. Tak samo było i tym razem gdy zmierzyły się ze sobą dwie potęgi ze wschodniej dywizji konferencji Big Ten. Mające za sobą serię piętnastu meczów bez porażki i prowadzące na początku czwartej kwarty piętnastoma punktami Penn State, ostatecznie uległo miejscowemu Ohio State. Jednak końcowy sukces, od początku spotkania miał twarz totalnej klęski. Gwiazdy Penn State z Saquon Barkley na czele zdominowały pierwszą kwartę w sposób absolutny, a istny majstersztyk to akcja powrotna po pierwszym kick-offie gdzie biegacz Nittany Lions zdobył 97 jardowe przyłożenie. Tak jak pierwsza kwarta należała do gości, tak gospodarze zdominowali ostatnią a po ich stronie na szczególne wyróżnienie zasługuje rozgrywający J.T. Barrett, który w czasie comebacku rzucił dwa przyłożenia i przez całą kwartę  nie spudłował żadnego podania (w czasie meczu zaliczył imponujące 33/39/0INT/4TD).

Takie rozstrzygnięcie spotkania mocno komplikuje sprawę awansu do play off dla Penn State, które zrównało się bilansem ze swoimi rywalami. Jednak w mojej opinii z uwagi na dużo trudniejszy kalendarz Ohio State, to właśnie Nittany Lions dalej są faworytami ze swojej konferencji.


Zawodnik tygodnia:

J.T. Barrett, QB, Ohio State

33/39, 328 yds, 4 TD, 0 INT + 17 ATT, 95 yds, 0 TD

W zasadzie mógłbym powtórzyć tutaj moją opinię sprzed dwóch tygodni. Barrett grał jak jednoosobowa armia, która pociągnęła swój zespół to zwycięstwa w końcówce. O ile dalej nie widzę go wysoko wybranego w drafcie, o tyle po kolejnym wspaniałym meczu jestem w stanie wyobrazić sobie rozgrywającego Ohio State wśród finalistów nagrody Heismana.

Zespół tygodnia:

Georgia

Przed sezonem wskazywałem Georgie jako czarnego konia tegorocznych rozgrywek, jednak to co robi zespół z Athens przekracza nawet moje najśmielsze oczekiwania. Kolejny znakomity mecz i kolejny silny rywal na łopatkach. W miniony weekend zniesiona w ziemi w stosunku 42-7 została Florida. Bulldogs dominowali w każdym aspekcie gry, świetna gra biegowa, bardzo szczelna defensywa. Gators nie mieli szans w żadnym momencie tego spotkania.


Rozczarowanie tygodnia:

TCU

To co wielu przewidywało od dawna stało się faktem, a TCU bo bardzo słabym meczu uległo Iowa State 7 – 14. Z fatalnej strony pokazał się rozgrywający Kenny Hill, który rzucał z niespełna 50% skutecznością notując przy tym dwa interception. Nie pomógł swojemu zespołowi także swoją grą biegową. Sądzę że ten wynik przekreśla wszystkie nadzieje zespołu z Texasu na awans do fazy play off.


Warte odnotowania:

Ważna wygrana Huskies

Washington to w tej chwili najwyżej notowany zespół Pac-12, a kolejna konferencyjna wygrana tym razem nad prowadzonymi przez Josha Rosena UCLA pozwala zachować nadzieję na awans do play off. Znów świetny mecz w rozegrał biegacz Mylesa Gaskina, który w 27 próbach zdobył 169 jardów. Po raz kolejny błysnęła defensywa Huskies skutecznie powstrzymując Rosena. Fani zespołu mogą mięć jednak obawy odnośnie formy rozgrywającego Jake’a Browninga, szczególnie mając w pamięci jego ubiegłoroczny spadek formy w końcówce sezonu spowodowany ukrywaną kontuzją.

Szansa Notre Dame?

Stosunkowo cicho jest w tym roku o Notre Dame, atmosfera spokoju wyraźnie sprzyja Fighting Irish. Którzy po odniesieniu kolejnego zwycięstwa tym razem nad NC State w pierwszym oficjalnym rankingu NCAA znaleźli się na bardzo wysokiej trzeciej lokacie. O awans do play off będzie jednak trudno, przed nimi jeszcze spotkania z dziesiątymi w rankingu Miami i dwudziestym pierwszym Stanfordem.

Niespodziewane rozstrzygnięcia…

W minionym tygodniu trzy wysoko rozstawione zespoły przegrały swoje mecze. Kolejno piętnaste Washington State uległo Arizonie, szesnaste Michigan State przegrało z Northwestern, a niespodziewanie dobrze radząca sobie dotychczas siedemnasta South Florida nie dała rady Houston.


Filmowe podsumowanie kolejki:


Ranking NCAA:

Pozycja Uczelnia Bilans
1 Georgia 8-0
2 Alabama 8-0
3 Notre Dame 7-1
4 Clemson 7-1
5 Oklahoma 7-1
6 Ohio State 7-1
7 Penn State 7-1
8 TCU 7-1
9 Wisconsin 8-0
10 Miami (FL) 7-0
11 Oklahoma State 7-1
12 Washington 7-1
13 Virginia Tech 7-1
14 Auburn 6-2
15 Iowa State 6-2
16 Mississippi State 6-2
17 USC 7-2
18 UCF 7-0
19 LSU 6-2
20 NC State 6-2
21 Stanford 6-2
22 Arizona 6-2
23 Memphis 7-1
24 Michigan State 6-2
25 Washington State 7-2

Piotr Rożniata

About Piotr Rożniata

Pierwsze próby zrozumienia zasad footballu podjął jako 15-sto latek. Wieloletni kibic New York Giants i (nieco krótszy) ligi akademickiej NCAA. Miłośnik efektownego ofensywnego footballu i twardej gry w defensywie.

4 Responses to NCAAF: Podsumowanie 9. kolejki

  1. remix remix pisze:

    Kalendarz kalendarzem ale jak dla mnie Penn State przegrało play off tym meczem. Georgia nr 1 w rankingu? Na pewno nie Alabama?

    • Piotr Rożniata Piotr Rożniata pisze:

      Cóż sądziłem, że Pen State jest w stanie dojechać niepokonane do końca (jak pokazała ostatnia kolejka myliłem się). Z kolei Ohio tak jak pisałem ma z kim przegrywać, teraz czeka ich bardzo nieprzyjemne Mich State z którym przegrało Penn State, a potem jeszcze Michigan. Zobaczymy co tam się stanie.

      Co do Georgii to pierwsza w oficjalnym rankingu NCAA (ten na podstawie którego wybierane są drużyny do konkretnych bowli) w rankingu Associated Press (który z braku oficjalnego pokazywaliśmy dotychczas) dalej pierwsza jest Alabama. Generalnie te rankingi to dość zabawna sprawa, Najważniejszy jest właśnie College Football Playoff, z tym że jest on publikowany dopiero w późniejszej fazie sezonu i tutaj nie jestem pewien ale na początku chyba nie będzie aktualizowany co tydzień. Z kolei ranking AP jest ułożony na podstawie głosów dziennikarzy zrzeszony w AP redakcji zajmujących się footballem akademickim. Jest on traktowany jako taki ranking półoficjalny (tzn jest publikowany i uznawany przez NCAA), traci na znaczeniu w momencie wyjścia tego oficjalnego. Odrobinę to zakręcone, także łatwo się pogubić.

  2. remix remix pisze:

    Faktycznie Georgia na 1. Sorry ale nie jestem przyzwyczajony, że ktoś inny niż Alabama jest nr 1:)

  3. remix remix pisze:

    No to sytuacja się skomplikowała…Prędzej bym się spodziewał, że mi kaktus wyrośnie niż Iowa załatwi w tym roku Ohio State. A teraz to nie jestem pewien czy Buckeyes nie przegrają nawet ze Spartans. Jak chodzi o Michigan State to pięknie przystopowali Barkleya. Chłop se nie pobiegał. A w ogóle jak tak dalej pójdzie to nikt z Big Ten nie zagra w play off bo się nawzajem powybijają:) Już chyba jest tego bardzo blisko. Dzięki za wyjaśnienie rankingu! To zawsze było porąbane w NCAA:) Zwariowane jak całe rozgrywki

Dodaj komentarz