25 maja 2017, o 19:51
Nie czepiam sie Ciebie osobiscie i nigdzie nie napisalem, ze miales czelnosc. To po pierwsze. Po drugie, FF jest zabawa, w ktorej szczescie jest po prostu niezbedne. O ile jednak nie mam sie jak przyczepic do kontuzji czy po prostu slabej postawy moich zawodnikow, o tyle mam prawo czuc sie pokrzywdzony, gdy moi gracze sa celowo nie wystawieni na nic nie znaczace dla ich zespolu spotkanie. I nie jest to juz los przypadku czy umiejetnosc przewidywania, tylko ewidentne karanie kogos za to, ze wybral graczy, ktorzy zagrali powyzej lub zgodnie z oczekiwaniami. Jakos caly swiat FF rozumie, ze granie 17 tygodnia jest bezsensowne. o jakiej strategii na post-season mowisz skoro w naszym trybie rozgrywki cos takiego nei istnieje? Tzn. co mam nie wybierac graczy Patriots, Steelers, Seahawks, bo powinienem przewidziec, ze w week 17 wystawia rezerwy? I to ma byc jakis elemnt strategii? Bzdura. Skoro tak kochasz te umiejetnosc przewidywania, to ponawiam pytanie - czemu nie gramy 21 kolejek z uwzgledniem pre-seasonu? tam mialbys szerokkie pole do popisu ze zgadywanka, kto danego dnia zagra i ile minut. Zaproponowalem przeprowadzenie dyskusji - na razie dyskusji nie ma, jest tylko atak na mnie. Milo...
Edit: Nie chodzi o jedynie moje zranione ego. Granie week 17 jest zbrodnia na tej zabawie. Poczytajcie blogi, fora poswiecone FF. Rzuce kilka cytatow:
Adam Rank - jeden z ekspertow NFL.com :
"It's Week 17. Why are you still playing fantasy football? So many teams have wrapped up playoff seeding or have just mailed it in. So now your biggest fantasy conundrum is, "Should I play Matt Ryan or Christian Ponder this week?"
Seriously, that was a question I received on Twitter.
Having your fantasy football season decided in Week 17 is akin to watching "Dodgeball," "Office Space" or "Wedding Crashers" on non-pay cable channels. Sure, it's still kind of fun, but you're going to miss out on all of the good stuff.
In other words, don't do it.
Now some of you might be new to fantasy football, and this should be a good learning experience. Believe me, we've all been there. There were times I was a fantasy noob and I too had a championship decided in Week 17. If somebody set up your league and will refuse to change for next season, it's time to part ways with that league."
Brandon Anderson - jeden z blogerow piszacych o FF:
"Never EVER count week 17
Repeat after me: Never play fantasy football in week 17.
It’s just silly. Half of the games don’t matter, and your stars will be resting for the playoffs while a bunch of no-names are lighting up the scoreboards. That’s no way to determine your league’s championship.
Kellen Moore, David Cobb, DuJuan Harris, Tyrell Williams, and Marc Mariani were a few names atop week 17 fantasy scoring last season. Do you even know what team those guys played for? It’s a silly (stupid) way to determine a champ after 4 months.
If you just have to play in week 17, crown your champ a week earlier and let everyone pick a new roster and play for draft position in week 17."
Po ubieglorocznej porazce rzucilem, ze nie wroce do ligi jesli zostawimy week 17. Coz, jest to liga, z ktora jestem najmocniej emocjonalnie zwiazany, bo pne sie powoli w gore juz 4 lata. Z tego powodu nie zrezygnuje z gry, choc odkad przyjechalem do USA dostalem juz zaproszen do roznych lig bez liku i na pewno z kilku skorzystam. Apeluje jednak o powazna debate. Argument, ze zasady sa znane jest slaby, bo przeciez nie sa to zasady, ktore przekazal nam Objawiciel zza oceanu, wypisane na dwoch kamiennych pilkach. Mozna to zmienic i ostatecznie uczciwie byloby zrobic glosowanie w poszczegolnych ligach na ten temat. Czuje jednak, ze glos ludu nie pokryje sie jednak z glosem rozsadku. Mimo to, uwazam, ze glosowania powinny sie odbyc.