 |
Zamknięty przez: Lauri 2012-01-11, 13:00 |
Wild-Card Round |
Autor |
Wiadomość |
kepic

Wiek: 42 Dołączył: 03 Wrz 2011 Posty: 190 Skąd: Nowy Sącz
|
Wysłany: 2012-01-04, 23:21
|
|
|
[quote="Piotr Bera"]Jestem wielce ciekaw postawy Dunty Robinsona, który pewnie będzie plastrem Cruza. Robinson gra brutalnie, ale niczym się nie wyróżnia. Zobaczymy.[/quote]
Oglądałem każdy mecz NYG tego sezonu, cztery ostatnie od deski do deski że się tak wyrażę, przy pojedynczym kryciu Robinson będzie bez szans, nawet duet Cromartie - Revis miał z Cruzem duże problemy.
[quote="Piotr Bera"]Giants w przeciągu sezonu nie grało regularnie, zresztą tak jak Falcons. Mimo to, nie byłbym taki pewien ich zwycięstwa. Liczę na takeaways i wielkie kłopoty Manninga.[/quote]
Nie twierdzę że NYG są tu pewniakiem, ba za pieniądze też bym się nie założył, mimo wszystko wieżę w nich i uważam iż obrona Giants zrobi tu różnicę.
[quote="Piotr Bera"]Saints i Packers są poza zasięgiem wszystkich w NFC. I w całej NFL.[/quote]
Nadal będę się upierał iż NYG w formie i siłą rozpędu mogą im zagrozić. |
_________________
 |
|
|
|
 |
Matthew
Dołączył: 04 Wrz 2011 Posty: 28
|
Wysłany: 2012-01-05, 00:57
|
|
|
[quote="Piotr Bera"]Jestem wielce ciekaw postawy Dunty Robinsona, który pewnie będzie plastrem Cruza. Robinson gra brutalnie, ale niczym się nie wyróżnia. Zobaczymy. [/quote]
Właśnie, tu leży problem Falcons, mają bardzo dobry duet CB Robinson- Grimes, a mimo to za każdym razem leżą przez grę górą Mają dobrych LB i sądzę, że zatrzymają grę dołem, wszystko zależy od Manninga, jeśli zagra tak jak potrafi, to Giants mają duże szanse wygrać, jeśli nie, to Ryan i spółka powinni pewnie to wygrać, na co liczę |
|
|
|
 |
Sothis

Drużyna: PATRIOTS, a potem Bucs, Packers, Saints,Seattle & Raiders
Zawodnik: T. Brady,B.Favre, V.Wilfork, R.Gronkowski, A. Rodgers, D. Brees
Wiek: 42 Dołączył: 10 Wrz 2011 Posty: 119 Skąd: GÓRNY ŚLONSK
|
Wysłany: 2012-01-05, 15:51
|
|
|
-
serce: Bengals, rozum:Bengals
Wydaje mi się, że Dalton i bardzo ambitni Bengals powinni sobie poradzić z Texans, jakoś jak większość z Was nic po Houston w PO się nie spodziewam.
-
Serce:Broncos, Rozum:Steelers/Broncos
A w tej parze spodziewam się największej niespodzianki w PO niby Tebow ostatnio przegrywa, ale nie zapominajmy, że mecz jednak w Denver, a poza tym ...mam takie przeczucie, heheh. Wydaje mi się, że będzie bardzo niski wynik w tym meczu.
-
Serce: chyba Falcons, ale jakoś ich wielkim kibicem nie jestem, Rozum: Falcons
Drużyna z Atlanty wydaje mi się dużo, dużo mocniejsza od NYG, choć na korzyść Giantsów napewno przemawia to, że NIE grają w Atlancie.
-
Serce:Saints, Rozum:Saints
Tutaj spodziewam się dość spokojnego zwycięstwa Saints. Lions to jednak nie ten poziom, a dodatkowo mecz w NO. |
|
|
|
 |
ikon
Drużyna: Chicago Bears
Dołączył: 03 Wrz 2011 Posty: 123 Skąd: Łódź
|
Wysłany: 2012-01-06, 14:41
|
|
|
Ja raczej nie stawiałbym Bengals w roli faworyta. Fakt że odkąd Yates został starterem Texans, passing game idzie im oporowo ale popatrzmy na statystyki. Texans to 3 najlepsza obrona jeśli chodzi o grę podaniem i 4 przeciwko grze biegowej. Ma to duże znaczenie bo najmocniejszym punktem Bengals jest ich młoda ofensywa a dokładniej czwórka Dalton-Green-Gresham-Simpson. Jeśli Houston zrobią swoje w obronie to passing game nie ma większego znaczenia bo w grze biegowej są na 2 miejscu lidze. W każdym razie nie spodziewam się wysokiego wyniku.
Teoretycznie, patrząc na ostatnie wyczyny Broncos, jedyne co im zostaje w starciu ze Steelers to "Tebowing" Jednak Tebow to Tebow. Po nim wszystkiego można się spodziewać tymbardziej że to najważniejszy mecz w jego dotychczasowej karierze dlatego nie można wykluczyć niespodzianki.
Dwa pozostałe mecze to pojedynki ofensyw. Falcons pod koniec złapali rewelacyjną forme dlatego myśle i mam nadzieje że w starciu z Giants, górą będzie Ryan i spółka
Chyba za wcześnie dla Lions żeby przejść silnych świętych ale duetu Stafford - Johnson nigdy nie można lekceważyć |
|
|
|
 |
Michal26
Administrator

Dołączył: 26 Lis 2011 Posty: 369 Skąd: Stalowa Wola / Kraków
|
Wysłany: 2012-01-07, 11:55
|
|
|
Moje typy na ten weekend:
Texans - Bengals
Sercem będę raczej za Cincinatti, ale Houston ma świetną defensywę i lepszą grę dołem. Andre Johnson po kontuzji to niewiadoma, ale sądzę, że stać go na dobry występ. TJ Yates powinien "nie przeszkadzać" drużynie w zwycięstwie i być tylko "game managerem", a nie liderem.
Wynik: HOU 23-16 CIN
Saints - Lions
Dwie dobre ofensywy, wszyscy spodziewają się wielu punktów, wielu jardów i widowiskowych zagrań. Coś w tym jest, ale chyba nie pęknie granica 40 punktów. Obie drużyny dobrze grają podaniem, gorzej dołem. Wszystko, paradoksalnie, może zależeć od defensywy i dobrej grze obu quarterbacków w red zone. Tutaj każdy field goal będzie traktowany jako przymus, nie jako cenne punkty.
Wynik: NO 33 - DET 28
Giants - Falcons
Matt Ryan nigdy nie wygrał meczu w postseason, a Eli nigdy nie wygrał w playoffach u siebie. Stawiam na doświadczenie Giants i dobrę grę ich defensywy, wtedy, kiedy będzie to najbardziej potrzebne. Falcons mogą wygrać tylko przy szybkim mocnym początku, jak tydzień temu przeciwko Tampa Bay
Wynik: NYG 24 - ATL 21
Broncos - Steelers
Jeśli Broncos podpatrzą coś z zeszłorcznego meczu wild card Saints - Seahawks i uda im się sprawić niespodziankę, to będę zaskoczony. Zapowiada się dość "brzydki" mecz, popis obu defensyw i gry dołem. Tebow jest ostatnio bez formy, gdzieś się pogubił, a Big Ben wygląda tak, jakby potrzebował jeszcze tygodnia rekonwalescencji. W którymś programie na ESPN America redaktor stwierdził, że Broncos największą szansą na zwycięstwo mają, gdyby Steelers oddali mecz walkowerem. Aż tak źle chyba nie jest, ale i tak stawiam na Pittsburgh.
Wynik: PIT 16 - 10 DEN |
_________________ http://twitter.com/mgutka26 |
|
|
|
 |
michu_bronx
Jets & Giants
Wiek: 44 Dołączył: 02 Wrz 2011 Posty: 139 Skąd: Wągrowiec
|
Wysłany: 2012-01-08, 10:21
|
|
|
Witam.
Cisza na forum,wszyscy odsypiają noc. Ja nie mogę , mam małe dzieciaki he he.
Jednak defensywa TEXANS zrobiła ogromną różnicę , defensywa plus Foster , uparcie grali dołem , Yates nie zawiódł , zagrał bardzo spokojnie . Cincinatti chyba jednak bez pomysłu na zwycięstwo , mecz nie był niezwykłym widowiskiem ale jednak play-off to zawsze inne waga, ogólnie mecz Ravens-Texans zapowiada się na niezłą wojnę.
Drugi mecz tak jak wszyscy przewidywali , świetna gra górą obydwu zespołów, Lions wytrzymali tempo do końca 3 kwarty brawo za to . Duet Stafford - Johnson naprawdę robi ogromne wrażenie, z trzema obrońcami na plecach , łapię piłkę. Pomimo problemów Saints w pierwszej połowie, wygrana w pełni zasłużona , linia ofensywna najlepsza w lidze , ochrona rozgrywającego naprawdę świetna, tyle czasu co Brees nie ma żaden inny rozgrywający. No i ten niesamowite Sproles. Wygląda na to że będzie ciężko gospodarzom w San Francisco obronić się przed graczami Z Nowego Orleanu.
Go Giants! |
_________________
 |
|
|
|
 |
merctedess

Wiek: 34 Dołączył: 04 Wrz 2011 Posty: 94 Skąd: Białystok
|
Wysłany: 2012-01-08, 10:25
|
|
|
Myślę że w tym momencie Saints udowodnili że są faworytem do meczu o SB.
Mam nadzieję że spotkają się z Packers w meczu o mistrzostwo NFC.
To co robi linia ofensywna świętych jest nie do opisania
Brees spokojnie może sobie tam grilla rozpalić a co dopiero udanie podać.
Packers potrafią również nawrzucać setki pktów,ale myślę że w starciu NO-GB
to obrona zrobi róźnicę. |
|
|
|
 |
Michal26
Administrator

Dołączył: 26 Lis 2011 Posty: 369 Skąd: Stalowa Wola / Kraków
|
Wysłany: 2012-01-08, 10:44
|
|
|
Jestem pod wielkim wrażeniem Fostera i linii defensywnej Houston. Bałbym się wskazać faworyta w meczu w Baltimore.
Saints nie zawiedli, Lions mają duży potencjał. Jeszcze sezon, dwa i Titus Young będzie bardzo dobrym receiverem. Megatron - wow, czasami brak słów na opisanie jego chwytów. Gra Saints bardzo mi się podobała. Mimo wszystko w następnej rundzie sercem będę z San Francisco |
_________________ http://twitter.com/mgutka26 |
|
|
|
 |
Figrin
Dołączył: 02 Wrz 2011 Posty: 127
|
Wysłany: 2012-01-08, 10:47
|
|
|
Ja osobiście kibicowałem Texans i jestem pod wrażeniem gry biegowej Fostera ; ) Wiem, że umie on tak dobrze biegać, ale jednak nadal robi to wrażenie. NA tyle ile miał na sobie ciężaru gry Yates to dał radę. No i przede wszystkim oborna Houston. Sygnał do ataku i takie przebudzenie, co było punktem kulminacyjnym to wg mnie przechwyt pana z numerem 99, który notabene jeszcze na koniec połowy sackował Daltona. Trochę razy tak wogóle był sackowany Dalton i teraz kwestia czy to Houston taka świetna obrona, czy Bengals fatalna lina ofensywna? NO, ale nic, mecz z a tydzien zapowiada sie niezwykle ciekawie, bo nie bylbym taki pewien zwyciestwa Ravens. OCzywiscie sa faworytami i graja u siebie, ale zespół z Houston ma to cos w sobie co ich napedza, najmlodsza druzyna, pierwsze zwysiestwo w P-O ;) |
|
|
|
 |
orlando

Wiek: 34 Dołączył: 02 Wrz 2011 Posty: 224 Skąd: Katowice
|
Wysłany: 2012-01-08, 10:58
|
|
|
No te 2 mecze świetne. Jak dla mnei niespodziewanie wygrali Texans. ALe świetna gra dołem + dobra gra TJ Yates'a zapewniły im wygraną:) I nawet Jake Delhomme po transferze z Panthers jest w PO, a z Carolinom męczyłby się i męczył xp
Drugi mecz duzo więcej emocji. Wygrali faworyci ale gra Lions niebyła taka zła. Ale linia ofensywna Orleanu to mistrzostwo. Brees robi co chce, no i ta gra w IV próbach xD
Ale meczu o zwycięstwo w NFC nie będzie między GreenBay a Nowym Orleanem, bo mam nadzieje i to dużą, że 49ers u siebie pokonają Orlean. A NYG/ATL wygra z GB xD
Ale dzisiaj jeszcze 2 mecze, wspomniany Nowy Jork i Pittsburgh to moim dzisiejsi faworyci xp |
|
|
|
 |
MagicKris

Dołączył: 04 Wrz 2011 Posty: 170
|
Wysłany: 2012-01-08, 11:21
|
|
|
Mecz w Texasie z lekkim zaskoczeniem. Nie spodziewalem sie, ze Cincinannti bedzie gralo tak slabo. O ile Dalton w ostatnim czasie rzucil 1 int na 194 podania, to w dzisiejszym meczu rzucil az 3. Nie potrafili ustanowic gry dolem, w przeciwienstwie do Houston. Texas zagrali calkiem dory mecz, ale prawdziwy sprawdzian beda mieli za tydzien, kiedy zmierza sie z Baltimore - z druzyna o swietnej obronie( zarowno biegowej jak i podniaowej), oraz posiadajacej w swoich szeregach Raya Rice'a.
Co do spotkania Saints - Lions. Pierwsza polowa dosyc zaskakujaca. Saints nie mogli dotrzec do end-zone Lwow przez dosyc dlugi czas. Niestety nie udalo mi sie dotrwac do 2 polowy, ale z tego co juz widzialem to bylo niesamowicie. Wierzylem, ze Saints sie jednak odblokuja i tak sie stalo. Maszyna sie rozkrecila. Drew Brees rzucil na imponujace 466 jardow i 3 TD. Detroit nie moglo juz dotrzymac kroku swietnie dysponowanym Saints, ktorzy rozgromili ich w Louisianie. Nie ma co jednak popadac w hurra-optymizm, gdyz prawdziwy sprawdzian Saints czeka za tydzien. Zmierza sie na wyjezdzie, z najlepsza defensywa ligi. Jak wiemy zawodnicy Swietych maja problem z graniem na zimnym terenie i nie sa wtedy juz tak skuteczni. Mimo to trzymam za nich kciuki i mam nadzieje, ze to oni wygraja SB w tym roku.
Dzisiaj kolejne dwa mecze, ktore sa raczej nie mniej ciekawe, niz wczorajsze. Naprzeciw siebie wyjda druzyny z Pitsburgha i Denver oraz Nowego Jorku i Atlanty. Przynajmniej w tym drugim przypadku szykuje sie ostra rywalizacja o zwyciestwo. |
_________________ [i]“It's not whether you get knocked down, it's whether you get up.”[/i]
[b]Vince Lombardi[/b] |
|
|
|
 |
Michal26
Administrator

Dołączył: 26 Lis 2011 Posty: 369 Skąd: Stalowa Wola / Kraków
|
Wysłany: 2012-01-08, 11:23
|
|
|
Pan z nr 99, J.J. Watt naprawdę pokazał świetne zagranie. Patrzył w oczy Daltona, nie przepychał liniowego, tylko ustawił się i złapał piłkę prosto z powietrza. Zazwyczaj defensive linemani podbijają piłkę i wtedy łatwiej jest ją złapać z powietrza, a tutaj coś zupełnie nowego.
Dla tych, którzy nie widzieli proszę link: http://www.nfl.com/videos..._headline_stack
J.J. Watt to były tight end, pewnie stąd ten świetny chwyt |
_________________ http://twitter.com/mgutka26 |
|
|
|
 |
piotrek_kali
Dołączył: 23 Paź 2011 Posty: 13
|
Wysłany: 2012-01-08, 14:41
|
|
|
By nie powtarzać się - potwierdzam to, o czym wcześniej wspomnieliście. A co dodam - dla Daltona wzięcie gry na siebie było zbyt wielkim ciężarem i zdziwił mnie brak Bensona po TD.
Brak puntów, fantastyczna gra przy critical downs. Cichym bohaterem jak dla mnie Pierre Thomas - ciągnął do przodu, kiedy już był blisko ziemi.
Czekamy do 19.00 na kolejny doubleheader |
|
|
|
 |
kepic

Wiek: 42 Dołączył: 03 Wrz 2011 Posty: 190 Skąd: Nowy Sącz
|
Wysłany: 2012-01-09, 10:34
|
|
|
Widzę wszyscy odsypiają albo już wyrabiają godzinki w kieracie.
To na szybko tytułem podsumowania:
Nawet ja największy optymista i wręcz prawie ślepo wierzący w niebieskich nie spodziewałem się takiej wygranej. Go Giants. Już zacieram rączki na przyszłotygodniowe spotkanie.
Wracając do meczu, nie zaczęło się specjalnie, niezbyt trafny dobór zagrywek, słaba postawa OL i dobry pressing defensywy Atlanty sprawiły że miałem cokolwiek nieprzyjemne uczucia oglądając pierwszą kwartę. Potem klocki powpadały na odpowiednie miejsca, chłopcy z ofensywy zebrali się w sobie i zaczęli blokować tak jak trzeba, ruszyła gra biegowa (tak kulejąca cały sezon) podwajany Cruz ściągał na siebie uwagę secondary i piłka zaczęła wędrować to do Nicksa to do Manningham'a i zrobiło się pięknie. Obrona też nie pozostawała dłużna i uprzykrzała życie Rayanowi jak tylko mogła.
Co do drugiego spotkania to może kojarzycie tą BAJKĘ ?
To byłby cały komentarz w tej sprawie
A na serio to kto by się spodziewał po tak beznadziejnej pierwszej kwarcie takiego występu ?
Aż mi się gęba uśmiechała od uch do ucha. Nigdy nie byłem fanem stalowych ale szanowałem ich za nieustępliwą (żeby nie nazwać ją żelazną) obronę. A tu proszę, TT rzucił 10 podań na 312 jardów, niezła średnia, dołożył jedno TD biegiem a już to co się stało w dogrywce to jak dla mnie magia. Wychodzi, rzuca i po sprawie. 12 sekund, 80 jardów, TD, dziękuję.
Za tydzień Pats. Mam nadzieję że też będzie ciekawie (za nimi też nie przepadam ) |
_________________
 |
|
|
|
 |
michu_bronx
Jets & Giants
Wiek: 44 Dołączył: 02 Wrz 2011 Posty: 139 Skąd: Wągrowiec
|
Wysłany: 2012-01-09, 11:31
|
|
|
Witam
Pierwsze dzisiejsz posty od fanów Giants a jakże !
Najlepszy mecz w sezonie , obrona fenomenalna , szczególnie te dwie zatrzymane 4 próby Atlanty. Bardzo dobrze zagrali całą formacją. Świetny plan na grę ofensywną , Cruz na boisku a wszystkie piłki do Manninghama i Nicksa. Bez wątpienia z taką grą jak wczoraj Manning należy do najściślejszej czołówki ligi. Brawo brawo zmartwił mnie tylko przestrzelony field goal. Co prawda było już po meczu ale mimo wszystko.
Co do drugiego meczu , to niepodzianka wisiała w powietrzu od początku. Chyba jednak nikt nie spodziewał się takiej gry górą Broncos. No i to nie był 100% Roethliberger , było widać że gra z kontuzją. Moim zdaniem Broncos chyba byli bardziej zmotywani no i w dogrywce zaważył koszmarny błąd obrony, tyle miejsca zostawili w środku że szkoda gadać, bardzo było widać brak Clarka, no cóż takie życie.
Go GIANTS! |
_________________
 |
|
|
|
 |
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
|
Dodaj temat do Ulubionych Wersja do druku
|
|