National Football League - NFL 14/15: Tydzień 2
TRad - 2014-09-15, 00:22
A tego nie rozumiem: prowadząc 12 punktami zagrali PAT.
TRad - 2014-09-15, 00:38
Kolejna dziwna decyzja. 4th i bodaj 3, już na połowie Seattle. I punt???
WaltJones - 2014-09-15, 01:11
Świetny mecz Riversa, naprawdę kapitalny. Do tego Gates. Seahawks wyjątkowo z defensywą dziurawą jak ser szwajcarski. Ciekaw jestem którą defensywę będziemy oglądać w tym meczu częściej. Tą z meczu z GB czy tą dzisiejszą.
Jestem pewien, że coach Carroll wyciągnie z tego meczu odpowiednie wnioski i Hawks będą znowu wygrywać mecze.
Sytuacja z TD Harvina - nie mam na to słów. Cała kupa ludzi siedzi i ogląda po kilka razy każdy centymetr boiska z 10 kamer. I nie widzi wyjścia całą prawie stopą poza boisko...
rooted - 2014-09-15, 01:18
WaltJones napisał/a: | Świetny mecz Riversa, naprawdę kapitalny. |
Podobnie Broncos pokonali w zeszłym roku. Zbierają skalpy chłopaki z San Diego. Ogólnie fajna kolejka dzisiaj - dużo zaciętych meczy i sporo emocji.
Szkoda tylko, że szpital się powoli robi w lidze: dzisiaj RG III, Matthews, AJ Green, G. McCoy, J. Charles, Berry, chyba Decker też coś niewyraźny.
charlie - 2014-09-15, 02:20
Wiem jak to śmiesznie zabrzmi gdy się przegrywa i gdy jest się 0-2 ale tak dobry mecz jak dzisiaj w wykonaniu Giants to ja ostatnio widziałem na początku sezonu 2012.
Byli dzisiaj lepszą drużyną od rywala ale sami strzelali sobie w stopy. Punkty stracony po puncie, upadek i fumble Jennings w red zone, fumble ST we własnej red zone, kilka prostych dropów w kluczowych momentach. Swoje dołożyli sędziowie - ich kuriozalne decyzje utrzymały przy życiu 3 drivy zakończone łącznie 13 punktami Cards.
OL w końcu zaprezentowała się nieźle, a Eli był dziś najlepszym zawodnikiem na boisku. Może nie do końca widać to w statystykach (26/39 277 jardów 2td 2 int), ale jak napisałem wcześniej - receiverzy upuścili przynajmniej 5 prostych podań, a drugi pick to była maryśka rzucona w ostatnich sekundach meczu gdy starta wynosiła już 11 punktów.
Krótko. Jestem dobrej myśli. Wciąż jest trochę elementów, które trzeba poprawić, ale to jest zespół na 8-8, może 10-6.
Greg - 2014-09-15, 09:25
Wczoraj zdecydowałem się obejrzeć Detroit-Carolina i jestem pod wrażeniem gry Panthers. Mimo, że tuż przed meczem zdecydowali się posadzić na ławę Hardy'ego, ich obrona dzieliła i rządziła na boisku. Gra biegowa Detroit praktycznie nie istniała, presja na Staffordzie była cały czas a i z tyłu chłopaki sobie bardzo dobrze radzili z Calvinem. Tate po dobrym początku, później już kompletnie znikł, a Calvin mimo, że parę razy zrobił fajne catche, to jak na jego możliwości, to można powiedzieć, że nie poszalał.
Cam Newton zaczął mecz słabiutko, ale później się rozkręcił. Jego podania do Grega Olsena były nie do ogarnięcia przez defens Detroit.
Dwa problemy są na tą chwilę. Pierwszy to gra biegowa. Nie chodzi o jakość, ale o kontuzje. Aktualnie jedynym zdrowym RB jest Jonathan Stewart, co jak wiadomo nie wróży najlepiej na przyszłość. I drugi problem, to linia ofensywna. Trochę za dużo, jak na mój gust, dali podziałać Mosleyowi i Fairleyowi.
Mimo wszystko Caro bierze tą dywizję jak nic
Później patrzyłem na Seattle-San Diego. To co było tu już pisane, to skandaliczny TD Seattle. Wprawdzie nie umniejsza to świetnej akcji Harvina, ale takie błędy w epoce powtórek nie mają się prawa zdarzać. Obrona Seattle w niczym nie przypominała dominatorów z pierwszego meczu. Wręcz można powiedzieć, że Rivers z Gatesem robili co chcieli. San Diego mieli świetny plan nie tylko na atak, ale i na obronę. Lynch mało widoczny, Harvin poza tą jedną akcją również. Gdyby sędziowie nie pomogli Seattle, wynik mógłby być bardziej okazały dla San Diego ale i tak są pewnie zadowoleni. Stracili jednak Ryana Mathewsa, prawdopodobnie na kilka tygodni.
Nie wiem czy to przez upał czy przez perfekcyjny plan San Diego, ale Seattle już nie przypomina mistrza. Jak będą tak grali na wyjazdach dalej, to tytułu nie obronią i tyle.
kaliber - 2014-09-15, 09:27
Cincinnati nie dali szans Atlancie i to pomimo braku AJ Greena. Znakomita gra dołem, Bernard i Hill wjeżdzali elegancko do tego jak tydzień temu świetna gra w obronie. Ryan otrzymał kilka mocnych uderzeń plus 2 INT. Liczę, że Bengals powtórzą wynik z zeszłego sezonu czyli 8-0 na Paul Brown Stadium. Patriots również gładko sobie poradzili, podobnie Bills i Cowboys. Najbardziej zacięty mecz w Cleveland, co prawda za nimi nie przepadam ale gratulacje za ogranie faworytów. Saints jak 2 lata temu, fatalny początek.
DexterLuthor - 2014-09-15, 10:40
Ten sezon robi się mocno nieprzewidywalny ale przez to ciekawszy.
Miami po dobrym meczu z NE dostają baty od Bills, Seattle dziurawi jak nigdy, SF po genialnej grze z Dallas dają sobie wbić 3td w ostatniej kwarcie, a wyśmiewani Cowboys odbijają się od dna, Broncos ledwo wygrywają z KC o Saints szkoda gadać.
Pod wrażeniem jestem gry SD Panthers, Bears i Rams oraz pracy sędziów:) oglądałem 3 mecze i dwa klopsy poza TD Harvina jeszcze pierwszy TD 49ers kaszana
czapski - 2014-09-15, 10:56
No kaszana straszna, ale o ile pamiętam miniony sezon, to pierwsze kolejki też były takie szalone, a w drugiej połowie sezonu wygrywał już kto miał wygrywac, a skład Super Bowl też chyba nikogo nie zaskoczył.
oceansizer - 2014-09-15, 10:59
Przez wiele lat bukmacherka mi pokazała, że pierwsze 3 week lepiej odpuścić:). 2 lata temu taka Arizona po 3 kolejkach miała bodajże bilans 3-0, a ostatecznie skończyła z 4 zwycięstwami. Tak więc potrzebnych jest kilka kolejek, by zespoły złapały rytm.
Wieczorkiem pare słów o meczu Pats:)
oceansizer - 2014-09-15, 17:51
Pare słów o meczu Pats - Vikings
Starcie obu ekip było raczej jednostronnym widowiskiem, w którym pierwsze skrzypce wcale nie grał Brady, a defensywa gości. 6 sacków oraz 4 przechwyty wybiły ekipie z Minneapolis jakiekolwiek marzenia o wygranej w tym spotkaniu z głowy. Gra Chandlera Jonesa, Jeroda Mayo oraz Donta'e Hightowera naprawdę robiła wrażenie. Mat Cassel ( jak tydzień temu Tomek ) nie miał chwili na zastanowienie, bo stale był nękany ze strony wyżej wymienionych jegomościów. Druga kwestia - gra OL. Formacja pozwoliła na 1 sack ze strony Vikings, co jest w perspektywie ostatniego meczu wielkim sukcesem. Duzo pewniej grał Vollmer oraz Solder. Gra DB - przypominała ta z najlepszych lat. Warto zauważyć, że nie grał ani Browner, ani Dennard, a mimo to Revis, Ryan i Arrington nie pozwolili prawie na nic WR druzyny przeciwnej ( Jennings złapał piłke tylko raz na odległość 5 yardów bodajże ).
Coś również zaskoczyło w ataku. 101 jardów oraz TD Ridleya, to już coś. Gronk jeszcze widać, że nie jest sobą, ale coraz większa pewność siebie cieszy. Edelman - to jak na razie człowiek orkiestra i zdecydowanie najlepszy gracz formacji ofensywnej. Boli tylko, że słabe ma wsparcie - Amendola bezproduktywny, LaFell chyba odstawiony do lamusa, a Thompkins z przyczyn bliżej nieokreślonych nie powąchał boiska. Dobson mam wrażenie, że po kontuzji powoli jest wprowadzany do gry.
Reasumując: cieszy wygrana ( bądź,co bądź ze średniakiem ligowym ), postawa obrony,ale ofensywa nie zachwyca. Jeśli chłopaki chcą mysleć o sukcesach, to jest jeszcze wiele elementów układanki, które należy usprawnić i przede wszystkim unikać takich wpadek jak tydzień temu.
BTW - mam wrażenie, że Brady ma w d... indywidualne trofea i marzy mu się tylko kolejny pierścień przed emeryturą ( chyba to zła wiadomość w FF ). Jego statystyki nie sa piekne i wypieszczone, ale w meczu z Vikings naprawdę mądrze kierował drużyną.
lukascash - 2014-09-15, 22:43
ciężko mówić o nieprzewidywalności
DexterLuthor napisał/a: | Miami po dobrym meczu z NE dostają baty od Bills |
Bills to top3 def ligi; w zeszłym roku Miami po pokonaniu u siebie Pats również grali @ BIlls i dostali 0-19.
DexterLuthor napisał/a: | Seattle dziurawi jak nigdy |
pisane było, że Seattle nie utrzyma tego poziomu defensu. Dodatkowo mecz Jets-Packs pokazał, że Packers mają sporo braków, w związku z tym zwycięsto Seattle nad Packs już nie wygląda tak okazale. Nie wspominając o tym, że w 10 ostatnich road openerach Seattle ma bilans 1-9 ATS.
DexterLuthor napisał/a: | SF po genialnej grze z Dallas |
Genialnej grze? Niners to jedna z najbardziej przewartościowanych ekip z bukmacherskiego punktu widzenia. Jeśli Niners zagrali genialnie z Cowboys, to w tym sezonie nie mają czego szukać. To raczej Cowboys przegrali mecz z Niners, bo zamiast biegać po nich do upadłego, to zachciało im się rzucać...straty i inty - błędy Cowboys. Niners nic nie pokazali.
DexterLuthor napisał/a: | o Saints szkoda gadać |
defensywa Roba Ryana? Nooo thank you. Gość nigdzie nie zagrzał miejsca, bo jest beznadziejny. Za to w Saints pracuje już 3? sezon. Good luck
oceansizer napisał/a: | pierwsze 3 week lepiej odpuścić:) |
pierwsze tygodnie są najbardziej dochodowe, łącznie z preseason. Linie są miękkie, bukmacherzy dopiero dostosowują linie do matchupów.
przemyślenia odnośnie tego co przeczytałem
TRad - 2014-09-16, 00:30
lukascash napisał/a: |
Niners to jedna z najbardziej przewartościowanych ekip z bukmacherskiego punktu widzenia. |
Podrzucisz jaki mieli w zeszłym roku bilans "against the spread"?
Bart3k - 2014-09-16, 01:02
W tym tygodniu jestem pod wrażeniem Bengals. Rozjechali Atlantę doszczętnie. Ekipa Falcons wyglądała przy Bengals cienko jak papier śniadaniowy. Potem pyknąłem Seahawks - Chargers. Świetny mecz Riversa i Gatesa. Chłopaki ze Seatlle wyglądali chwilami bardzo bezradnie.
Na koniec zostawiłem sobie Niners i Bears. Fantastyczny powrót Cutlera, a po pierwszej połowie nie dawałem już żadnych szans ekipie z Chicago. Dwa różne oblicza formacji defensywnej Bears w tym meczu.
Na koniec przegrana Giants. Szczerze mówiąc spodziewałem się tego. Zaglądam sobie w kalendarz i czarno widzę ten sezon w wykonaniu Big Blue. Zaryzykuję, że do 13 tygodnia, czyli meczu z Jaguars, mogą wygrać góra jeden mecz.
Greg - 2014-09-16, 11:15
Eagles znowu śpią w pierwszej połowie i budzą się w drugiej. Darren Sproles, jaki to jest kot to ja nie mogę. Inna sprawa, że Colts zostali skrzywdzeni przez sędziów. Przy stanie 27-20 kiedy kontrolowali mecz, Luck podał do wyraźnie przewracanego Hiltona i skończyło się to przechwytem bez faulu. Chwilę później odgwizdane bzdurne horse collar tackle i zaraz Eagles wyrównali, a w następnym drivie FG i po meczu.
Dobry mecz, gra biegowa chodziła jak w zegarku, Foles też bardzo dobrze, chociaż czasem mógłby się lepiej rozglądać po boisku.
|
|
|