To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Forum NFL24
Forum Portalu NFL24.PL

National Football League - Super Bowl XLIX

Sothis - 2015-02-02, 16:19

[quote="rooted"]
Sothis napisał/a:
Halftime show- jako stary fan mocnego rocka i przede wszystkim metalu, kompletnie nie wiem kto to jakieś BRuno Marsy, BLack eyed peas czy jakaś Kate Perry??

Hellyeah!! Zróbmy w przerwie meczu pojedynek muzyczny zespołów wywodzących się z okolic uczestników SB! Musiałbym co prawda zacząć kibicować New Orleans żeby sobie obejrzeć Crowbara czy Down albo Raiders co by na Machinehead'a się załapać, ale co mi tam... wrażenia artystyczne gwarantowane. No i przenosiny jakiegokolwiek zespołu do LA nabrałyby sensu (np. Fear Factory odpalające w przerwie Demanufacture albo coś z Toola)!! Rozmarzyłem się...

i tu się rozumiemy, choć jeśli chodzi o Raiders to dodałbym bogów ze SLAYER. Wczoraj to byłby pojedynek Alice in chains vs. Aerosmith :) Albo taki NY Hard Core :-) i oczywiście dla mnie najważniejsze FLORIDA DEATH METAL :) Tampa Bay by zabili zawsze :)


damiansport1 - 2015-02-02, 17:21

jeeeeeeeeeeeessssssssssssssssst!
W końcu do Patriots uśmiechnelo się szczeście! ile można mieć pecha? Po tym chwycie Kearsa myślałem, że znowu Tyree i to na tym samym stadionie. Masakra. Seattle to niezwykli farciarze.
Ale potem ten ogromny błąd Carrolla. YOU THROW THE BALL WITH ONE YARD TO GO?
Oni mieli 3 proby do wykorzystania, 1 yard. Ta decyzja Carolla będzie mu się sniła do końca życia.
Przecież jeśli Lynch wszedlby do end zone, a na pewno by wszedl w trzech probach, to bylby praktycznie koniec meczu! Patriots zostałoby kilkanaście sekund i liczenie, że uda się dojść do 30 yarda i że Gostkowski trafi FG.

Szczerze powiedzawszy gdy Pats byli -10 już nie wierzyłem. Bylem przekonany, że przegraliśmy ten mecz w końcówce 1 połowy gdy zamiast schodzić do szatni 14-7 było 14-14. Jak oni mogli dać Seahawks zdobyć TD przy 30 sekundach do końca? Niewiarygodne.
Czwarta kwarta to było już coś fantastycznego. To była najlepsza kwarta w karierze Brady'ego. Dzięki temu Super Bowl, chyba nikt nie ma wątpliwości, że Brady jest najlepszym QB w historii (Montana grał gdy nie było salary cup, miał łatwiej), a Coach Belichick najlepszym trenerem.
Ja ciągle nie wierzę. To jest niewiarygodne, że ten dzieciak który nawet nie był wybrany w drafcie, Malcom Butler został bohaterem całego New England. Wiecie jak ważny był ten Super Bowl? Jak gigantycznie istotny dla legacy Patriots i Brady'ego? wow.

Katy Perry była świetna w przerwie. To nie jest może poziom Beyonce czy Michaela Jacksona (on dał najlepszy wystep ever) ale dała radę.
Reklamy trochę zawiodły, nie było nic ciekawego. Najciekawsza to może ta z reklamą Viagry i Fiata :)

We are onto White House and Next season.

damiansport1 - 2015-02-02, 17:45

Ciekawostka: Patritots są najmłodszą drużyną w historii (pod względem średniej wieku wszystkich graczy) która zdobyła Super Bowl!
Ta decyzja była taka głupia, że są głosy, że być może Seahawks probowali zrobić z Wilsona bohatera i MVP i dlatego zdecydowali się grac podanie,.

Maurycy1988PL - 2015-02-02, 23:50

Sothis napisał/a:

ps. wielkie dzięki i pozdrowienia dla wszystkich z twittera szalejących pod #NFLpl wyniki zrobiliśmy niezły, nie?? :-D

Jak w końcu to wyszło - był #1 trend w Polsce rano czy nie ? , bo już wyłączyłem Twittera jakoś po HalfTime.
W połowie trendów chyba był w połowie meczu.

TRad - 2015-02-03, 00:42

Gra centymetrów. Najpierw to podanie do Kearse'go. Nie było żadnej sztuki, żadnego rzemiosła. Ot, jump ball, i pilka odbiła się tak, jak się odbiła. Czysty los.

Potem slant jard od endzone. Bronilbym decyzji Seattle. Wszyscy wiedzieli, że Seahawks zagrają do Lyncha. LBs musieli zaatakowac LOS, pass rushu nie będzie, więc Wilson mial zapewnioną czysta kieszeń i wyczyszczoną płytką strefę. I tak się zresztą stało. Rzuciłby dziesięć centymetrów w prawo - game's over. CB spóźniłby się ćwierć sekundy, game's over.

Wrócę do pierwszej sytuacji. Kearse leży na ziemi, piłka gdzieś się odbija. Podbiega safety Pats i dwadzieścia lat temu przyłożyłby leżącemu WR, tak na wszelki wypadek. Teraz tego zrobić nie mógł - nie mial bowiem pewności, czy pilka nie zaliczyła już gleby. a wtedy - unnecessary roughness, 15 jardów, 1st down. Głupie te przepisy.

Ale tak naprawdę mecz trwał dalej - i dopiero encroachment Bennetta zakończyło zabawę. Brady zamiast hut, hut ustawiał snap na macankę. Wtykał ręce pod tyłek centra i ten miał mu piłkę za którymś razem. Prawdopodobnie Bennett wcześniej czytał ręce Brady'ego, stąd był taki szybki na LOS. Tym razem Brady wykręcił mu świetny numer (tego prawdopodobnie dotyczyła ta krótka konferencja z Belichickiem zaraz przed akcją) przeciągając całą sekwencję.

Ogólnie: chirurgiczna gra Patriots (pomijając dwa złe podania Brady'ego). Seahawks załatwił brak dobrych WR. Wyeksploatowali matchup Matthewsa i Ryana (róznica wzrostu - zresztą Pats nie wierzyli, że Wilson będzie rzucał do gościa, który nic nie zlapał w regular season), a poza tym nie mieli niczego. Grali w stylu lat 50-tych jeszcze - power running plus dłuuugie podania.

Ciekawe zderzenie dwóch odmiennych filozofii, zarówno w ataku, jak i w obronie. Atak Pats był bowiem postWalshowski - krótkie podania, często do RB czy TE. O Seattle pisałem, powrót do czasów, gdy prezydentem byl Eisenhower. Defensywy też były różne. Seattle cały sezon gralo tak samo. One deep safety, gramy swoje, zawsze to samo, pobijcie nas, jak potraficie. Seattle z kolei mieszało schematami - zgaduj, zgadula, co zrobimy w tej akcji.

Rozstrzygnięcie losowe. Nie podjąłbym się na podstawie tego meczu orzekać, która drużyna była lepsza.

PS Pomysł, że Q4 miałby "udowodnić", że Brady jest GOAT (greatest of all time) jest wzięty z sufitu.

http://youtu.be/IWRRftknmE0

damiansport1 - 2015-02-03, 01:56

Czemu game over gdyby był TD przy tym rzucie? Pats mieliby ponad 20 sekund by zdobyć FG i doprowadzic do dogrywki. Szanse male, bo Patriots nie są druzyna ktora potrafi dobrze grac dlugie podania, ale ciągle wszystko byloby możliwe.

Im dłużej oglądam sport, tym mysle ze to w glownej mierze loteria. tak czesto decyduja detale, szczescie. Tysiace artykulow, analiz i potem 1 taka akcja decyduje.
Brady i Belichick rownie dobrze mogliby byc teraz 1-5 albo 6-0 w Super Bowl. Zdecydowało kilka podań....

TRad - 2015-02-03, 02:03

Yup. Rola czynnika losowego w sporcie jest zdecydowanie niedoceniana. Stąd biorą się legendy o "momentum", "hot hand" etc.

Dobre druzyny sa dobre nie dlatego, że potrafią wygrywać zacięte końcowki, ale dlatego, że do zaciętych końcówek dopuszczają stosunkowo rzadko.

Bartek77 - 2015-02-03, 07:32

I dlatego w sporcie, gdzie o zwycięstwie/awansie decydują 1-2 mecze (Liga Mistrzów, NFL) bardzo ciężko obronić tytuł, bo wystarczy jeden niuans a może być po ptokach. Nieco inaczej sprawa wygląda tam, gdzie trzeba się trochę "napocić" żeby wygrać - np. w NBA, gdzie decyduje 'best of seven'. Owszem, przy wyrównanym poziomie też może się zdarzyć jakaś przypadkowa akcji w siódmym meczu, ale generalnie lepsza drużyna ma tutaj handicap w postaci tego, że ewentualne potknięcie może odrobić w kolejnych meczach. I suma sumarum znajduje to odzwierciedlenie w liście zwycięzców w poszczególnych latach - często są to "dynastie" typu Chicago Bulls. LA Lakers czy Miami Heat. No ale to już tak off topicznie.
trevorr - 2015-02-03, 11:33

ciekawa analiza - https://www.facebook.com/...850971461607662 :)
a mecz genialny. jeden z lepszych finałów jakie widziałem. warto było wziąć urlop wczoraj;)

Rosiu - 2015-02-03, 12:32

Ufek napisał/a:
Komentarz beznadziejny w Polsacie Sport

Wyjątkowo konkretna uwaga. A coś merytorycznego?

Ufek napisał/a:
zero wytłumaczenia zasad dla początkujących

Było. A do futbolu nie zamierzam wprowadzać słownictwa polskiego na siłę. Skrzydłowy za WR - ok, ale linebacker? To jest albo linebacker, albo zawodnik drugiej linii obrony, ale od powtarzania wersji dłuższej wszyscy dostaliby pierdolca.

Ufek napisał/a:
co chwila okrzyki typu "Bestia atakuje"

Oczekujesz komentarzu bez emocji? A Marshawn Lynch to właśnie Bestia. Skoro ma nicka, to się go używa.

Ufek napisał/a:
brak omówienia pozycji i formacji , dopełniał jeszcze chaos powodowany określeniami typu piksiks szotgan lub sekondary

Patrz wyżej. Mam mówić ciągle: "Przechwyt i akcja powrotna na przyłożenie", czy "zawodnik trzeciej linii obrony"? Ten sport ma anglojęzyczne nazewnictwo.

Ufek napisał/a:
osoby oglądające po raz pierwszy w ogóle nie wiedziały o co chodzi.

Cieszę się, że byli tacy, jak Ty, którzy tłumaczyli. Ci, którzy widzieli od początku usłyszeli przypomnienie przepisów i mogli przyglądać się grze, próbując ją bardziej zrozumieć. Nie sądzę, by bolało ich amerykańskie nazewnictwo, czy nawet brak wytłumaczenia co to jest secondary. Na to przyjdzie czas, jeśli się zainteresują, łykną bakcyla - poszukają sami. Ja zacząłem się interesować futbolem przed erą internetu i jakoś dałem radę.

Ufek napisał/a:
Redaktor Kostyra i jego ciągle jąkający się kolega skutecznie zniechęciły dużą część ludzi do oglądania tej dyscypliny sportu.

A jakieś konkrety? Niestety wtrącenie się w słowo nawijającemu Andrzejowi to spore wyzwanie, a uwag merytorycznych dotyczących mojego komentowania chętnie posłucham. "Ciągłego" jąkania u siebie nie zauważyłem.

Ufek napisał/a:
Bardziej wyszła z tego komedia z tekstami o 14 letnim Wlsonie któremu objawił się Chrystus

Taki urok Andrzeja. A poza tym oczekujesz, że przez cały mecz będziemy mówić o tym, co widać na boisku? Przecież to widać na boisku.

Ufek napisał/a:
Nie jestem fanem New England, ale też uważam że komentarz był bardzo stronniczy.

A to ciekawostka (to bez ironii było). Ja się emocjonowałem, bo mecz był dobry i zależało mi na tym, żeby był pasjonujący do końca. Jeśli polegało to na gonieniu wyniku przez Seattle - cieszyłem się z TD dla Seattle. Jeśli gonili NE - dla NE. Mojej drużyny w SB nie było i długo nie będzie :(

damiansport1 - 2015-02-03, 15:06

Super Bowl 49 juz do obejrzenia online. Bez reklam i przerw, trwa godzinę i jakość niezła (zmien trzeba samemu na 480) http://vk.com/videos-4336...Calbum-43360876
michal2009b - 2015-02-03, 15:16

Niektórym się nigdy nie dogodzi, angielskie nazwy źle, polskie za długie, dogódź tu teraz człowiekowi :D i tak byłem zaskoczony ilością spolszczonych słów. Jedyna uwaga tyczy się red. Kostyry. Pan Andrzej fajnie komentuje i nawet zaskoczył mnie znajomością historii i przepisów (obyło się bez większych baboli a to spory plus, wystarczy na F1 popatrzeć), ale chyba każdy słyszał i widział komu kibicował (ale mu Butler przytarł nosa hehe) :D Tak to spoko i tak najważniejsze co na boisku się działo.
Ufek - 2015-02-03, 15:34

Do Rosiu

Przepraszam , jeśli poczułeś się urażony moim komentarzem , nie to było moim zamiarem , jestem wyrazicielem opinii nie tylko swojej ale też i osób które wraz ze mną oglądały ten mecz. Wśród nich były osoby które widziały ten sport po raz pierwszy w życiu , no a komentarz delikatnie mówiąc , im nie pomagał. Komentując sport niszowy trzeba brać pod uwagę że duża część odbiorców ogląda to po raz pierwszy i dlatego fajnie by było co jakiś czas przypominać co które oznacza, zwłaszcza jeśli się używa obcego języka. Przykład to "Tajdend" niektórzy naprawdę myśleli że to nazwisko zawodnika :-D
Co do red. Kostyry to kwestia gustu , mnie po prostu drażni, no ale to tylko moja opinia , no i kilku moich znajomych. Tak jak z Dariuszem Szpakowskim , jedni go lubią , drudzy go nie znoszą

Sorry jeszcze raz jeśli Cię uraziłem i na zakończenie nieśmiertelny cytat W.Szaranowicza z TVP z lat 90 kiedy pokazywali NBA
"Wchodzi ruki jako plejmejker robi slamdank i jest stendingowejszyn"

Pozdrawiam

PS A której drużynie kibicujesz?

Rosiu - 2015-02-03, 16:20

Ufek napisał/a:
Do Rosiu

Przepraszam , jeśli poczułeś się urażony moim komentarzem , nie to było moim zamiarem , jestem wyrazicielem opinii nie tylko swojej ale też i osób które wraz ze mną oglądały ten mecz. Wśród nich były osoby które widziały ten sport po raz pierwszy w życiu , no a komentarz delikatnie mówiąc , im nie pomagał. Komentując sport niszowy trzeba brać pod uwagę że duża część odbiorców ogląda to po raz pierwszy i dlatego fajnie by było co jakiś czas przypominać co które oznacza, zwłaszcza jeśli się używa obcego języka. Przykład to "Tajdend" niektórzy naprawdę myśleli że to nazwisko zawodnika :-D
Co do red. Kostyry to kwestia gustu , mnie po prostu drażni, no ale to tylko moja opinia , no i kilku moich znajomych. Tak jak z Dariuszem Szpakowskim , jedni go lubią , drudzy go nie znoszą

Sorry jeszcze raz jeśli Cię uraziłem i na zakończenie nieśmiertelny cytat W.Szaranowicza z TVP z lat 90 kiedy pokazywali NBA
"Wchodzi ruki jako plejmejker robi slamdank i jest stendingowejszyn"

Pozdrawiam

PS A której drużynie kibicujesz?


Nie tak łatwo mnie urazić :) , chciałem dopytać o szczegóły i tyle. Uwagi przyjęte.
A kibicuję Silver&Black...

Bartek77 - 2015-02-03, 16:48

michal2009b napisał/a:
Pan Andrzej fajnie komentuje i nawet zaskoczył mnie znajomością historii i przepisów (obyło się bez większych baboli a to spory plus, wystarczy na F1 popatrzeć), ale chyba każdy słyszał i widział komu kibicował (ale mu Butler przytarł nosa hehe) :D Tak to spoko i tak najważniejsze co na boisku się działo.


Zgadzam się w 100%! Ja osobiście lubię słuchać komentarza na PS, ale w przypadku SB pan Andrzej (którego jako komentatora bardzo lubię i szanuję, nie tylko za wiedzę i sam komentarz, ale i za poczucie humoru) trochę mało dyskretnie dał do zrozumienia komu kibicuje. Pewnie gdybym był za Seattle lub był neutralny, to pewnie bym tego nawet nie zauważył, a tak...

A skoro już mowa o Szaranowiczu, to pewnie starsi kibice pamiętają, że i on miał swój udział w propagowaniu futbolu amerykańskiego w Polsce, jako że był współkomentatorem pierwszej (chyba) transmisji Super Bowl w Polsce w 1993 r. pomiędzy Dallas Cowboys i Buffalo Bills.



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group