National Football League - NFL Tydzień 10
michu_bronx - 2011-11-15, 18:03
Witam.
Jak dla mnie tydzień w którym prysł troche czar Bills i Lions , obydwie ekipy dostały lanie , wygląda na to że bedzie im ciężko przebić sie do Play off.
Rozczarowanie w Jets , grają jakoś tak bez woli walki jak dla mnie lipa , po dwóch swietnych sezonach ten jakiś niemrawy.
Oprócz naprawde świetnych Green Bay , ciężko wskazać jakichś innych fawotytów.
Dziwne porażki Baltimore , nierówna gra Saints , Steelers i Patriots.
Może zabrzmi to dziwnie ale oprócz 49 ers największe wrażenie robi na mnie drużyna Cincinatti.
No i na koniec o Giants , wróciły stare demony w postaci INT Manninga , ale mimo wszystko ich gra wygląda o wiele lepiej niż w zeszłym sezonie, fakt mają trudny kalendarz , ale dwa mecze z Dallas i po jednym z Redskins i Eagles , tak więc wszystko w ich głowach. Trzeba dodać że mają naprawdę trudną sytuacje kadrową.
Licze na awans do PO.
pozdrawiam
Simpson - 2011-11-15, 22:39
Co do weekendu to zgadzam się z kolegami wyżej więc nie będę się powtarzał.
Co do numer 1 draftu to Colts chyba nic już nie odbierze Panthers, Rams i Dolphins mają po 2 zwycięstwa to chyba zbyt wiele obecnie dla zespołu z Indy. Jak oglądam skróty z ich spotkań nadal nie dowierzam że to zespół z Indianapolis jedna wielka tragedia i chaos. Miny Paytona i R. Wayna mówią same za siebie
49ers dalej na fali w przeciwieństwie do Bills i Lions. Za 2 tygodnie derby braci Harbaugh w tym meczu Ravens chyba nie zlekceważą rywala i będą emocje.
orlando - 2011-11-16, 16:38
No tak Bills i Lions się‼ troche wypalili, ale na dziś to Lions są w play-off a Billsom nie duzo brakuje. Jak dla mnie to buffalo mogło by wskoczyć zamias baltimore
Sothis - 2011-11-18, 11:57
W week 10 dla mnie tak naprawdę liczył się tylko mecz z odwiecznym rywalem z NY. Dawno się tak nie cieszyłem jak po ostatni TD dla Patriots (kobita mnie opieprzyła co się dre o 5 rano, hehe). No i ta bezcenna mina "Mourinho NFL" Ryan Widziałem prawie wszystkie mecze Pats w tym sezonie i nie rozumiem tej drużyny, z jednej strony męczenie z Cowboys, ewidentna porażka ze Steelers, a z drugiej dwukrotne zlanie NY JETS. Trochę przypomina mi to niestety tegoryczną gre Boston Red Sox w MLB, którzy regularnie lali Yankees w sezonie, a w ostatnich 3-4 meczach regular season stracili playoffs. Obawiam się, że może być powtórka z ostatniego sezonu i szybkie pożegnanie z Playoffs, obym się mylił.
Odnośnie innych meczy największe zaskoczenie dla mnie to postawa Ravens. Od kilku lat uważam, że nie licząc Flacco to drużyna na wielki finał, a tu dziwna wtopa.
Martwią mnie Buccaneers, bo spodziewałem się po tym sezonie dużo, dużo więcej.
No a Packers idą jak burza po perfect season, choć kilka lat temu Patriots też tak szli do ostatnich minut SB z Giants...
Voyt - 2011-11-18, 14:30
@Sothis- też ogladałem i nie rozumiem, czego nie rozumiesz .
Po prostu taka to nieprzewidywalna liga .
Mecz z C'Boys - którzy mieli bye week i Rob Ryan, skopiował gameplan z zeszłego roku z Browns .
Porażka z Steelers- tu akurat Patsi byli zardzewieli po własnym BYE weekeu, defensywa nie istniala PIT dominowało prawie 2krotnie w czasie posiadania piłki , zdobytych jardach
62% w konwersji 3-prób . A mimo to na 1:40 Pats mieli szansę na zwycięstwo.
Porażka z Giants - liczne straty NE, no i znowu dziurawa jak ser szwajcarski obrona- niezatrzymanie ostatniego drive'u NYG.
Wygrana z Jets- wymuszenie strat na Jets, 2 INT, 5 Sacków, fumble Mc'Knighta i koncertowa gra obrony, zwłaszcza Gości ,których Bill wyciągnął nie wiadomo skąd .
Jets- to wogle jak się dziś okazało papierowy tygrys .
Teraz Pats mają w miarę łatwy kalendarz gier i jeśli nie stanie się nic złego to mają sporą szansę na BYE week w 1 rundzie .
Voyt - 2011-11-18, 14:34
No i jeszcze "najgłupsze zagranie w historii futbolu"
Krach-U - 2011-11-18, 14:55
Trochę przesadziłeś z tą historią. Ta decyzja wcale nie była nieuzasadniona ani tym bardziej głupia. Głupi może był dobór zagrywki, bo to, że w pobiegną środkiem było bardzo czytelne dla defensywy Saints. Mamy dogrywkę. Który zespół zapunktuje pierwszy wygrywa. Punt automatycznie oddaje piłkę rywalowi, a szansa na to, że się nie zdobędzie tych kilku cali jest niewielka. Tym razem stało się jednak inaczej. Nie decyzja była głupia, a dobór zagrywki.
Voyt - 2011-11-18, 15:59
@Krach-u - Rex Ryan określił w ten sposób wzięcie czasu przez Sancheza co zostawiło Patsom ok . 1:30 przed koncem polowy
pawelunio92 - 2011-11-18, 17:00
Czy decyzja nie była głupia? Sprawa dyskusyjna. Czy nie uważasz za dość dziwne oddawanie pilki na 29 jardzie na swojej połowie? Jakie zaufanie to pokazuje do swojej defensywy ,która w końcówce znalazła sposób na Breesa i nie jest powiedziane ,że Brees by wygrał ten mecz. A oddanie piłki na 29 jardzie to strzał w stopę. A co do zagrywki to każda byłaby zła przy tej penetracji ,którą zrobiła defensywa NO.
Natomiast wczoraj Sanchez dał znów popis swojej "świetnej" gry. Zresztą Tebow nie był lepszy i gdyby nie ostatni zwycięski drive moglibyśmy uznać to spotaknie za popis jak nie grać na pozycji QB. A Jets po tej porażce mają naprawdę bardzo wiele problemów...
|
|
|