National Football League - Conference Championships
orlando - 2012-01-23, 13:12
Ja się tam ciesze że jest powtórka z XLII Super Bowl. Kibicowałem obu druzynom które zagrają przeciwko sobie.
SF mieli tyle okazji żeby wygrać ten mecz, ale pan #10 popełnił 2 znaczące błędy.
Natomiast Baltimore- też sie ciesze że jadą do domu Taki łatwy FG na dogrywke.....
A rozgrywający w 49ers nie jest taki zły. Praktycznie sam wywalczył na spółe z Davisem awans do meczu o mistrozstwo Konferencji. Jim H poukłada wszystko jeszcze lepiej i w przyszłym sezonie myśle że znów zabłyszczą.
michu_bronx - 2012-01-23, 13:59
Co do 49 ers to fakt że nowy trener pchnął w nich wielką moc, ale generalnie nie podoba mi sie jego zachowanie. Emocje emocjami ale czasami działa mi na nerwy.
Natomiast co Smitha to moim zdaniem , sytuacja troche podobna jak z Flacco , dobry gracz , solidny ale bez tego czegoś , takie mam odczucie.
Sothis - 2012-01-25, 18:55
no to teraz na spokojnie
Patriots-Ravens
Bałem się tego meczu bardzo i nigdy w życiu nie przewidziałbym takiego obrotu sprawy. No bo kto by przypuszczał, że bohaterm zostanie Wilfork a w decydyujących momentach gry mecz wygra defensywa Pats a nie Ravens??Z jednej strony fatalny mecz Tomka( co sam przyznał), z drugiej w pewnych momentach widziałem u niego niesamowitą chęć walki, ot choćby przy jego TD. Przecież Brady takich rzeczy nie robi??W pewnych momentach wydawało mi się, że Rice zbyt łatwo wbiega na teren PATS, bo i tak pewnie było. A Flacco, o którym sam pisałem, że mnie nie przekonuje, był w tym meczu dużo lepszym QB. Wygrała drużyn lepsza choć styl zwycięstwa na pewno nie przekonał. Z drugiej strony wydaje mi się, że jeden z TD dla Ravens nie słuszny (moim zdaniem zawodnik Ravens nadepnął lewą piętą na linie boczną). Niesamowita końcówka, długo nie zapomne wpatrywania się w ekran z moją kobitą i wspólnego "nie trafi, nie trafi, szwem do wewnątrz " a potem szał radości na pól osiedla, heheh. Podsumowując cieszę się strasznie, że PATS są w SUPER BOWL, a Ravens mimo wszystko trochę mi szkoda.
49ers-Giants
Tu w sumie mnie nic nie zaskoczyło. Faktem jest nieprawdopodobna obrona SF, ale Giants byli w tym meczu jednak dużo dojrzalszą drużyną. W decydujących momentach SMith nie dźwignął meczu. W dogrywce było to widać jak na dłoni i tyllko kwestią czasu pozostawały pkt dajęc Giants awans do SB. Szkoda mi wielka tego gościa z SF który zgubił piłkę w dogrywce. 49ers zrobili ogromne postępy i jeżeli będą się dalej tak rozwijać to, kto wie czy przez kilka lat nie będziemy mieli odpowiednika Ravens w NFC.
kaliber - 2012-01-26, 09:10
Fajnie masz z tą kobitą, że tak kibicuje. Moja to się wpatruje w ekran ale bez przekonania, natomiast cieszy się kiedy ja się cieszę :-) I to mi musi wystarczyć
|
|
|