To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Forum NFL24
Forum Portalu NFL24.PL

National Football League - Preseason 2014

rooted - 2014-07-24, 23:50

Training camps większości drużyn już się zaczynają więc żeby zdążyć przed większym natłokiem newsów, uzupełnienie komentarza odnośnie Steelers i parę zdań o ofensywie i przewidywaniach na training camp zaczynający się za 2 dni i sezon.

Historycznie ofensywa Pittsburga była – pomimo graczy o niewątpliwym talencie i potencjale – młodszą, „ubogą” siostrą defensywy, pozostawała w jej cieniu i bicie rekordów nie było jej zadaniem. W zeszłym sezonie, ze względu na bolączki defensywne o których pisałem wcześniej, ciężar odpowiedzialności za wygrywanie meczów rozłożył się trochę inaczej. Wciąż oczywiście sporo było obszarów w ataku w których nie wszystko działało tak jak powinno (kontuzje wśród graczy linii ofensywnej, dłuższy powrót do formy Heatha Millera, nierówna forma Sandersa itp.) ale druga połowa sezonu napawała już umiarkowanym optymizmem. W nowy training camp i sezon Steelers wchodzą z Big Benem który w 2013 rozegrał pełny sezon dopiero drugi raz w karierze i w końcu jest zdrowy, solidnym zestawem RBs (Le’Veon Bell + LeGarette Blount czyli tzw. „Le’Backfield”), zdrowym zestawem TE (Miller i Matt Spaeth), mieszanką doświadczenia oraz znaków zapytania na pozycji skrzydłowego i linią ofensywną co do której nadzieje są znów wysokie. Podczas obozu treningowego i meczów przedsezonowych będzie pewnie bitwa o miejsca w składzie wśród skrzydłowych (odszedł Emmanuel Sanders i Jericho Cotchery – odpowiednio do Denver i Caroliny, przyszedł Lance Moore z Saints) i na pozycjach rezerwowych, natomiast poza tym powinno być spokojnie i bez niespodzianek.

Dwa oczekiwane trendy i powody do optymizmu na sezon ’14:
- gra biegowa (tu ze względu na relatywnie ubogie umiejętności analizy tego aspektu gry i niski poziom rzemiosła artystycznego nie pokuszę się o ilustracje)
Bell i Blount mają za zadanie stworzyć duet który będzie się świetnie uzupełniać pod kątem mieszanki siły, zwinności i umiejętności ‘wyrywania’ jardów w grze biegowej. Dodatkowo Bell potrafi dobrze grać także jako łapiący podania – oprócz 860 jardów ‘dołem’, w 13 meczach złapał 45 podań na łącznie 400 jardów (dla porównania – Roddy White złapał w zeszłym sezonie 63 podania na lekko ponad 700 jardów przy czym oczywiście biorę pod uwagę efekt jego kontuzji). Średniej w kategorii yard per carry Bell nie miał niestety zbyt wysokiej bo na poziomie 3,5 jarda co jest, powiedzmy szczerze, dość miernym wynikiem. Drużynowo również szału nie było – niecałe 90 jardów w grze biegowej na mecz to bardzo biedny wynik. Dlaczego więc upatruję tutaj powodów do optymizmu skoro gra biegowa nie była nadzwyczaj efektywnym sposobem zdobywania jardów i punktów w zeszłym sezonie?

Po pierwsze – w pierwszej części sezonu Bell był kontuzjowany i po powrocie do pełni zdrowia ta średnia wyglądała już dużo lepiej. W ostatnich 5 meczach Bell zdobył 4 TDs i czterokrotnie miał średnią ypc powyżej 4,0.

Po drugie – linia ofensywna w zeszłym sezonie (OK, w sumie to w każdym z poprzednich sezonów) była łatana na wszystkie możliwe sposoby a koncept organizacji gry linii ofensywnej poległ w połowie pierwszej kwarty pierwszego meczu po tym, gdy wiązadła w kolanie Pouncey’a zakończyły swój sezon. Mam nadzieję, że Mike Munchak jako nowo zatrudniony trener w końcu ogarnie potencjał i talent chłopaków z przedniej formacji ofensywnej co pozwoli na bardziej konsekwentne stosowanie zagrań ‘dołem’. Talent w zawodnikach jest bo Pouncey to poziom Pro Bowl, DeCastro – również, a Adams i Gilbert byli wybierani w II rundach draftu w 2011 i 2012.

Po trzecie – i o tym poniżej – Steelers zaczęli grać więcej tzw. no huddle co w ich wypadku wykorzystuje uniwersalność oraz wszechstronność graczy ofensywnych i doświadczenie Big Bena i lepsze zgranie zespołu. Źródła donoszą, że podczas obozów przygotowawczych ćwiczyli ten aspekt dość systematycznie więc liczę na utrzymanie trendu i pozytywne wyniki jego stosowania.

- no huddle
Tutaj zacznę od cytatu którego źródła niestety nie jestem w stanie znaleźć: “Teams are running no-huddle far more often than in the past, and that centers around the quarterback's ability to determine whether the personnel on the other side of the line is equipped to handle a run or a pass.” Temat no huddle dotyczy dość dużej ilości drużyn – od lat ten w ten sposób grę prowadzi Tom Brady, Payton Manning czy Aaron Rogers, ofensywa Chippa Kelly’ego z powodzeniem korzysta z tego konceptu a o no huddle mówi się w tym roku także w przypadku m.in. Bengals czy Dolphins. Generalny koncept polega na tym, aby minimalizować czas pomiędzy poszczególnymi zagraniami, ograniczyć defensywie możliwość zmian wśród zawodników aktualnie przebywających na boisku i wykorzystać możliwość dyktowania tempa gry. Kluczem do sukcesu są w tym wypadku umiejętności QB pod kątem diagnostyki ustawienia i personelu defensywnego, elastyczność zawodników pod kątem tego na jakich pozycjach mogą grać i zgranie całej formacji pozwalające na komunikowanie bez zbierania się w kółeczku zwanym właśnie „huddle”.
Steelers zdecydowanie częściej (z sukcesem) stosowali ofensywę no huddle niż w poprzednich latach, ćwiczyli też intensywnie podczas wstępnych faz offseasonu. Przykład części takiego drive’u poniżej:

Sytuacja – początek drugiej kwarty, Steeelers prowadzą 21:0 natomiast pomimo prowadzenia utrzymują dość szybkie tempo gry. Personel Steelers na boisku to formacja 12 czyli 1 Running Back (L. Bell), 2 * TE (H. Miller I M. Spaeth – odpowiednio # 83 I #87) oraz A. Brown (#84) I E. Sanders (#88) – ten sam zestaw osobowy we wszystkich poniższych zagraniach. Analogicznie – Bengals również zmuszeni byli do zachowania tego samego zestawu personelu (formacja nickel czyli z 5 defensive backs z tyłu) w trakcie poniższych zagrań.


Pierwsze zagranie – Ben w tzw. shotgunie. Krótkie zagranie na lewo do Sandersa któremu CB pozostawił kilka jardów swobody (bezpieczne zagranie przy 1st down – praktycznie prawie jak gra biegowa tylko zamiast RB to skrzydłowy po krótkim podaniu startuje z piłką z okolic line of scrimmage). Niestety Sanders nie łapie czysto piłki, jej opanowanie zajmuje mu cenną sekundę i ofensywa nie zdobywa jardów po tym, jak CB powala Sandersa na ziemię.


Drugie zagranie – bardzo podobne ofensywne ustawienie, jedynie Sanders z Brownem zamienili się stronami boiska. Bengals dodatkowo pokazują blitz (Safety blitz na czerwono), następuje krótkie i szybkie podanie na prawo do Sandersa który zdobywa dodatkowo kilka jardów po złapaniu piłki i 1st down.


Podanie Big Bena nastąpiło na tyle szybko, że nieblokowany Safety defensywny Bengals nie zdążył zapobiec podaniu pomimo braku jakiegokolwiek bloku ze strony linii ofensywnej. Tutaj luźna dygresja – takie szybkie, krótkie zagrania odegrały dużą rolę w minimalizowaniu ilości sacków i przyczyniły się do tego że Ben zakończył sezon w miarę zdrowy i w jednym kawałku. Druga luźna dygresja – nie zdziwię się jeśli podobnie do tematu (niepewność odnośnie jakości gry linii ofensywnej) będą próbowali podejść także Dolphins o którym mowa w tym wątku, próbując ochronić Tannehilla i wykrzesać z niego trochę więcej niż w poprzednich dwóch latach.


Trzecie zagranie (wciąż no huddle) – tym razem spread formation i tzw. empty backfield (czyli QB sam za linią ofensywną), Sanders i obaj TE ustawieni na lewo od piłki, Bell i Brown na prawo od piłki. Ponieważ Bengals mają ten sam skład defensywny (brak możliwości zmian) co w poprzednich zagraniach, pojawia się problem krycia potencjalnych odbierających piłkę. Bengals znów zagrywają nieskuteczny Safety blitz (znów po swojej prawej stronie formacji), efekt – szybkie zagranie do Heatha Millera (w kółeczku) który znajduje dziurę pomiędzy strefami obronnymi i blisko kolejnego 1st down.


Czwarte…


… i piąte zagranie to dość podobne zagrywki biegowe – zwarta formacja (tzw. bunch formation po lewej stronie od piłki) i Bell zdobywa odpowiednio 2 (przy 2nd & short) przy biegu w prawą stronę formacji i 8 jardów (przy następującym kolejno 1st Down) w biegu na lewą stronę formacji przy wykorzystaniu obecność obu swoich TE którzy oprócz umiejętności odbioru piłek potrafią też dość dobrze blokować w grze biegowej (jak zdążę to wysmaruję też kilka zdań na ten temat w oddzielnym poście nt. Browns przy okazji komentarza nt. Jordana Camerona). Uniwersalność Millera i Spaetha pozwala Steelers na elastyczne podejście do zagrywek biegowych vs podań i zachowanie tego samego personelu na boisku zarówno przy 1st & 10 jak również przy 2nd & short i 2nd & long. Dodatkowo - Bengals wciąż w formacji nickel z 5 defensive backs co trochę ułatwia grę biegową.


I szóste zagranie – podanie do Browna na prawą stronę – również szybkie ‘out route’, krótkie zagranie wykorzystujące ustawienie skrzydłowego vs ustawienie obrońcy. Efektem było kolejne zdobyte 11 jardów w relatywnie bezpieczny sposób.

Kilka cech wspólnych powyższych akcji to przede wszystkim krótkie podania, wykorzystanie prostych zagrań (2 x zagrania biegowe, 4 x krótkie podania z których żadne nie było dłuższe niż na 11 jardów) i próba uzyskania jardów poprzez to, co „daje” defensywa. Cały drive zakończył się zdobyciem 3 punktów ale tutaj celem ilustracji było pokazanie jak Steelers grali w drugiej części sezonu i jak skuteczne i różnorodne ustawienia i zagrania stosowała wtedy ofensywa.

To, na ile powyższy sposób grania będzie stosowany przez zespół z Pittsburga (oraz jakikolwiek inny zespół stosujący powyższą filozofię gry) będzie zależało głównie od tego, jak płynnie nowi zawodnicy ogarną podstawowe koncepcje ofensywne i jak szybko wytworzy się „chemia” i zrozumienie pomiędzy wszystkimi elementami ofensywy (od QB poczynając, przez skrzydłowych aż po OL). Jeśli maszyna ofensywna złapie swój rytm dość szybko – powinno być OK.

rooted - 2014-07-26, 00:02

I jeszcze kilka szybkich spostrzeżeń i przewidywań nt. Browns, którzy właśnie wystartowali ze swoim obozem treningowych. Większość szumu medialnego dotyczy co prawda Manziela, tego czy będzie pierwszym rozgrywającym od 1 kolejki, czy opanował już playbook, czy znów balował w Vegas itp., ale poniżej kilka krótkich punktów nt. Cleveland jako zespołu i kilku wybranych aspektów ofensywnych.

- na początek – ciekawostka. Zgodnie z tym zestawieniem Link, Browns byli statystycznie najczęściej podającą drużyną w NFL. Drużyna z Cleveland podawała piłkę górą w 70% swoich zagrań ofensywnych, mając Weedena, Hoyera czy Campbella na pozycji QB. Zaskakujące jest to, że Browns ponadprzeciętnie często podawali piłkę zarówno gdy przegrywali, ale także gdy prowadzili. Przykładowo, zerknijcie na zeszłoroczny mecz z Patriots w którym Browns wygrywali praktycznie przez większość spotkania (drugą połowę polecam niezależnie od tego, czy kibicujecie Browns lub Pats – naprawdę emocjonujący mecz do ostatniej sekundy) – na 70 łącznych zagrań aż 45 to były tzw. pass plays pomimo przewagi punktowej przez 90% meczu.

Zeszłoroczne podejście Browns do strategii ofensywnej wynikało moim zdaniem z 3 czynników, z których każdy w tym roku już znacząco się zmienił:

- koordynatorem ofensywnym był Norv Turner który często bazował na grze podaniowej i był generalnie fanem rzucania piłki dużo i często. Dzisiaj Turner jest w Minnesocie i zastąpił go Kyle Shanahan który upraszczając mocno jest fanem biegania dużo i często (patrz - Washington dwa lata temu).

- najlepsi zawodnicy ofensywni Browns z 2013 roku to Josh Gordon i Jordan Cameron. Pierwszy pobił większość możliwych rekordów skrzydłowych Browns i przy okazji kilka rekordów NFL (ponad 1700 łącznych jardów w 14 meczach, w tym w kolejkach od 11-stej do 14-stej miał łącznie ponad 800 jardów czyli tyle, co większość innych zawodników przez cały sezon). Przez kilka kolejek wyglądał na gościa którego nie da się powstrzymać – przykład poniżej.



Tło historyczne zagrania: mecz z Pats, trzecia kwarta, wynik 12-3 i Pats właśnie zmniejszyli stratę do Browns. 1st & 10 z 20 jarda Browns. Gordon w górze obrazka ustawiony naprzeciwko Aqiiba Taliba czyli czołowego CB Pats. Prosty ‘slant route’ czyli po 3 krokach Gordon odbija do środka pola gdzie otrzymuje piłkę w okolicach 30 jarda i z krótkiego zagrania zrobił się „Touchdown Browns!”. Brak pomocy ze strony Safeties w środku pola na pewno pomógł w zdobyciu punktów (Cameron ściągnął na siebie uwagę Safety na wysokości 25 jarda pola gry), ale Gordon mimo wszystko sprawiał wrażenie, że takie zagrania przychodzą mu bez większego trudu.



Cameron z kolei złapał łącznie 80 piłek, miał ponad 900 jardów i 7 przyłożeń. Browns wykorzystywali go b. często w grze podaniowej i prawdopodobnie w tym roku także będzie celem numer 1 dla rozgrywających. Cameron grał jako typowy TE, jako slot receiver ale także ustawiony jako klasyczny WR outside the numbers (czyli na skraju boiska na zewnątrz od cyferek namalowanych na trawie) – szczególnie w red zone. Przykład – tym razem z meczu z Bengals poniżej.


Cameron ustawiony u dołu ekranu w sytuacji jeden-na-jednego z CB Bengals, który jest niższy od niego mniej więcej o głowę. Filozofia zagrania QB to najprostsze na świecie „rzućmy piłę wysoko i niech Jordan ją złapie” – zagranie praktycznie nie do obrony gdy wysoki TE ustawiony jest naprzeciwko niskiego CB tuż przed strefą końcową. Efekt – szybkie i łatwe 6 punktów.

Cameron i Gordon łącznie stanowili większość mocy ofensywnej i złapali łącznie 16 z 26 przyłożeń Browns w całym roku. Gordon niestety w tym roku prawdopodobnie nie zagra z powodu różnych wesołych używek i pozaboiskowych wyskoków, Cameron to – z całym szacunkiem – zawodnik mimo wszystko dość jednowymiarowy (o tym poniżej), a nowi skrzydłowi Browns to Miles Austin (permanentnie kontuzjowany w ostatnich latach) Nate Burleson (mający najlepsze lata już za sobą) czy Andrew Hawkins (typowy slot receiver ze względu na wzrost). Charakter ofensywny tej drużyny zmienił się mocno, a nie dotknęliśmy nawet tematu rozgrywających.

- Zeszłoroczny skład RBs Browns był po oddaniu Trenta Richardsona do Indy jednym z najsłabszych w całej lidze – ciągła rotacja, tylko 4 przyłożenia biegowe, żaden z RBs nie zdobył więcej niż 400 jardów itp. W tym roku z Houston przyszedł Ben Tate, a w drafcie wybrany został Terrance West więc Browns będą biegać częściej zarówno ze względu na prawdopodobną zmianę filozofii ofensywnej, ale też ze względu na lepszych zawodników na tej pozycji.

I tutaj luźna dygresja o ewolucji pozycji TE w NFL w ostatnich latach. Wczoraj pisałem o TE Steelers i o ich wpływie na grę biegową, natomiast Jordan Cameron – jedna ze wschodzących gwiazd ligi – blokującym TE z pewnością nie jest i dostał od ProFootballFocus ocenę -11.4 za swój wkład w blokowanie co jest jedną z najniższych ocen w lidze za sezon ‘13. Częściowo wynika to z przeszłości Camerona (koszykarska przeszłość ), co nie zmienia faktu, że z zagraniami jak poniżej skutecznej gry biegowej Browns nie zbudują.


Cameron (na czarno) ustawiony naprzeciwko DE Bengals (C. Dunlap – na pomarańczowo) z zadaniem blokowania w grze biegowej. Dość szybko następuje dość śmiesznie wyglądający FAIL:





Na kolejnych dwóch obrazkach widać jak Dunlap bez wysiłku „przesuwa” sobie Camerona, który zamiast Dunlapa blokuje powietrze i DE Bengals całkowicie nieblokowany jest w stanie powstrzymać RB. Ostatni obrazek pokazuje zdezorientowanego Camerona…



- bardzo ciekaw jestem czy siłą Browns 2014 będzie defensywa. Już w 2013 roku mieli solidną, ciekawą obronę z kilkoma perspektywicznymi zawodnikami a obecność Mike Pettine jako nowego trenera (były koordynator defensywy Bills) też powinna wpłynąć pozytywnie na jakość gry tej formacji. Odeszli co prawda TJ Ward i DQ Jackson, ale wciąż jest Hayden (Pro-Bowl CB), Jabaal Sheard, Athyba Rubin i inni młodzi, gniewni i głodni sukcesu. Tutaj oczywiście kluczowe będzie na ile zmiany w składzie trenerskim (poprzedni koordynator defensywny Ray Horton również odszedł po zeszłym sezonie) wpłyną na styl i skuteczność gry i jak szybko nowi gracze znajdą swoje miejsce w drużynie. Moim zdaniem to jeszcze za wcześnie aby mówić, że w 2014 Browns będą liczyć się w walce o najwyższą stawkę, ale warto też pamiętać, że Browns mają na kolejny rok dodatkowy pick w I rundzie, więc ta drużyna może naprawdę nieźle zamieszać w NFL już za rok.

rooted - 2014-08-01, 15:56

Kilka ciekawych tematów z ostatnich dni:

- Cardinals dali Partickowi Petersonowi nowy kontrakt. Szczegóły -> http://www.spotrac.com/nf...trick-peterson/ . Moim zdaniem trochę dużo, ale Cardinals nigdy nie oglądałem zbyt intensywnie, więc nie będę na razie szerzej komentował.

- Analogicznie jak powyżej – Tyron Smith dostał nowy kontrakt od Cowboys. Również dużo, a szczegóły tutaj  http://overthecap.com/cap...LT&Team=Cowboys

- David Wilson (RB Giants) znów nabawił się kontuzji i nie wiadomo czy kiedykolwiek jeszcze zagra. Szkoda :( Trochę szpitalny klimat w Nowym Jorku się zrobił – Wilson, Becham Jr., Holliday, wcześniej Randle.

- Lynch skończył swój holdout. Podobno Seahawks zgodzili się wzbogacić tegoroczny kontrakt o 1 m USD (poprzez konwersję różnych bonusów meczowych itp.) aby Marshawn poczuł się szczęśliwszym człowiekiem i wrócił na łono mistrzów Ligi. Zobaczymy jak będzie za rok, ale na chwilę obecną widzę duże szanse, że to jego ostatni sezon w Seattle. Szczególnie jeśli któryś z młodych RBs zabłyśnie (np. Christine Michael).

charlie - 2014-08-01, 19:56

Zła wiadomość jest taka, że kontuzje mnożą sie w obozie Giants ale dobra, że uderzają głównie w głębie składu a nie starterów.

Z Randelem to nic poważnego, chwilowy powrót Wilsona był bonusem na który de facto nikt nie liczył (podstawowym RB miał być i będzie sprowadzony z Oakland Rashad Jennings) a Holliday to mikrus - który pewnie dlatego jest mega szybki i zwinny ale i ma potężne problemy z fumblami - w efekcie przypuszczam, że nawet zdrowy miałby trudności żeby załapać się do 53-osobowego rostera zespołu gdzie trenerem jest Tom Coughlin.

Beckham Jr ma problemy z mięśniem dwugłowym uda (chyba, hamstring?) co z pewnością wpływa na ilość czasu jaki spędza na boisku treningowym - ale pod względem zdrowotnym powinien być gotowy na pierwszy mecz sezonu regularnego.

Jest też kilka innych mniejszych kontuzji, ale tak jak napisałem na początku - głównie drugi albo i trzeci garnitur. Jedynym graczem który na 100% będzie starterem za miesiąc przeciwko Lions - o ile zdąży się wyleczyć - jest LB Jon Beason.

rooted - 2014-08-04, 16:53

rooted, rooted,
charlie napisał/a:
Zła wiadomość jest taka, że kontuzje mnożą sie w obozie Giants ale dobra, że uderzają głównie w głębie składu a nie starterów.


To fakt, mam tylko nadzieję, że w trakcie preseasonu będzie minimalna ilość groźnych kontuzji (i dotyczy to oczywiście wszystkich drużyn) bo to zawsze smutno gdy dla kogoś sezon się kończy zanim jeszcze się zaczął. A najbardziej mi szkoda gdy kontuzję dotyczą rookies z dalszych rund lub UDFA z którymi drużyny rozstają się bez większych ceregieli – dla tych „uznanych” lub z wyższych rund w drafcie zawsze można poczekać aż wyzdrowieją, dla tych z dalszych stron gazet najczęściej oznacza to koniec marzeń o karierze zawodowej raz na zawsze.

BTW –Charlie, masz nowy obrazek profilowy?? ;)

I tak przy okazji – Bengals dali Daltonowi nowy kontrakt na 6 lat. Wstępne dane mówią o 115 m USD, ale jak zawsze warto zaczekać na szczegóły. Kilka godzin wcześniej na Grantlandzie taki oto bardzo ciekawy artykuł się pojawił nt. Daltona  http://grantland.com/feat...ngals-pressure/ . Jak mawiają w Toyocie – Just in time...

TRad - 2014-08-04, 22:23

To samo co z Kaepernickiem. $96M/6. Do tego extra $19M w eskalatorach, prawdopodobnie związanych z grą/wynikami w p-o. Tylko $12M signing bonus, plus $5M roster bonus, płatnego za kilka dni. Reszta niegwarantowana (czy tam częściowo injury guaranteed).

Czyli Bengals gwarantują sobie pułap płacowy, a z drugiej strony możliwość wyjścia z kontraktu, gdyby Dalton się sfreemanizował.

To może być bardzo popularna struktura kontraktów QB z drugiej półki. Luck dostanie większe gwarancje, być może rownież Wilson i Newton. Ale już Griffin jest dobrym kandydatem na kolejny tego typu kotnrakt.

Kolejny wynalazek Niners, który zdobędzie dużą popularność :)

charlie - 2014-08-04, 22:31

rooted napisał/a:
BTW –Charlie, masz nowy obrazek profilowy?? ;)

Tak ale z tego samego meczu co poprzedni, tylko jakąś minutę efektywnego czasu gry później.

David Wilson najprawdopodobniej zakończył karierę. Tak mu doradził sztab medyczny i po jego wypowiedziach w mediach społecznościowych można się domyślić, że to zaakceptował (I lived my dream. A lot of people only get to dream their dream. I lived that dream. Now I have a chance to dream another dream and live that, too.) Tylko po to, by mógł dostać pieniądze za ten sezon oficjalnie umieszczony został na liście "injured reserve".

Dalton ostatecznie dostać ma 96 milionów za 6 lat tylko de facto pierwsze 25 za najbliższe 2 sezony są gwarantowane. Po 2015 schemat kontraktu jest bardzo podobny do tego, co podpisał Kaepernick: http://profootballtalk.nb...gh-early-march/

Dla tych, co będą twierdzić że został przepłacony: tylko 3 qb's w historii rzuciło ponad 3000 yardów w każdym z pierwszych 3 sezonów w lidze: Peyton, Cam Newton i Dalton.

Dla tych, wg których dostał za mało oto styczniowe statystyki qb Bengals:
* w/l 0-3
* td/ints 1-6
* completion: 56.9%
* passer rating 56.2

Świetnie by się uzupełniał z Ilajem.

WaltJones - 2014-08-05, 18:08

O tutaj:
http://www.nfl24.pl/forum...highlight=#5894
pisałem kiedyś, że zdziwiło mnie jak nisko został w drafcie 2013 wybrany Jesse Williams...

Po tym jak cały debiutancki sezon spędził na liście IR, kilka dni temu... został zwieziony z treningu na medycznym meleksie i niedługo potem trafił ponownie na Injured Reserve.

Jak widać, jego spadek w drafcie, spowodowany "obawami o problemy zdrowotne" był jak najbadziej słuszny.

Ciekawe, czy będzie nam dane kiedyś zobaczyć tego chłopaka z Australii na boiskach NFL...

Delfin - 2014-08-05, 19:46

Takie pytanie do was panowie (nieco offtopowe). Co byście powiedzieli na powrót Typera NFL24?
rooted - 2014-08-06, 19:58

TRad napisał/a:
$96M/6.


I to wygląda dużo bardziej racjonalnie, szczególnie przy tej strukturze kontraktu. Dużo lepszego składu Bengals już nie będą mieć (jedna z najlepszych defensyw, b. dobra linia ofensywna, top 3 WR, ciekawi RB) więc wszystko w rękach Daltona.

Delfin napisał/a:
Takie pytanie do was panowie (nieco offtopowe). Co byście powiedzieli na powrót Typera NFL24?


A to nie jest przypadkiem dokładnie to co na wątku dot. Fantasy właśnie Luka napisał? Ja generalnie chętnie - pytanie tylko czy nie będziemy dublować zabawy...

rooted - 2014-08-10, 11:30

Pierwsza kolejka preseasonu zakończona więc kilka różnych, luźnych myśli i spostrzeżeń na bazie wybiórczo oglądanych fragmentów kilku meczów. Oczywiście spostrzeżenia bardzo ogólne z pełną świadomością, że większość ‘starterów’ nie zagrała nawet jednej pełnej kwarty, drużyny chcą głównie wypróbować zmienników, uniknąć kontuzji, a wynik nie ma najczęściej żadnego znaczenia.

The Good, the Bad and the Ugly

The Good:

- Gary Kubiak to fajny gość i już wniósł do gry Ravens sporo świeżego powietrza. Rzuciłem okiem na pierwszy drive Ravens i wydawało mi się, że oglądam Texans sprzed około dwóch lat. Za szybko by mówić, że atak z Baltimore będzie rządził światem, ale Ravens w pierwszej serii ofensywnej w meczu z 49ers pokazali że w ataku więcej będzie gry na średni i krótki dystans, zagrywki będą bardziej urozmaicone i częściej wykorzystujące Tight Endów, Fullbacka (ktoś jeszcze pamięta, że w NFL funkcjonuje taka pozycja?), screen passes, play-action i inne wynalazki zapomniane przez Ravens w zeszłym sezonie.

- Philip Rivers – było takie bardzo proste zagranie w I-szej kwarcie meczu z Dallas, gdy Rivers „przeczytał” obronę przed snapem (blitz z prawej strony), zmienił zagrywkę i podał krótko do Woodheada na lewą stronę. Woodhead był teoretycznie kryty przez dwa razy wolniejszego od siebie DE Cowboys co skończyło się 25-jardowym biegiem po złapaniu piłki. Nowy sztab trenerski w San Diego zrewitalizował Riversa w zeszłym sezonie i obstawiam, że również w tym sezonie będzie się jego grę fajnie oglądało bo Chargers mają pokaźny arsenał w ofensywie i wiedzą jak go użyć.

- Linia defensywna Buffalo będzie sprawiała dużo radości podczas oglądania meczów Bills. Na stronie głównej była prognoza, że drużyna z miasta Bizona wygra 9 meczów w sezonie – jeśli tak będzie, to prawdopodobnie głównie dzięki defensywie.

- Brandin Cooks przypomina mi Antonio Browna jeśli chodzi o umiejętność uciekania obrońcom i zdobywania jardów po złapaniu piłki. To trochę nie fair względem reszty zespołów, że trafił akurat do Nowego Orleanu gdzie ofensywa na brak talentu już wcześniej nie mogła narzekać.

-Sean Spence – LB Steelers zagrał po ponad 700 dniach od swojego ostatniego meczu w którym odniósł masakryczną kontuzję kolana (zerwane wiązadła, uszkodzone nerwy). Było ryzyko, że już nigdy nie zagra, ale przebył długą drogę, wrócił do formy i zagrał w pierwszym składzie. Fajna, optymistyczna historia.

The Bad:

- Blaine Gabbert –komentarz jest zbędny.

- Atlanta miała problemy w defensywie w zeszłym roku i na razie wygląda na to, że mieć je będzie również w tym. Obrona Falcons nie zagrała dobrze podczas pierwszej (jedynej znaczącej) serii z Miami, pass rush był bardzo ubogi a krycie też nie imponowało. Ofensywnie – Roddy White i Matt Ryan niezmiennie na plus, ale będzie brakować Tony Gonzaleza, oj będzie…

- Ofensywa Tampa Bay – jeden z analityków ESPN prognozował, że Bucaneers zagrają w tym roku w Super Bowl. Wiem, że to początek preseasonu, ale patrząc na kilka pierwszych drive’ów Bucs, raczej się na to nie zapowiada. McCown był pod ciągłą presją i gubił piłki, a linia ofensywna nie stwarzała miejsca na grę biegową i z ochroną QB sobie nie radziła.

The Ugly:

- Wiem, że to preseason ale ilość flag i fauli była dla mnie zbyt duża, mecze przypominały przyjęcia urodzinowe z dużą ilością confetti. Miałem wrażenie, że zawodnicy i sędziowie jeszcze nie do końca wiedzą jak interpretować nowe wytyczne Ligi odnośnie przewinień typu illegal contact, defensive holding czy różnych pochodnych „pass interference”. Odgizdywane przewinienia były niespójne i czasem dość naciągane, przy czym i tak nie oglądałem meczu Seahawks – Broncos gdzie łącznie było 25 zaakceptowanych przewinień i ponad 200 jardów karnych. Mam nadzieję, że do sezonu wszyscy złapią rytm i to się trochę ustabilizuje.

- Defensywa Cowboys przypomina sito. Niby zgodnie z oczekiwaniami, niby część zawodników pierwszego składu nie grała, ale Chargers robili w ofensywie co chcieli (tylko dwa niecelne podania w całym meczu ze strony QB San Diego, ponad 150 jardów zdobyte bez większej finezji w grze biegowej) a Cowboys nie byli się w stanie temu przeciwstawić przez większość czasu. Chargers mają dobrą ofensywę, ale obrońcom Kowbojów lżej już nie będzie – sezon zaczynają meczem z Niners którzy grają dołem częściej niż ktokolwiek inny w lidze, kilka tygodni później jest Brees i powietrzny atak Saints, potem Seattle i Beast Mode, potem zdrowy RG3, Chip Kelly z objazdowym up-tempo itd. W zeszłym roku już było źle w obronie, a w tym roku nie ma Ware’a, Lee ma znów kontuzje itd. – to może być długi sezon dla kibiców Cowboys.

Ufek - 2014-08-11, 09:34

rooted napisał/a:
- Atlanta miała problemy w defensywie w zeszłym roku i na razie wygląda na to, że mieć je będzie również w tym. Obrona Falcons nie zagrała dobrze podczas pierwszej (jedynej znaczącej) serii z Miami, pass rush był bardzo ubogi a krycie też nie imponowało. Ofensywnie – Roddy White i Matt Ryan niezmiennie na plus, ale będzie brakować Tony Gonzaleza, oj będzie…


No niestety trudno się nie zgodzić , myślałem że w tym sezonie w defensywie coś drgnie, ale nadal wygląda to nie najlepiej, trudno kogoś wyróżnić , a od ciągłej rotacji linebackerów zaczęło mi się kręcić w głowie. Jeśli o chodzi o ofensywę sytuacja jest lepsza Ryan , White , wszyscy RB pokazali się z dobrej strony, nawet pierwsza linia wzmocniona Matthewsem spisywała się w miarę przyzwoicie. Jeśli chodzi o zastępców Ryana to od sprowadzonego z Texans T.J Yatesa bardziej podobał mi się Sean Renfree.
Brak Tonego Gonzaleza niestety jest bardziej widoczny niż myślałem, a Levine Toilolo musi się jeszcze wiele nauczyć.

rooted - 2014-08-18, 22:02

Ufek napisał/a:
nadal wygląda to nie najlepiej


To zakładam, że sobotni mecz raczej nie poprawił Ci humoru bo do zmartwień z obroną doszła mocno wątpliwej jakości gra linii ofensywnej a z dobrych wiadomości to Julio Jones jest zdrowy i to chyba tyle optymizmu.. Wiem, że wszyscy mówią, że to preseason (Falcons generalnie nie grają zbyt dobrze w preseasonie – w 2011 przegrali wszystkie mecze przedsezonowe ale do playoffów potem weszli), ale po kilku zagraniach (Clowney!) zastanawiałem się czy składka ubezpieczenia na życie Ryana nie powinna dość dramatycznie wzrosnąć. A potem Bakerowi poszło kolano…

Oglądałem tylko 1-szą połowę (wychodzę z założenia, że więcej nie ma sensu), ale Falcons zagrali bez energii i bez życia i dostali lanie w każdej możliwej formacji. Nawet w special teams wyglądali jakby grali na zwolnionych obrotach (pierwsze dwa kick-off returns Hestera nawet do 20 jarda nie doszły). Nie rokuje to najlepiej.

Texans natomiast pokazali duży postęp w stosunku do spotkania w Arizonie i na tle Falcons wyglądali o klasę lepiej. BTW – zobaczymy jak sztaby trenerskie będą próbowały zneutralizować defensywę Houston z duetem Watt + Clowney na czele. Ten drugi udowodnił już, że potrafi gonić za QB czy RB, poczekamy kiedy nauczy się kryć Tight Endów… W meczu z Falcons naliczyłem pojedyncze zagrania w których Clowney miał inne zadanie niż pass rush (nie liczę gry biegowej Falcons). To temat na osobnego posta, ale Texans w zeszłych sezonach grali systemem 3-4 w którym gracze linii defensywnej mieli tzw. single gap assignments a OLB też bardzo często atakowali QB i bardziej przypominało to coś, co można nazwać roboczo systemem 5-2. W tym roku na razie podejście wygląda dość podobnie, zobaczymy jak będzie w sezonie.


Kilka innych spostrzeżeń po wybranych i wyrywkowo oglądanych meczach:

- indywidualne nagrody są generalnie bez większego znaczenia, ale konkurs na Defensive Rookie of the Year zapowiada się wybornie bo kilku debiutantów już prezentuje się bardzo solidnie. Oprócz Clowneya, b. dobrze gra m.in. Mosley (Ravens) czy Mack (Raiders), a Shazier (Steelers) w meczu z Bills zrobił mały Defensive Show (11 tackles, 1 przechwyt w niecałą połowę meczu). Vikings i Jets nie oglądałem, ale Barr i Pryor też podobno dają radę.

- ktoś mnie ostatnio próbował przekonać, że Stafford i ofensywa Lions będzie w tym roku dołować. Nie uwierzyłem i po kawałku meczu z Raiders też nie wierzę. Playoffów dla Lions raczej nie będzie, ale maszynka do zdobywania jardów się nie zepsuła.

- Peyton Manning nawet mecze przedsezonowe traktuje śmiertelnie poważnie albo wciąż ma okres odreagowania traumy po ostatnim SuperBowl. Nie przypominam sobie historycznie zbyt wielu zagrywek w którym Peyton biegał z piłką a już na pewno nie w red zone podczas preseasonu. W każdym bądź razie – ofensywa Broncos jest gotowa na sezon zasadniczy.

- 49ers pokazali niemoc natomiast zastanawiam się na ile wynika to z tego, że jest preaseason, piłki z naprzeciwka rzucał Manning z którym się widzą za kilka tygodni, czy część 1st team defense nie grała a na ile z tego, że drużynę czeka jakiś mały kryzys. Pożyjemy, zobaczymy, ale na razie 49ers przestali mi imponować tzw. ‘głębią’ składu, która stanowi o sile mistrzowskich zespołów.

- Dez Bryant to kosmita. Tyle mam do powiedzenia.

- i na koniec – festiwal cyrkowy kreowany przez media nt. Manziela jest już trochę żenujący podobnie jak wielkie artykuły na temat tego, że Michael Sam w którejś tam minucie czwartej kwarty zanotował pierwszy sack grając przeciwko zawodnikom, którzy (z całym szacunkiem i sympatią) za 3 tygodnie będą oglądać NFL z sofy w salonie. O sacku Sama dowiedziałem się zanim dowiedziałem się o wyniku meczu, zanim dostałem informację o tym jak zagrał Bradford i w sumie zanim w ogóle zorientowałem się z kim Rams grali. Ech…

charlie - 2014-08-19, 11:24

Mały cytat z Marka Cubana właściciela Dallas Mavericks z marca tego roku:

Kod:
I think the NFL is 10 years away from an implosion. When pigs get fat, hogs get slaughtered. And theyre getting hoggy. When you try to take it too far, people turn the other way. Im just telling you, when you got a good thing and you get greedy, it always, always, always, always, always turns against you. Thats rule number one of business


To co dzieje się w tym preseason sprawia, że mecze stają się nie do oglądania. Flagi, flagi flagi. Nfl chce promować ofensywę bo przecież atak sprzedaje się lepiej, prawda? Styczniowa NFC Championship Game (Seahawks - Niners) była najlepszym meczem poprzedniego sezonu a przecież niekoniecznie obfitowała w ofensywne fajerwerki. Liczę na to, że to tylko przedsezonowy eksperyment, który skończy się wraz ze startem właściwych rozgrywek.

Z mojego podwórka. Starterzy Giants w ofensywie wyglądają jak dotąd fatalnie. Z klubu płyną uspokajające wieści, że to preseason, że nie pokazują wszystkiego, że mecze to po po prostu kolejne treningi gdzie ćwiczą zagrywki, a nie rywalizują z defensywą przeciwników.

Za 3 tygodnie będziemy wiedzieć więcej.

lukascash - 2014-08-19, 18:23

charlie napisał/a:
Liczę na to, że to tylko przedsezonowy eksperyment, który skończy się wraz ze startem właściwych rozgrywek.


obaj wiemy, że nie jest to żaden eksperyment, bo z roku na rok "flagowanie" postępuje. Flagi rzuca się już nawet za rzeczy, których nie było, a poziom sędziowania w mojej ocenie z roku na rok spada. Najbardziej denerwujące są wszelkie interpretacje heltem2helmet po pierwotnym hicie np. w bark. Problemem staje się też frekwencja na stadionach - ceny robią się absurdalne, ludzie wolą wypić przed TV .



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group