National Football League - NFL 14/15: Tydzień 8
oceansizer - 2014-10-27, 12:15
Pats-Bears. Spodziewałem się wyrównanego meczu, a to był typowy nokaut już po pierwszej połowie. Tomek jak maszynka rozmontował Niedźwiadki, a gra góra w wykonaniu Pats wyglądała naprawdę okazale. Ofensywa przypominała tą z najlepszych lat. Co do defensywy, to było również przyzwoicie, choć cały czas czepiałbym się obrony, co do gry biegowej. Forte jednak wybiegał sporo jardów. Mając taki arsenał broni, jak Forte, Marshall, Jeffrey, Bennet gra Miśków górą praktycznie nie istniała ( in plus - piękny TD Benneta ). Cieszy mnie coraz lepsza gra Brownera, który z tyłu daje wiele mocy i agresji.
PS - Revis wyautował kolejnego top receivera w postaci Marshalla ( szkoda tylko, że ten jest w moim fantasy teamie ). Za tydzień wielkie starcie z Denver i tak jak na początku nie wierzyłem w Pats w tym pojedynku, tak z każdym dniem nabieram przekonania, że może być dobrze.
rooted - 2014-10-27, 12:50
No dobra. Wygrzebałem się z natłoku roboty, prawie nadrobiłem ostatnie dwa ligowe tygodnie. Kontynuując temat pojawiający się wcześniej w tym wątku i odnosząc się do kilku wypowiedzi przedmówców - moje przedwczesne, lekko ironiczne nagrody śródsezonowe:
- niespodziewanka I części sezonu – Cowboys. Nie wiem czy są elite, czy nie są elite ale wiem, że mają bilans 6-1 i są na najlepszej drodze do tego, żeby w końcu przełamać serię kilku sezonów bez playoffów. Patrząc na Dallas z ostatnich sezonów, kolejnym krokiem byłby początek nieprawdopodobnej implozji, spektakularnej katastrofy i ciągu porażek wymykających się zdrowemu rozsądkowi. Tylko, że to nie są Dallas z ostatnich lat i o ile defensywa będzie dalej „dawać radę” a Murray’a nie zajadą na śmierć – styczeń w końcu zawita do Dallas. Nagroda pocieszenia dla Cardinals – drużyna o której zadziwiająco cicho jak na bilans który obecnie mają.
- mocny faworyt po I części sezonu – Broncos bez dwóch zdań „and it is not even close…”
- „paździerz” roku w kategorii drużyna –Tampa Bay. Mają więcej zwycięstw niż Raiders i tyle samo co Jags, ale Raiders i Jags byli skazani na pożarcie od początku sezonu. W Tampie spodziewano się konstruktywnego sezonu a spotkania z Falcons czy Ravens zapisały się w kronikach drużyny jako „Piraci z Karaibów – pełna autodestrukcja”. Zaszczytne drugie miejsce – latający cyrk Rexa Ryana i NY Jets.
- „paździerz” roku w kategorii dywizja – NFC South. Dywizja zawierająca odpowiednio: a) jedną z najlepszych defensyw zeszłego sezonu, b) jedną z najlepszych ofensyw ostatnich lat i drużynę typowaną jako kandydat do SB, c) drużynę z niesamowitym potencjałem ofensywnym mającą zadatki na odbicie się po marnym zeszłym sezonie oraz d) potencjalnego „czarnego konia” rozgrywek.
Mamy odpowiednio: a) drużynę grającą nieprawdopodobnie nierówno, b) drużynę która grała jakby zapomniała w kilku kolejkach wystawić pełny skład w defensywie, c) drużynę wygrywającą w kategorii „Frajerzy 2014”, drużynę której trener obiecywał, że „będą grać twardo” i na obietnicach się skończyło i d) drużynę wygrywającą w kategorii powyżej. Żadna z drużyn w NFCS nie ma bilansu 0.500 lub więcej. Dla porównania, żadna z drużyn w AFCN nie ma bilansu 0.500 lub mniej. Wczorajszy mecz Packers - Saints jeszcze przede mną, ale obrazu dywizji na chwilę obecną on raczej nie zmieni.
- „coach with cojones” i tu pojadę kontrowersyjnie - sztab szkoleniowy Bills. Za usadzenie 1-st round pick z zeszłego roku na ławie i przekazanie piłeczki niedoszłemu emerytowi Kyle’owi Ortonowi. Od tego czasu Bawoły wygrały 3 z 4 spotkań i liczą się w walce o play offy. Dla porównania – każde słowo dotyczące „kontrowersji” na pozycji QB w NYJ albo Cleveland wywoływało burzę medialną. A w Buffalo po prostu podjęli decyzję i już. II miejsce - sztab trenerski Rams za grę special teams w pewnym meczu z Seahawks.
- nagroda specjalna dla najbardziej „dwubiegunowej” drużyny sezonu – Steelers. Wyniki aż do meczu z Indy wyglądały tak: W L W L W L W (zauważacie prawidłowość?). Potrafią naprzemiennie wygrać z Caroliną na wyjeździe / przegrać z Tampą u siebie, zdobyć 28 punktów w połowie / nie zdobyć przyłożenia przez 8 kwart pod rząd, zdobyć 21 punktów w 3 minuty / nie być w stanie zdobyć ani jednego 1st down w kwarcie itp. Nie zdziwiła mnie już eksplozja ofensywy w spotkaniu z Colts (chociaż prawo serii mówiło o przegranej) ale nie zdziwi mnie też zdecydowana porażka typu 31-6 z Ravens za tydzień (prawo serii mówi – czas na dołowanie).
- MVP sezonu – JJ Watt. Mogliście o nim kiedyś słyszeć, wystąpił w jednym meczu Texans jako Tight End. Ma łącznie prawie tyle TDs w tym sezonie co Jimmy Graham (podobno też niezły Tight End), ale Watt część z TDs dla niepoznaki i zmylenia przeciwnika zdobywał grając w defensywie. Gość jest z innej planety…
- głowodrapak (ang. „headscratcher”) połówki sezonu – Percy Harvin jako NY Jet. To się po prostu koncepcyjnie / sportowo / biznesowo nie broni.
- nagroda specjalna z cyklu „Vulgar Display of Power” – Tom Brady i jego czerwony październik. Bilans miesiąca to 4 mecze - 14 TDs, 0 INT (wczorajsza masakra na Niedźwiedziach uwzględniona). A po meczu z Chiefs zapowiadano wszem i wobec że Balcerowicz, ehm sorry Brady, musi odejść…
- nagroda specjalna dla naszego Forum - za rozwój moich zdolności manualnych i komunikat "przesuń nożyczki do koła" przy pisaniu komentarzy.
Greg - 2014-10-27, 14:07
Rooted, no kurdę, nic dodać nic ująć.
Chociaż jednak jedną rzecz bym ujął. Nie przesadzałbym z ilością cojones dla Bills. To raczej powinno być normalne, że zmienia się nie rokującego dobrze QB. Orton nigdy nie był tragiczny, więc coachom Bills akurat łatwiej podjąć taką decyzję, moim zdaniem.
Ale reszta - lepiej bym nie wyraził swoich odczuć co do obecnego sezonu
Edit: A co do JJ Watta:
Cytat: | Watt sacked Mettenberger and his celebration was taking a selfie of himself and the fallen Mettenberger. And he had a lecture for Mettenberger after the Texans' 30-16 win.
"Their quarterback had posted a few selfies this week, inclduing one before the game, and it's just kind of a reminder, this is the National Football League, not high school," Watt said. "So welcome to the show." |
Cytat: | "Watt is not known for having fun" |
charlie - 2014-10-27, 14:59
Dobra robota rooted Ekstra punkty za nawiązania do Pantery.
Od siebie dorzuciłbym, że jesteśmy na tym etapie sezonu, kiedy nasilają się dyskusje o temperaturze trenerskich stołków. Na dzisiaj widzę mocną trójkę, która ucieka peletonowi:
Trestman (Bears), Mike Smith (Falcons) i Rex.
W grupie pościgowe Jeff Fisher (Rams) i Gus Bradley (Jaguars).
Młodszy z braci Harbaugh? Nie jestem tu expertem od Niners, ale jeśli już to raczej z powodów pozaboiskowych.
Wątpię aby Lovie Smith (Bucs) stracił posadę po pierwszym kiepskim sezonie.
No i ciągle uważam, że bez względu na to czy Giants skończą 3-13 czy z kolejnym SB, jest to ostatni rok Toma Coughlina.
TRad - 2014-10-27, 21:57
Ryan i Smith są w zasadzie już na oucie. Ryan, wiadomo. Smith, drugi przegrany sezon z rzędu w nieoczekiwanie słabej NFC South - powinien wystarczyć.
Natomiast Trestman powinien się utrzymać.
Niezależnie od wyniku, jeżeli odejdzie Harbaugh, to tylko z własnej woli. To co przez trzy sezony zrobił z Niners, to mistrzostwo świata. Trzy razy WCF, raz SB, w międzyczasie wymiana QB. I to startując od zespołu, który przez blisko dziesięć lat nie powąchał p-o. Nie sądzę, aby w historii NFL znalazł się coach z takimi pierwszymi trzema latami kariery.
TRad - 2014-10-28, 13:40
A nie pisałem, że Dallas nie są zespołem elitarnym?
Sytuacja w NFC robi się coraz ciekawsza. Porażki Dallas i Green Bay, bardak w NFC South, Niners i Seahawks poza p-o (w tym momencie).
|
|
|